Problem jest znacznie poważniejszy; są doskonałe modele Lorusa w stylu militarnym, lotniczym, są divery niebieskie z bezelem Pepsi, automaty i kwarce.. ale nie są dostępne w Polsce, a już na pewno nie w sieciowych salonach typu TT. Pokutuje na naszym rynku dziwny trend, a mianowicie dystrybutorzy starają się dostosować wzornictwo do mentalności statystycznego Polaka, stąd szeroka dostępność modeli sztampowych, a deficyt ciekawych. Ponadto- co gorsze- ciekawe i tanie modele Lorusa, czy nawet Pulsara, są zupełnie niedostępne, chodzi o to aby klient poszukujący takich zegarków musiał przepłacić za droższe marki. Przykład: pełno jest w TT Seiko 5, naturalnie design klasyczny.. ale czy spotkacie tam Seiko 5 w wersji militarnej ? Oczywiście- NIE W pewnym sensie salony zegarkowe traktują nas jak głupków - IMO