Często bywam w G Bałtyckiej i tam chociaż ludzie się starają by nie było widać pustych slotów. A w GM to wygada tak jakby powietrze sprzedawali. Aha i nie mam ciśnienia na markę która jest marka wirtualna. Przynajmniej w pl.
Salon w GM. Wchodze jako klient z ulicy. Chce się zapisać na zwykłego rolka. I jebut plaskacz w rylo. Nie. Nie bo nie. Na wsadzie ze nie bo zamknięte listy na WSZYSTKO. ŻENADA. Zostaje przy omedze.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.