Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

loituma

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    4900
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    4

Zawartość dodana przez loituma

  1. loituma

    Renowacje tarcz - przed i po.

    Zawsze znajdzie się ktoś kto powie, że nie było w instrukcji żeby nie wkładać gwoździa do gniazdka. [emoji13]
  2. loituma

    Renowacje tarcz - przed i po.

    Robię to tak: Końcówkę wykałaczki delikatnie zbijam, robiąc z niej coś w rodzaju dość twardawego minipędzelka. Nakładam kropelkę lub dwie preparatu na niewielką część tarczy (powiedzmy od indeksu do indeksu), daję parę sekund na zadziałanie środka, delikatnie czyszczę wcześniej przygotowaną wykałaczką ten niewielki fragment. Po minucie max dwóch płucze tę część tarczy przy pomocy sporej ilości wody i patyczka higienicznego i osuszam od razu w ręcznik papierowy lub miękki papier toaletowy. I tak kawałek po kawałku... Indeksy są wbrew pozorom dość odporne. Gorzej bywa natomiast z napisami pod wskazówkami. Te chętnie czasem chcą zleźć. UWAGA dla chcących naśladować!!! Nie ponoszę żadnej odpowiedzialności za zniszczenie Waszych tarcz!!! Środek jest dość silny i z całą pewnością znajdą się tarcze, które nie wytrzymają próby!!! Robicie ta na swoją odpowiedzialność!!! A najlepiej tak jak Staszek... spróbować na trupku
  3. loituma

    Renowacje tarcz - przed i po.

    Serio! Jak na świętej spowiedzi! [emoji1] ... Taki: Nazwę zamazałem, żeby nie było... [emoji57]
  4. loituma

    Renowacje tarcz - przed i po.

    Wykałaczka i odkamieniacz. Poważnie Reszta chciała mi zjeść indeksy. [emoji41]
  5. loituma

    Renowacje tarcz - przed i po.

    Robiłem oczywiscie i inne. Wszystko zależy od rodzaju tarczy, rodzaju nalotu, czy zabrudzenia, od indeksów, a właściwie ich wytrzymałości. I od paru jeszcze innych czynników. Pokazuję tarcze Delban, ponieważ ich mam najwiecej i głownie nimi się zajmuje.
  6. loituma

    Renowacje tarcz - przed i po.

    Kolejna Delbana po moim odświeżeniu.
  7. I jeszcze jedna... Felsa na shock-absorberze W ładnym stanie Przed i po:
  8. loituma

    Czy nosimy swoje "starocie"?

    No to jedziemy dalej...
  9. loituma

    Czy nosimy swoje "starocie"?

    Dzisiaj słuszny rozmiar... jak na Delbanę. 37mm
  10. loituma

    Czy nosimy swoje "starocie"?

    Za to mojego całkiem spaliło...
  11. Chyba tylko na to mogę liczyć, bo przez kilka lat przegladania różnych ofert, nie trafiłem na czarne gwiazdki... więc za częste nie są
  12. Fakt... Jeśli faktycznie są oryginalne to znów będę miał czego szukać. I obawiam się, że zbyt prędko jej nie znajdę
  13. Moja, ta ze świecącym środkiem, obejrzana dokładnie pod lupą x15, jest na 99% malowana. Ten fragment, o którym pisał Jerzy to nie farba, która odskoczyła, a niedomalowany fragment. Oczywiście dałem ten przykład nie jako dowód na malowanie każdej świecącej, ale jako materiał do porównań. Choć wydaję mi się, że i tak ze zdjeć cieżko będzie wysnuć jakiś jednomyślny wniosek.
  14. Piekna sztuka Mawis Nieźle utrzymana i z bardzo rzadko spotykaną, oryginalną koronką w ładnym stanie. Mechanizm zadbany i traktowany z poszanowaniem. GRATULUJĘ! Moim zdaniem tarczy nie ruszaj. Jedynie delikatne przeczyszczenie z bieżącego brudu i kurzu. Tych plam wokół 12 i 6 najprawdopodobniej nie zmyjesz, a możesz jedynie zaszkodzić. Według mnie całość przedstawia się bardzo spójnie i wintydżowo. Czekamy na następne. Ta choroba wciąga... [emoji1]
  15. loituma

    Czy nosimy swoje "starocie"?

    Staszek, jedna z ciekawszych Delban A moja dzisiejsza:
  16. Dorzucę swoje trzy grosze, żeby nie było tak kolorowo Otóż mam i ja w zbiorach egzemplarze z "transparentnym" logo. Jednak, żeby trochę namieszać, uważam, że oba moje mogły być podmalowane... Jeden ewidentnie kombinowany, tzw mały Recordmaster z szachownicą na środku. Czarna farba świeci się jak psu... Do tego ma na swojej powierzchni jakieś bąble... Ale, żeby nie było za łatwo, to znalazłem też dowód na to, że wcześniej pod spodem prawdopodobnie też była czarna. Nie wiem czy dobrze to będzie widać na zdjęciach... Widzicie różnicę? Zmieniłem tylko kąt padania światła. Spod spodu wystaje fragment (również czarny), który się nie świeci. Pod lupą widać bardzo wyraźnie inną (starszą?) warstwę farby... I drugi egzemplarz. Również można go podejrzewać o to, że ktoś coś przy nim kombinował... Spójrzcie na te spękania: Takich spękań nie zauważyłem w żadnym innym murzynku. Wiem, że niczego to nie dowodzi... i zapewne bardziej namiesza niż coś nam rozjaśni... być może po prostu ja trafiłem na takie sztuki. Jedno jest pewne. takie renowacje również były robione i trzeba na nie uważać.
  17. Kiedyś drapnąłem taki temacik z amatorskimi narzędziami do zabawy w uruchamianie mechanizmów. http://zegarkiclub.pl/forum/topic/116272-amatorski-warsztat-zegarmistrzowski-osprz%C4%99t-zobrazowany/ Oczywiście z czasem nieco się zmodyfikował mój warsztat, ale temat nadal uważam za aktualny.
  18. I tego się trzeba trzymać Praktyki nikt Ci nie odbierze... Na dobrą sprawę, kamień, który wyleciał z kotwicy należałoby oczyścić, oczyścić również kotwicę i wkleić ponownie na szelak. Można oczywiście kombinować z kropelką, ale niektórzy powiedzą, że to szarlataństwo i zapewne będą mieli rację.
  19. loituma

    Czy nosimy swoje "starocie"?

    A dziś coś nieco większego...
  20. Palety w kotwicy można oczywiście poprawić i ustawić jak należy, ale trzeba je wkleić na szelak. Inaczej taka robota nie ma sensu. Znów się poprzesuwają. Jeśli nie masz takiej możliwości, to pozostaje poszukanie dawcy. Wiele razy na forum pada informacja, którą warto jeszcze raz powtórzyć. Naukę najlepiej zacząć od trupka zakupionego specjalnie w tym celu. Jeśli trzeba, to należy kupi dwa, albo i więcej. Nie raz bywało, że i takiego trupka udało się przywrócić do życia. Satysfakcja jeszcze większa, przy dużo niższym nakładzie finansowym i stresie
  21. loituma

    Czy nosimy swoje "starocie"?

    Oszszywiśsie... Nawet nie tyle garniak co kamizelka
  22. loituma

    Czy nosimy swoje "starocie"?

    To dziś drugi biegun... Może i nie taki znów staroć, ale postanowiłem niedzielne odświeżyć:
  23. loituma

    Czy nosimy swoje "starocie"?

    Mi też się podoba. Dość nietypowa jak na tego typu Delbanę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.