Niestety marki z długą, piękną historią, które dotrwały do dziś żądają dużych sum za swoje wyroby, zwłaszcza te szwajcarskie.
Niestety Perrelet nie ma prawie żadnej historii, to manufaktura która powstała 30 lat temu. Musi walczyć na zatłoczonym rynku więc oferuje dużo więcej w kwestii wykonania i komplikacji mechanizmu niż bardziej znana konkurencja. Inna sprawa, że jak polscy zegarmistrzowie słyszą o double rotor to często nie chcą tego tykać.
W tej cenie ciężko znaleźć coś naprawdę dobrze wykonanego. Są perełki typu Universal Geneve Okeanos moon timer, który był ostatnim zegarkiem tej marki i wykonanie jest pierwszorzędne. Jednak takich zegarków trzeba się nieźle naszukać. Dzisiejsi liderzy wykonania w tej cenie np. Ball, czy Nomos mają dobre zegarki, ale one moim zdaniem poniżej starszych Breitlingów.