Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Ceteth

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1481
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    4

Zawartość dodana przez Ceteth

  1. Odebrane, parę kilometrów przejechane co tu ciekawego można napisać 1) różnica w prowadzeniu względem auta spalinowego praktycznie żadna. Przyjemne autko, zaskakująco twarde w zakrętach (na plus) jednocześnie dobrze się zachowuje na nierównościach. Bardzo dobrze się prowadzi. 2) asystenta ai już mam ochotę wirtualnie rozstrzelać 😛 3) zdradliwy skubaniec, nie słychać i nie czuć prędkości 😛 4) po pierwszej trasie, przy wysiadaniu prawie się wywaliłem 😛 ja w moim audi jeżdżę bardzo nisko, tutaj jest zdecydowanie wyżej, trzeba się będzie przyzwyczaić 5) narzeczona, która będzie tym de facto jeździć zachwycona w końcu do niej dotarło, że ma nowe auto, jest w 100% dla niej i uśmiech z twarzy nie chce zejść 6) brak dywaników w aucie skonfigurowanym na 160 tyś. To jest jakiś absurd 7) wygodne fotele 😎 beznadziejna jakość kamery cofania Ogólnie bardzo się cieszę, że dopłaciliśmy względem citroena ec3. Nie jeździłem nim, ale jeśli chodzi o wykonanie i design to jest przepaść 😛
  2. Sam nie używałem, ale widziałem ludzi korzystających z takich gadżetów. Tutaj pierwszy, lepszy dla przykładu https://www.mediaexpert.pl/komputery-i-tablety/akcesoria-komputerowe/mini-dmuchawy/wiatrak-wentylator-na-szyje-kark-usb-c-przenosny-5-trybow-lcd-1?gad_source=1&gad_campaignid=23504737355&gbraid=0AAAAADoIO68AU0ZgBNNpXHqh1Dv-n31X8&gclid=CjwKCAjws_DTBhB_EiwAXZknGQvmnwdXe2FKq4LLWjoaeBxxGd8sgEd6l1s54WX9T5y6XBQb9y5YMBoC_UIQAvD_BwE Jest też ewentualnie kolekcja Adidasa z Rickiem Owensem, ale to już mało dyskretne. Ciuchy z "personal air conditioning system"
  3. Jakiś czas temu byliśmy na "Zaproszenie". Dawno nie widziałem w kinie tak dobrej komedii. Ogólnie dawno przy w miarę "nowożytnych" komediach nie śmiałem się tak szczerze, głośno i często. Szczerze polecam. Z drugiego bieguna, oglądam z narzeczoną "Grę o tron". Ja widziałem lata temu na premierę, ona ogląda pierwszy raz. Ja mam dużo większą zabawę z oglądania jej reakcji, choć z racji tego, że sam wiele zapomniałem serial sam w sobie też bardzo bawi. Do tego dochodzi różnica oglądania tego na studiach, na małym monitorze, a teraz dużym TV, który pozwala docenić same zdjęcia. Tak czy inaczej, parę dni temu prawie spadłem z kanapy, jak moja, zazwyczaj niewiele komentująca, po kolejnej scenie z Joffreyem wystrzeliła "błagam, powiedz mi, że ten mały ch*jek zginie i że będzie cierpiał"
  4. Gdzieś tam w planach jest 😛 jakoś po zabudowie do przedpokoju i szafce RTV które już się w sumie robią, ziemii do ogrodu, trawie, roślinach, zadaszeniu części tarasu, urządzeniu pokoju gościnnego i pewnie paru rzeczach, o których zapomniałem 😛 no i pewnie jak pamiętasz skończyło się na droższym aucie niż planowałem 😛
  5. U nas ten spieniacz na mleko to pewnie będzie wykorzystany 2-3 razy w miesiącu i nauczony przykładem ekspresu z pracy, myje wszystkie elementy od razu A patrz, dobrze, że mówisz o testerze, zobaczę czy był w zestawie z innymi gadżetami. Tak czy inaczej, woda w Poznaniu i okolicach jest uważana za twardą więc będzie trzeba to robić częściej. Chętnie w razie czego poczytam porady co do obsługi/eksploatacji takiego ekspresu
  6. Ceteth

    Buty

    Kupiłem sobie 24 pudła na buty, cóż, okazało się za mało 😛
  7. Nie wiem na ile to pomaga, natomiast w zestawie dali filtr do zbiornika z wodą. Na razie zrobił kilkadziesiąt kaw (smacznych :D), zawrotne dwie "kapucziny" (patrzyliśmy się z narzeczoną na niego wtedy jak w obrazek, jak by miał nagle wybuchnąć zamiast spienić mleko :D). Moją uwagą największą jest to, że jest głośny. Ekspertem nie jestem, ale w firmach, w których pracowałem parę ekspresów przez te wszystkie lata przerobiłem i ten jest chyba najgłośniejszy. A może to po prostu takie odczucie, bo w domu cisza, a w pracy jednak kilku/kilkunasto osobowe biuro w zasięgu słuchu.
