Zawsze staram się tak robić. Powtórzę to jeszcze raz. Nie mam pretensji do poszczególnego lekarza ale do środowiska. Które dziś psioczy na polityka-lekarza a jutro razem z nim „pielęgniarki po tyłku klepie”. Tak samo oceniam oświatę . Ktoś dał profesurę takiemu ministrowi który poziomem kultury nie odbiega od takiego np. Leppera. Ale tamten przynajmniej nie udawał Wersalu . Mówicie że minister sam za wiele nie może . A minister edukacji jak widać może . Idzie nie w moją stronę ale idzie. Można wiec coś jednak zrobić .