Panowie, w zbiorczej odpowiedzi na kilka wiadomości PW ( nie od Gregoriana), zapewniam, że jeżeli będę mógł pomóc to na pewno nie omieszkam, jest wiele osób, względem których czuję się zobowiązany i pomiętam o tym. Na ten moment nawet nie mam towaru w domu, po niedzieli zabieram wszystko z kolegą z którym mam spółkę i zapewne kilka dni zajmie posegregowanie wszystkiego. Potem większość idzie na alle ( koszt trzeba odzyskać), jednak nie wszystko.