Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Ceteth

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1481
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    4

Zawartość dodana przez Ceteth

  1. No i można powiedzieć, że decyzja zapadła Ale środę będziemy dopinać zakup Renault 4
  2. Dalej, zależy jak patrzeć 😛 ja własnego auto nie miałem jakoś od 8 lat. Jeżdżę służbowym, do którego pracodawca leje paliwko i ponosi wszystkie koszty 😛 Dzisiaj z ciekawości zjechaliśmy do renault zobaczyć elektryczne renault 5. No i cóż… wnętrze zjada wręcz citroena 😛 wstępna oferta wysoka, ale będą coś majstrować żeby się do ec3 zbliżyć. Jak będzie odpowiednio blisko, to może padnie na renault. Świat się kończy, wybieram auto między elektrycznymi francuzami 😛 dwa lata temu jak by mi ktoś powiedział, że będę miał taki dylemat zabiłbym go śmiechem 😛
  3. Myślę, że zwrot "umowa na 36 miesięcy i 30000km" pozwala sądzić, że rocznie chodzi o 10 000km bo w najmach długoterminowych jest to zazwyczaj bazowa wartość w ofertach.
  4. Wyjdę na marudę, ale tak porównując. Potrzebny nam limit to 15 000 km, Volvo w tej cenie daje 10 000. Dojazd do pracy to w połowie droga szybkiego ruchu, a potem miasto, czyli średnie spalanie wyjdzie pewnie jakoś 7,5-8 litrów. Co przy cenie około 7,4 zł/litr daje mi 55-60zł za 100 km. Przy 1000 km miesięcznie patrzę jakoś na 450-500zł wyższe wydatki niż w elektryku. Pytanie czy w cenie są serwisy? Niestety za mało informacji. Volvo będzie totalnym golasem, mojej zależy na kamerze cofania i car playu. Rozmiar dyskwalifikuje V60. Gdybym brał prywatnie auto dla siebie - fajna oferta, choć na pewno potrzebowałbym dwa razy tyle kilometrów i wykup musiałby nie być obowiązkowy. Ciekawe jaka byłaby oplata miesięczna wtedy. Dla mojej kobiety, potrzebuję małego auta miejskiego, na dojazdy do pracy i jakieś drobne sprawunki. W chacie będzie drugie "główne" auto, służące do dalszych wyjazdów, większych zakupów itd. Jeszcze Cię na tyle temat najmu zainteresuje, że przy kolejnej zmianie auta zaczniesz liczyć czy się czasem nie opłaca 😉
  5. To tak, jeśli chodzi o Volvo. Widzę, że piszesz o leasingu, chodzi o konsumencki czyli de facto najem długoterminowy czy leasing na firmę? Skąd informacja o takiej kwocie za V60. Czy nie jest to czasem oferta Select, czyli na auto używane? Jako, że V60 jest mocnym kandydatem jako następne auto dla mnie (jako to "główne/rodzinne") to jako tako, kojarzę ich ceny. Ciężko mi uwierzyć, że pakiet z serwisami itd, da się mieć na 3 lata, za niecałe 1400 zł brutto, ewentualnie dorzucają wysoki obowiązkowy wykup. Podrzuć proszę ofertę, choć bardziej z ciekawości, bo wiem, że dla mojej kobiety, V60 będzie po prostu za duże. XC40 i EX30 to są okolice 180 000 jako baza. Nie sądzę by był sens nawet sprawdzać koszty finansowania. Wracając do Citroena, wczoraj byliśmy go obejrzeć. Przyznam, zgrabne autko (oboje wolelibyśmy w innym kolorze, ale jeszcze bardziej wolimy mieć auto od ręki i z widokiem na bardzo fajną ofertę). Z zewnątrz wydaje się większe niż jest realnie. W wersji maks bardzo fajne siedzenia, lekko kosmiczna kierownica i "zegary". Reszta jak w tanim aucie miejskim, bez wodotrysków, ale nic specjalnie trzeszczącego nie ma, fizyczne przyciski od czego trzeba są, choć te na kierownicy są strasznie plastikowe. Najważniejsze, ze mojej się podoba. Jako, że auto jest z końca 2025 roku po anulowanym odbiorze bo nie weszła komuś dotacja (wszystko w foliach, zerowy przebieg itd) wycenili je na 100 000 zł, co skutkuje ratą ok 1480 zł brutto, z wliczonym już serwisowaniem. Teraz czekam jeszcze na finalną wycenę, bo jak to zwykle bywa jak już przeszliśmy do bardziej zaawansowanych rozmów niż "przyjadę i pokaż pan to auto", to podobno, ktoś wyżej w korporacyjnej hierarchii, może coś tam wyskrobać z ceny. Możliwe, że uda się jeszcze zbić z bazy 5-7%, co może skutkować finalną opłatą miesięczną w okolicy 1400 zł. Połączyć to z kosztem jazdy elektrykiem po mieście, da mi to jakieś 1500-1550 zł kosztów auta i prądu do niego na miesiąc kontra spalinówka która umówmy się, z małym silniczkiem, zależnie od tego co kupić, nie zejdzie poniżej 6-7 litrów (V60 B3 na pewno nie da rady takich cyfr wykręcić) . Przy 22 km dojeździe do pracy w jedną stronę, połowę eSką, połowę po mieście, dziabnie to powiedzmy 7 litrów, przy obecnej cenie paliwa daje to spokojnie 45-50zł na 100km, czyli mówimy tu o około 500zł na samo paliwo miesięcznie. E C3 ładowane w taryfie nocnej zrobi to za jakieś 12-13 zł. Matematyka i realne potrzeby mocno przemawiają za E C3