  8. Zastanawialiśmy się nad tym Krupsem, ale realnie cenowo wychodzi podobnie do DeLonghi Magnifica Evo, więc skończyło się zakupem tego drugiego. 9/10 kaw pijemy z partnerką czarne, czasem któremuś z nas lub gościom zachce się zrobić coś z mlekiem, więc w razie czego opcja jest. Prosty ekspres, nie trzeba mieć młynka, czarną robi całkiem dobrą, łatwy w czyszczeniu. Jesteśmy całkiem zadowoleni, szczególnie jeśli zwrócić uwagę, że można go kupić dobrze poniżej 1500 zł.
  9. Ceteth

    Buty

    Jesli chodzi o buty do biegania czy ogólnie sportu, myślę, że warto obejrzeć
  10. No patrz, nie miałem o tym pojęcia kupiliśmy auto "oczami" i sprawdziliśmy, czy spełnia punkty minimalnych wymagań, zakładając, że wszystko inne będzie fajnym dodatkiem. Nawet nie jeździliśmy bo w Poznaniu nie było ani jednej testowej sztuki, w żadnym z salonów. Ale ze wszelkich recenzji wynika, że prowadzi się świetnie. Petryn piał z zachwytu, Bąkowi z Caroserii podobało się bardzo, zagraniczne serwisy również tylko in plus. A samo auto, cóż. Bierzemy je dla narzeczonej, więc ona będzie korzystać ze zdobyczy nowych technologii. Moje S3 jeśli porównać je z tym renault jest po prostu biedne wewnątrz, ale wystarczy rano w drodze do i z pracy wyjechać na eSkę, wcisnąć mocniej gaz i stwierdzam, że w moim aucie wystarcza mi dobry fotel, fajna kierownica i całkiem niezłe głośniki, bo resztę załatwia silnik i zawieszenie
  11. To jest tak naprawdę to samo auto w innej budzie. Identyczne wnętrze, ta sama platforma. 4 jest bodajże 8cm wyższa, 20 cm dłuższa i dużo bardziej pakowna. Piątka podobała się bardziej, ale ta 4 była ze stocku, z końca 2025. Stąd rabat ze 162 tys na 106 tys i to 106 było bazą do finansowania. Piątka podobała się mojej, która de facto będzie tym jeździć, bardziej niż czwórka, ale niewiele. Nie na tyle żeby płacić za tak skonfigurowane 5, wyprodukowane dla nas jakoś 400 zł więcej raty. To jest opcja Techno z dołożoną opcją winter, przyciemnianymi szybami, założone all sezony i coś tam jeszcze.
  12. Tak, elektryk. Na dojazdy do pracy jakieś 20 km w jedną stronę. Połowa trasa, połowa miasto gratulować będzie można po odbiorze. tego Citroena ec3 prawie już kupiliśmy. Ale jak tylko wsiedliśmy do renault to nam przeszło 😛
  13. 5300 wpłata własna, 1590 rata miesięczna. Auto ma dodaną opcję, że założyli opony całosezonowe, więc pewnie przez te 4 lata i 60000 na opony nie wydamy nic. Opcja serwisowa rozszerzona, wymieniają nawet rzeczy eksploatacyjne.
