Acha,zapomniałem żem. Koleżanka małżonka była na rynku i Pan miał Cornavina, w którym szkło było w tak marnym stanie ,że ledwie można było rozpoznać markę ,po chwili targów wzięła go za 20 zeta i od razu zaniosła do naszego nadwornego zegarmistrza .Po wymianie szkła ukazał się taki oto całkiem całkiem . Tylko na kopercie drobne punkciki w okolicy godziny 5, natomiast dookoła tarczy to tylko cień.W rzeczywistości wygląda dużo lepiej. Postanowiłem ,spróbować coś uszyć sam,bo czasu ci u mnie teraz dostatek.Może następne paski będą lepsze .Wojtek. Przepraszam za jakośc zdjęc,ale w tej chwili nie bardzo mam czym focić.