Mariusz, żebyśmy się dobrze zrozumieli, ja nie neguję wielkości obecnej Barcelony. Jest to znakomita druzyna zbudowana w większości na wychowankach. Pełna zgoda, ale.... nigdy , ani teraz, ani w przyszłości nie powiedzie się eksperyment w którym piłkarze "przyklejeni " są do składu za zasługi. Musi być "zdrowa" konkurencja, która jest warunkiem rozwoju drużyny. Kto się nie rozwija, ten się cofa i tak jest z Barcą. Vilanova nie widzi nic poza zespołem, przy którego powstaniu miał spory udział. Ma zwyczajne klapki na oczach na swoich pupilków, a to jest za***iscie nieprofesjonalne. Przykład. Występ Messiego w Monachium. Czy się stoi , czy się leży miejsce w składzie się należy. Efekt tego jest widoczny gołym okiem.