Panowie- opiszę mój przypadek, aby pokazać że negatyw odwetowy to jeszcze nie koniec świata Sprzedałem kiedyś jakąś głupią książkę, bodajże o kulturystyce, za marne 10zł. Gość najpierw kliknął "Kup teraz", a potem zaczął żądać dodatkowych zdjęć. Po 2 tygodniach upominania dałem nega. Oczywiście dostałem odwetowca. Olałem sprawę, uznając że Allegro i tak nie pomoże. Po roku coś tam pisałem na stronie Allegro na fejsie, opisując jak kijowo działa Allegro pod tym względem. Jakiś admin, widząc że im brużdżę, postanowił zadziałać i poprosił mnie o nr aukcji, że zbada sprawę. Finał sprawy: negatyw odwetowy został usunięty, a tamten pretensjonalny burak dalej sobie siedzi z negiem ode mnie Uzasadnienie było takie: Allegro może usunąć odwetowca, jeśli z treści obydwu negów jednoznacznie wynika kto jest winny. Ja napisałem nega w postaci rzeczowych argumentów, a tamten gość napisał bardzo emocjonalnie (chociażby forma per "ty"), sam przyznając się, że upomniał się o dodatkowe fotki JUŻ PO dokonaniu zakupu. Moja rada: pisać negi kulturalnie, rzeczowo, wyczerpująco i bez emocji; tak aby maksymalnie napiętnować drugą stronę, tym samym sprowokować gościa aby- działając w gniewie- napisał coś szybko, głupio i emocjonalnie. Wtedy jest podstawa do usunięcia negatywa. Mam nadzieję że mój post okazał się pomocny, życzę miłego weekendu