  14. Papierologia i finansowanie załatwione, jak dobrze pójdzie w środę do odbioru 😁
  15. Dzięki Łukasz po pierwszym tygodniu przemyślenia różne -Wcześniej mieszkałem w wielkiej płycie, w desce gdzie pewnie mieszka z 2000 osób, ale sąsiadów widywałem rzadko, teraz mam sąsiadów przez płot i sporo dużych okien, więc trzeba pamiętać żeby z łazienki już nie wychodzić "saute" -Skarbonka, skarbonką, fizycznie trzeba sporo roboty odbębnić mimo, że ekipa wykończeniowa robiła praktycznie wszystko za mnie (uparliśmy się i z 2 kumplami wyszpachlowaliśmy 3 sypialnie i przyznam wyszło całkiem nieźle). Ogród jeszcze nie dotknięty -Dobra ekipa remontowa jest bezcenna Na szczęście trafiliśmy na świetną, z rodziny mojej narzeczonej. Wykończyli mi wszystkie ściany od płyty GK do tego co widać, dwie łazienki na gotowo, całe oświetlenie, przedpokój, jakieś tam tapety i parę pierdół i ani razu nie skoczyło mi ciśnienie, gdzie wcześniej w bloku jak robiłem 4 metrową łazienkę to myślałem, że przez majstra skończę w kryminale. Wisienką na torcie było zakończenie remontu, ja byłem w delegacji więc odbiór robiła moja kobieta, która nie potrafi kogoś po prostu "zje*ać". Wracam do domu a ona do mnie "zdenerwujesz się, ale nie chciałam Ci psuć wyjazdu - otóż nie zmieścisz się pod deszczownicę". Okazało się, że majster sobie policzył wysokość jak zamontować baterię od gołej podłogi, nie biorąc pod uwagę kafelek i brodzika. Był mojego, całkiem słusznego wzrostu, więc widział, że się nie zmieści pod ten prysznic. Rozwiązaniem była przedłużka z allegro za 30 zł, 3 dni się bronił, że on wszystko zrobił dobrze, zgodnie z normami, zanim przyjechał to ogarnąć. - Uczy absolutnego spokoju. Pod sam koniec wykończenia, nawet mnie już za bardzo nie ruszało, że deweloper dał ciała i nie miałem napięcia pod wyspą, a ogarnięcie kogoś żeby to zrobił zajęło im ponad tydzień, a sama naprawa trwała 10 minut. To, że z klimatyzacji krótko po włączeniu leje mi się woda i majster od paru dni ma do mnie zadzwonić umówić się na naprawę, ale niezbyt mu to wychodzi, To, że moja kobieta chciała mieć suszarkę do prania, a teraz jej "nie ufa" i jak będzie mogła to będzie suszyć na dworze. Bardzo wpoiłem sobie maksymę mojego szefa jeśli chodzi o denerwowanie się, a brzmi ona "szkoda prądu" Taki mały offtop o nieruchomości w temacie o ruchomościach. Dzisiaj jadę podpisać umowę na Renault po pracy, w tydzień-półtora ma być gotowe do odbioru. Nigdy nie mówiłem, czy elektryki lubię czy nie lubię, bo żadnym jeszcze nie jeździłem, ale podchodziłem do nich jak pies do jeża. Teraz jestem całkiem podekscytowany, że taka nowa technologia będzie stała pod domem (i to jeszcze francuska!). Jak to się w życiu zmienia
  16. Tak jak piszesz, dalej skupiam się na najmie, wykończenie chaty to nie są tanie rzeczy 😛 Rata wyjdzie 100zl więcej i muszę wpłacić 5000 wkładu własnego, ale jeśli chodzi o wnętrze to Renault zjada Citroena. Z zewnątrz też mi się bardziej podoba. Do tego 20% większa bateria, 150 koni zamiast 100. Większy bagażnik, od razu na oponach calosezonowych. Grzanie foteli, usługi Google w standardzie. No lepsze auto po prostu 😛 tutaj fotki z showroomu, nasz będzie cały czarny
  17. No i można powiedzieć, że decyzja zapadła Ale środę będziemy dopinać zakup Renault 4
  18. Dalej, zależy jak patrzeć 😛 ja własnego auto nie miałem jakoś od 8 lat. Jeżdżę służbowym, do którego pracodawca leje paliwko i ponosi wszystkie koszty 😛 Dzisiaj z ciekawości zjechaliśmy do renault zobaczyć elektryczne renault 5. No i cóż… wnętrze zjada wręcz citroena 😛 wstępna oferta wysoka, ale będą coś majstrować żeby się do ec3 zbliżyć. Jak będzie odpowiednio blisko, to może padnie na renault. Świat się kończy, wybieram auto między elektrycznymi francuzami 😛 dwa lata temu jak by mi ktoś powiedział, że będę miał taki dylemat zabiłbym go śmiechem 😛
  19. Myślę, że zwrot "umowa na 36 miesięcy i 30000km" pozwala sądzić, że rocznie chodzi o 10 000km bo w najmach długoterminowych jest to zazwyczaj bazowa wartość w ofertach.