  6. Wiesz, ja doskonale rozumiem, ze fajnie jest posiadać, natomiast z mojej strony większym plusem jest to, że nie musze inwestować środków, potem bujać się ze sprzedażą itd. Wejdę do salonu, załatwię papiery, po kilku dniach odbiorę auto, po 4 latach oddam i wybierzemy kolejne.
  7. Jest opcja wykupu, ja po prostu nie jestem nią zainteresowany. A na finansowanie w ten sposób zależy jak patrzysz. Taki Citroen E C3. Bazowo 135 000 zł, wezmę to na 4 lata, czyli wydam 48 x 1480 zł. Wyjdzie mnie za użytkowanie auta jakieś 70 000 zł. Ze swojej kieszeni nie wykładam nawet zł na wkład własny. Taki elektryk przez te 4 lata i 50 - 60 tysięcy kilometrów przebiegu w tym okresie straci połowę swojej wartości. AI szacuje, że realnie straci pomiędzy 50 a 60% bo elektryki spadają szybciej niż spalinówki. 50% wartości to jakieś 67 500zł. Czy da się znaleźć coś do jeżdżenia taniej i na własność, żeby po 4 latach wyciągnąć z tego jeszcze jakiś kapitał? Oczywiście. Kwestia czego oczekujesz. Ja na chwile obecną kończę wykańczać wymarzony dom, więc oszczędności wyglądają biednie. Nie mam ochoty ruszać swojej poduszki finansowej czy sprzedawać choćby zegarków żeby kupić teraz drugi samochód. Prąd do tego elektryka, na dojazdy do pracy mojej Natalii, to będzie niecałe 150zł miesięcznie, pewnie nawet mniej ładując auto w taryfie nocnej. Przez to, że będzie to elektryk, koszty parkowania w centrum Poznania (przynajmniej jeszcze przez jakiś czas odpadają). W naszym domowym budżecie, koszt samego samochodu i prądu to będzie wyraźnie poniżej 10% miesięcznej kwoty. Swoje auto mam służbowe i pracodawca leje mi również "prywatne" paliwo. Powiem kolokwialnie "stać nas" i po prostu chce żeby moja kobieta, która jest osobą niesamowicie oszczędną, zawsze oglądającą każdą złotówkę dwa razy i zastanawiająca się czy czegoś naprawdę jej/nam potrzeba (wcześniej "najlepszym" autem jakie miała była fiesta, która w momencie zakupu miała 12 lat), miała dla siebie coś nowego, wypasionego i coś co po prostu będzie sprawiało tę "obrzydliwą" materialną przyjemność z posiadania swojego wymarzonego cacka
  8. Bez wykupu, po 3 latach oddajesz kluczyki i zapominasz. No ale przez taka kwotę Stonic nie jest opcją, szczególnie jak policzysz, ze za niecałe 60k możesz mieć na ten okres dwa razy droższego Sportage. Dzisiaj jedziemy do salonu Citroena. Citroena E C3 w wersji maks wycenili w wynajmie na 4 lata na około 1500 zł. Tyle, że wersję z placu i z rocznika 2025 wycenili na 1560 zł miesięcznie, a jak zamówimy sobie nową 1460. Z jednej strony fajnie będzie mieć auto szybciej, a że po najmie je oddaję, to niezbyt mnie ten rocznik rusza, z drugiej na placu stoi biały, a moja chciałaby czerwony i jeśli poczekamy jakieś 3 miesiące na produkcje nowego to w skali 4 lat, cała kwota będzie o 4 800 zł niższa. Na 3 miesiące możemy pożyczyć od rodzinki auto na dojazdy do miasta, więc pewnie będziemy skłaniać się w stronę produkcji nowego. W przypadku Citroena, w odróżnieniu od Kia, będziemy musieli jeszcze auto ubezpieczyć na własną rękę, w cenie są tylko serwisy.
  9. No my bylismy w KIA w tamtym tygodniu pogadać o najmie długoterminowym Kia Stonic i coż, wyszliśmy mocno zaskoczeni. Tak w skrócie - najem długoterminowy, 3 lata, do 15 000 km. Nowy Stonic w konfiguracji za około 90 000 zł, 0 wpłaty własnej, w opcji all in (serwisy i ubezpieczenia) - 1950 zł miesięcznie (zdecydowanie za dużo za tak małe auto). Kia Sportage, z takimi samymi założeniami, w konfiguracji za 165 000 (czyli jakoś 75 000 zł więcej) - rata miesięczna 1600zł z małym haczykiem miesięcznie. Ja rozumiem, że Sportage będzie miał większą wartość rezydualną po zakończeniu umowy. Ale 350 zł mniej za prawie 2 krotnie droższe auto jest mi ciężko zrozumieć. Kwota za Sportage by była nawet do łyknięcia, ale moja tak dużego auta nie chce. Dzisiaj jedziemy do Citroena pogadać o E C3
  10. Ceteth

