Dobry wieczór. Trafiłem do tematu dzięki pewnej sytuacji a jako, że szwajcary to powiedzmy... nie moja specjalność, mimo to postanowiłem pokazać, co udało mi się upolować. Koleżanka mojej lepszej połowy znając moje zamiłowanie do czasomierzy zaproponowała, że da mi znalezione w piwnicy pudełko starych, zegarko-podobnych klamotów. Mówię: Biorę w ciemno spodziewając się Poljota czy Wostoka. Pudełko z terminem przydatności do maja 1973 roku. Nawet nie pamiętam takich czekoladek, choć bardzo lubię wiśnie w czekoladzie. Otwieram i widzę coś takiego. Nie znalazłem Poljota ani Wostoka ale były 2 całkiem przyjemne dameczki Zaria oraz takie oto zegarki. Delbana chodzi bardzo dobrze. Dafnis się późni. Ostatni Tissot nie ruszył ale się zatrzymuje. Szkiełka do wymiany. Wybaczcie jakość zdjęć, robiłem na szybko prodziżem.