  20. Wyjdę na marudę, ale tak porównując. Potrzebny nam limit to 15 000 km, Volvo w tej cenie daje 10 000. Dojazd do pracy to w połowie droga szybkiego ruchu, a potem miasto, czyli średnie spalanie wyjdzie pewnie jakoś 7,5-8 litrów. Co przy cenie około 7,4 zł/litr daje mi 55-60zł za 100 km. Przy 1000 km miesięcznie patrzę jakoś na 450-500zł wyższe wydatki niż w elektryku. Pytanie czy w cenie są serwisy? Niestety za mało informacji. Volvo będzie totalnym golasem, mojej zależy na kamerze cofania i car playu. Rozmiar dyskwalifikuje V60. Gdybym brał prywatnie auto dla siebie - fajna oferta, choć na pewno potrzebowałbym dwa razy tyle kilometrów i wykup musiałby nie być obowiązkowy. Ciekawe jaka byłaby oplata miesięczna wtedy. Dla mojej kobiety, potrzebuję małego auta miejskiego, na dojazdy do pracy i jakieś drobne sprawunki. W chacie będzie drugie "główne" auto, służące do dalszych wyjazdów, większych zakupów itd. Jeszcze Cię na tyle temat najmu zainteresuje, że przy kolejnej zmianie auta zaczniesz liczyć czy się czasem nie opłaca 😉
  21. To tak, jeśli chodzi o Volvo. Widzę, że piszesz o leasingu, chodzi o konsumencki czyli de facto najem długoterminowy czy leasing na firmę? Skąd informacja o takiej kwocie za V60. Czy nie jest to czasem oferta Select, czyli na auto używane? Jako, że V60 jest mocnym kandydatem jako następne auto dla mnie (jako to "główne/rodzinne") to jako tako, kojarzę ich ceny. Ciężko mi uwierzyć, że pakiet z serwisami itd, da się mieć na 3 lata, za niecałe 1400 zł brutto, ewentualnie dorzucają wysoki obowiązkowy wykup. Podrzuć proszę ofertę, choć bardziej z ciekawości, bo wiem, że dla mojej kobiety, V60 będzie po prostu za duże. XC40 i EX30 to są okolice 180 000 jako baza. Nie sądzę by był sens nawet sprawdzać koszty finansowania. Wracając do Citroena, wczoraj byliśmy go obejrzeć. Przyznam, zgrabne autko (oboje wolelibyśmy w innym kolorze, ale jeszcze bardziej wolimy mieć auto od ręki i z widokiem na bardzo fajną ofertę). Z zewnątrz wydaje się większe niż jest realnie. W wersji maks bardzo fajne siedzenia, lekko kosmiczna kierownica i "zegary". Reszta jak w tanim aucie miejskim, bez wodotrysków, ale nic specjalnie trzeszczącego nie ma, fizyczne przyciski od czego trzeba są, choć te na kierownicy są strasznie plastikowe. Najważniejsze, ze mojej się podoba. Jako, że auto jest z końca 2025 roku po anulowanym odbiorze bo nie weszła komuś dotacja (wszystko w foliach, zerowy przebieg itd) wycenili je na 100 000 zł, co skutkuje ratą ok 1480 zł brutto, z wliczonym już serwisowaniem. Teraz czekam jeszcze na finalną wycenę, bo jak to zwykle bywa jak już przeszliśmy do bardziej zaawansowanych rozmów niż "przyjadę i pokaż pan to auto", to podobno, ktoś wyżej w korporacyjnej hierarchii, może coś tam wyskrobać z ceny. Możliwe, że uda się jeszcze zbić z bazy 5-7%, co może skutkować