To ja mam taką zagadkę bez nagrody Samochód slużbowy żony. Peugeot Partner 2005r 1,6 HDI zaczął nierówno pracować na zimno i na małych obrotach. Po rozgrzaniu się i na obrotach wysokich wszystko pięknie gra. Olej zmieniany regularnie albo i cześciej, syntetyk. Poziom oleju sprawdzany, płynu chłodniczego też. Filtr powietrza też zmieniany często bo pojazd często na budowach i w pyle. W autoryzowanym serwisie "to godzinkę potrwa - przekaźnik jest zepsuty" - nie pytała jaki przekaźnik. Potem "okazało się że świece są spalone" po czym jedną ukruszyli przy wykręcaniu - szukali odłamków z godzinę, w końcu rozkręcili silnik. Na chwilę obecną twierdzą że tłok jest porysowany i trzeba wymienić. Zmartwienie umiarkowane, nie Ona za to płaci, ale ciekawy jestem od czego i co się zepsuło tak naprawdę ? Wszelkie informacje mam "z drugiej reki" więc z góry przepraszam za przeklamania i przejęzyczenia.