Tak czytam te Wasze opowieści o proporcjach nadgarstka do zegarka i wydaje mi się, że zamiast myśleć o sobie i nosić to, co Wam się podoba za bardzo przejmujecie się tym, jak to wygląda w oczach innych. Podoba Ci się Rangeman? Lubisz zegarki, które się wyróżniają? Jeśli tak to przestań się mierzyć jak baba i dumnie go noś. To nie biustonosz, że musi być dopasowany. Nikt, nigdzie widząc Cie z zegarkiem, który jest duży, solidny, oryginalny itd nie powie do Ciebie: "Ale masz mały nadgartek" Powie: "Stary, ale masz zarypiasty zegarek!" Na zegarkach nie ma adnotacji: "Przeznaczony na nadgarstek powyżej 20cm w obwodzie" Noście zegarki, które Wam sie podobają.