No pękło, wiadomo po to jest, na szczęście mam zapasowy, rok temu jak okazało się że trzeba czekać na hak dwa tygodnie, zamówiłem profilaktycznie drugi A co się stało, znów jak rok temu jechałem po wycince w lesie, kupa gałęzi, nawet ją widziałem i pomyślałem że idealnie leży do urwania haka, no i stało się Coś ostatnio sporo awarii, najpierw pęknięta obręcz, później wadliwa taśma i wybuchające dętki, a teraz hak, dobrze że rok się kończy.