W zeszły weekend robiliśmy klubowe zakończenie sezonu, ludzie zjechali się z całej Polski, a nawet spoza granic, wrzucam kilka zdjęć, śmiesznie, że akurat dyskusja o SUVach się toczy, znajomy przyjechał Tahoe i tak przydaje mu się, jak się ma 4 synów to przydaje się nawet bardzo. Ja swoim złomkiem prze Wisłę się nie przeprawiałem co prawda, tak tylko podjechałem zobaczyć czy prom działa ale całą drogę bezawaryjnie pokonałem z ucieszoną gębą. Najciekawsze zdarzenie zlotu to jak koledze most się skończył 20km przed dojazdem na zlot, przyholowaliśmy go na ośrodek, podzwonione, most dowieziony w sobotę, przekładka podczas imprezy, dokończona w niedzielę bo zaczęło padać wieczorem i szczęśliwie wrócił do domu