finalną opłatą miesięczną w okolicy 1400 zł. Połączyć to z kosztem jazdy elektrykiem po mieście, da mi to jakieś 1500-1550 zł kosztów auta i prądu do niego na miesiąc kontra spalinówka która umówmy się, z małym silniczkiem, zależnie od tego co kupić, nie zejdzie poniżej 6-7 litrów (V60 B3 na pewno nie da rady takich cyfr wykręcić) . Przy 22 km dojeździe do pracy w jedną stronę, połowę eSką, połowę po mieście, dziabnie to powiedzmy 7 litrów, przy obecnej cenie paliwa daje to spokojnie 45-50zł na 100km, czyli mówimy tu o około 500zł na samo paliwo miesięcznie. E C3 ładowane w taryfie nocnej zrobi to za jakieś 12-13 zł. Matematyka i realne potrzeby mocno przemawiają za E C3
  22. Wiesz, ja doskonale rozumiem, ze fajnie jest posiadać, natomiast z mojej strony większym plusem jest to, że nie musze inwestować środków, potem bujać się ze sprzedażą itd. Wejdę do salonu, załatwię papiery, po kilku dniach odbiorę auto, po 4 latach oddam i wybierzemy kolejne.
  23. Jest opcja wykupu, ja po prostu nie jestem nią zainteresowany. A na finansowanie w ten sposób zależy jak patrzysz. Taki Citroen E C3. Bazowo 135 000 zł, wezmę to na 4 lata, czyli wydam 48 x 1480 zł. Wyjdzie mnie za użytkowanie auta jakieś 70 000 zł. Ze swojej kieszeni nie wykładam nawet zł na wkład własny. Taki elektryk przez te 4 lata i 50 - 60 tysięcy kilometrów przebiegu w tym okresie straci połowę swojej wartości. AI szacuje, że realnie straci pomiędzy 50 a 60% bo elektryki spadają szybciej niż spalinówki. 50% wartości to jakieś 67 500zł. Czy da się znaleźć coś do jeżdżenia taniej i na własność, żeby po 4 latach wyciągnąć z tego jeszcze jakiś kapitał? Oczywiście. Kwestia czego oczekujesz. Ja na chwile obecną kończę wykańczać wymarzony dom, więc oszczędności wyglądają biednie. Nie mam ochoty ruszać swojej poduszki finansowej czy sprzedawać choćby zegarków żeby kupić teraz drugi samochód. Prąd do tego elektryka, na dojazdy do pracy mojej Natalii, to będzie niecałe 150zł miesięcznie, pewnie nawet mniej ładując auto w taryfie nocnej. Przez to, że będzie to elektryk, koszty parkowania w centrum Poznania (przynajmniej jeszcze przez jakiś czas odpadają). W naszym domowym budżecie, koszt samego samochodu i prądu to będzie wyraźnie poniżej 10% miesięcznej kwoty. Swoje auto mam służbowe i pracodawca leje mi również "prywatne" paliwo. Powiem kolokwialnie "stać nas" i po prostu chce żeby moja kobieta, która jest osobą niesamowicie oszczędną, zawsze oglądającą każdą złotówkę dwa razy i zastanawiająca się czy czegoś naprawdę jej/nam potrzeba (wcześniej "najlepszym" autem jakie miała była fiesta, która w momencie zakupu miała 12 lat), miała dla siebie coś nowego, wypasionego i coś co po prostu będzie sprawiało tę "obrzydliwą" materialną przyjemność z posiadania swojego wymarzonego cacka
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.