Nie odbieraj tego osobiście ale tu i na innych forach było już sporo takich przypadków, że zegarki po dziadku pamiętające rzekomo czasy wojen światowych były produkowane współcześnie. Niestety starszym ludziom często pamięć nie dopisuje lub po prostu robiąc prezent wnukom dopisują historyjki do zegarków. Sam jestem takim wnukiem. W kolekcji mam Cymę po dziadku, którą rzekomo dziadek wycyganił długo przed II w.ś od jakiegoś Skandynawa za butelkę samogonu. W rzeczywistości okazało sie, że zegarek nie mógł pamiętać okresu międzywojennego bo był wyprodukowany w latach 40 (prawdopodobnie koło 1947r). Dziadkowi widocznie się coś pomieszało.