Nic specjalnego nie trzeba robić. Kroję na niezbyt duże kawałki ( takie na jednorazową porcję, którą sam zjem), mocno nacieram, do słoika wsypuję trochę soli kamiennej, wkładam słoninę natartą solą i zasypuję solą tak by nie było pustych przestrzeni; na wierzchu pokrojony czosnek i do piwnicy. Ja zacząłem jeść jakieś dwa tygodnie po zrobieniu, ale z czasem słonina stanie się tak miękka, że da się smarować. Ja jem z pajdą ciemnego chleba, oczywiście setka lub dwie to pożądany dodatek . Tak