Odwiedziłem ostatnio zegarmistrza przy pl. Legionów. Za czyszczenie i konserwację Poljota de luxe 23 kamieni - 65 zł. Przy okazji proponował odmalowanie tarczy za 200zł, podziękowałem. Widząc moje zainteresowanie zegarkami zdjął z półki pudełko ze zgrabną Certiną kostką i zaproponował że pozbędzie się jej za 300zł. Przemyślałem sprawę i po kilku tygodniach wróciłem do niego żeby zegarek kupić. Powiedział że owszem, 300zł ale zegarek wymaga konserwacji co kosztuje 180zł (automat z podwójną datą, bo to cały dzień pracy). Swoją drogą skoro leżał u zegarmistrza to pewnie po usłudze klient go po prostu nie odebrał (na deklu była dedykacja), więc zapewne czysty i sprawny był. Dałem sobie jeszcze jeden dzień na przemyślenie i wróciłem proponując że wezmę Certinę za 300, jak ponoszę kilka dni i przekonam się czy mi pasuje - przyniosę do czyszczenia. Facet pokręcił głową i powiedział że mu się nie podoba to, że ja chcę kupić zegarek wart 1000zł za 300zł - jego cena 500zł. Podziękowałem i wyszedłem. Podsumowując, raczej kosztownie, a jako osoba jest w moim odczuciu nieprzyjemny. Skorzystać z usług polecam w przypadku braku alternatywy.