Ja tam życzę zwycięstwa Borussi w LM. Choć sprawa trudna, nie niewykonalna. Niespodzianki się zdażają. O ile sposób gry Barcy robi na mnie wrażenie to cała otoczka wokół już zdecydowanie mniej. Kropkę nad i postawiła ostatnia sytuacja z "niby" urazem Messiego. Chłopak sie przewrócił, zgodnie ze zwyczjem zniesli go na noszach i cała Katalonia płakała "co to będzie...co to będzie... Messi się przewrócił...." Komentarze, wypowiedzi...lament, płacz.... okazało się , ze chłopaczyna ma siniaka, co w tym sporcie raczej się zdaża. I znowu konferencje, wypowiedzi , sam Messi opowiadał mediom o sowojej "kontuzji" . ŻENUA! A to na Ronaldo mówią Krystyna. Okazuje się, że Messi to jednak panienka.