Dzięki. Wczoraj pogoda była piękna, ale wieczorem nadszedł halny i drzewa łamały się jak zapałki. Te dzisiejsze fotki akurat ze szlaku, ale na odcinku 3 km na ulicy, mijałem, posprzątane już, kilkanaście drzew powalonych w poprzek jezdni. Się działo! Musiałem baaardzo uważać, żeby nie zarysowało mi zegarka [emoji14] Przepraszam za ota, ale tak jak pisałem, nie mam co pokazać aktualnie [emoji1]