Zabawa na sto dwa ! MasterDay - to chyba pochodzi od słów - "master , daj stówę za tego jegera " Przepraszam wszystkich Forumowiczów za żart na poziomie tegoż "kolekcjonera" , ale widzę ,że czasami nie da się uniknąć niestety powrotu do słów nieżyjącego już Stanisława Lema " dopóki nie było internetu nie wiedziałem ,że jest tylu idiotów na świecie" Indolencja połączona z impertynencją tworzy tyleż niesmaczną co niestrawną mieszankę , a samemu obiektowi wydaje się ,że tworzy pseudoartystyczną ( pożal się Boze artyści ery netu) prowokację i jeszcze powinni go chwalić . A idź człowieku na wp.pl czy onet , tam grasują koledzy w rodzaju "jasiuśmietana" czy "czuływojtek" reprezentujący zbliżony , dla jasności napiszę ,że również żenujący , poziom ! Roma locuta, causa finita , lub dla niektórych lepiej - nie karmić trolla