Moją przygodę z Hamiltonem rozpocząłem modelem Jazzmaster Viewmatic taki: Zakupiłem go z jednego z portali ogłoszeniowych za 1/10ceny salonowej rocznik 2006. Noszony jako EDC przez poprzedniego właściciela, z bardzo widocznymi oznakami używania. Trochę pasta Tempo, potem CapeCode, nowy pasek i zegarek był jak nowy. na ETA2824-2 - był pomimo wieku i braku konserwacji od nowości bardzo dokładny - robił -4sek/24h. To potęgowało tylko moją radość z zakupu. jednak mój nadgarstek 19cm - a zegarek 38mm.... Następny model: KHAKI NAVY GMT Kolejny zegarek z portalu ogłoszeń i kolejny pozytyw. Rocznik 2009, po jednej wymianie koronki od nowości i konserwacji w 2011roku, znów u byłego właściciela był jako EDC, ale ten w idealnym stanie dojechał do mnie. Zachwycił mnie od samego początku - jakością wykonania, lumą, oraz dokładnością -3sek/24h... to utwierdziło mnie trochę, że Hamiltony po prostu są dokładne.... Na razie z mojej strony to tyle, chociaż moja historia z Hamiltonem się nie skończyła nasz "romans" bardzo emocjonalny trwa nadal, chętnie poczytam jakie doświadczenia Wy mieliście z tą marką. Za jakiś czas opiszę kolejne trzy modele, z których dwa mają stałe miejsce w mojej kolekcji.