No właśnie co raz mniej kupuję. Z ostatnich nabytków trafiła się biało-czarna lodówa (ale do lekkiego Spa musi iść), Slavka ni to pielęgniarska ni to kij wie jaka (to ta na zdjęciu), dwa sputniki, jakieś trupki do naprawy (nie tylko radzieckie) i jeszcze perełka, która zasługuje na lepsze zdjęcia więc muszę poczekać do weekendu i na spokojnie przy dobrym świetle zabrać się do zdjęć. Kilka, które nie potrzebują SPA na szybko obfociłem.