    Buty

    Ciężko nazwać to bezpośrednia kopią. Akurat z tego co kojarzę Jordany są dość wyjątkowym przypadkiem. Normlanie jeśli chodzi o wzory modowe, nawet przy zastrzeżeniu prawa do designu ochrona trwa 25 lat. Jako, ze Jordan1 debiutowały w 85 roku, można by je już kopiować, gdyby nie to, że Nike zarejestrowało kształt samego buta jako na tyle ikoniczny i rozpoznawalny, że dalej są chronione prawem. Do tego stopnia, że nawet bez swoosha czy napisu Nike, dalej nie można ich kopiować. Ta puma to po prostu zwyczajny high top sportowy, który może w jakimś stopniu próbuje kopiować kolorystyką "Chicago". Patrząc co się dzieje ostatnio z cenami butów, to od lat nie było tak tanio, więc pomijając topowe modele można ich szukać w cenie takich pum. (Chociaż nie zdziwię się, jeśli te pumy wykonane byłyby lepiej niż Jordan1)
  11. No plan dla mojej Natalii jest taki, ze potrzebuje małego jeździdełka bo z końcem miesiąca wyprowadzamy się jakieś 10 km od Poznania, a pracuje w centrum. Mam nadzieję, ze znajdzie się coś interesującego "ze stocku". Zobaczymy jak to wyjdzie cenowo bo planujemy wziąć na 3-4 letni najem długoterminowy, fajnie byłoby się zmieścić w okolicach 1000zł all in.
  12. W środę jadę z moja oglądać autko dla niej, zobaczymy czy Kia Stonic sprosta wymaganiom szefowej Próbowałem lobbować w stronę Fiata Pandy, który mnie osobiście bardzo się podoba, no ale cóż, to ona będzie tym jeździć, a ją ciągnie do Stonica. Z plusów, Kia daje rabaty fizjo terapeutom, więc może się trafi jakaś fajna oferta. Dla mnie auto też w sumie całkiem przyjemne dla oka. Przez jakiś czas na tapecie było nowe Clio, które z zewnątrz podoba nam się bardzo, ale środek jest dla nas totalnym niewypałem.
  13. Ceteth

    Gry komputerowe :)

    Diablo 2 - gra, która spokojnie moge powiedzieć wpłynęła na moje życie, karierę i dobrobyt Bo to dzięki diablo nauczyłem się języka angielskiego na całkiem wysokim poziomie praktycznie sam. Lata spędzone na handlowaniu, PvP itd. Teraz, no cóż, robię w handlu międzynarodowym, zwiedziłem świat od zachodniego wybrzeża USA po Taiwan. No i materialnie w życiu jest całkiem nieźle Do Diablo 2 ROTW wróciłem jakoś 3 tygodnie temu, pierwszy raz na konsoli. W najnowszym dodatku end game skrojony jest tak, że spokojnie można grać sobie samemu i całkiem nieźle wbijać poziom i przedmioty. Co mogę powiedzieć, niedługo 93 lvl Warlockiem, sprzęt całkiem mocny skompletowany, narzeczona nie może już patrzeć jak gram, a ja stwierdzam, ze diablo to takie moje "happy place" Swoją droga, idealna gra do grania na PS portal
  14. Ceteth

    Buty

    Chyba jedne z lepiej wykonanych J1 high jakie mam. Fajna miękka skóra, efekty postarzenia białej skóry na całym bucie + zabieg przy kostce jak w "lost and found" Chicago. Przyjechały w lekko rozdartym boxie, ale za tą cenę ciężko narzekać czy reklamować. Ogólnie warto czasem spojrzeć rozmiar obok. Normalnie noszę 46, ale zazwyczaj 45,5 te ujdzie. Tutaj zejście pół rozmiaru w dół dało 77 USD za but + 25usd opłat StockX 😛 dalej spora różnica jest na dziś, chociaż już nie tak duża jak udało mi się kupić.
  15. Ceteth

    Buty

    Pierwsze zakupy na StockX całkiem udane :p obie ceny już ze wszystkimi opłatami 😁 Jordan 1 Low Chicago - 120 USD Jordan 1 high UNC - 102 USD breloczek za darmo :) kolega z pracy wydrukował na firmowej drukarce 3d 😁
  16. Ceteth

    Buty

    Ja zacząłem teraz podchodzić do dalszego rozwijania kolekcji na zasadzie - stonowanych. bezpiecznych kolorystycznie i designowo butów mam już sporo. Trzeba teraz iść w stronę dziwniejszych/rzadziej widywanych Jordanów, choćby miałyby być zakładane kilka razy w roku. Jak dobrze pójdzie jakoś w lipcu przeprowadzka z mieszkania do domu gdzie będę miał swoją "jamę chama" i jedna ściana będzie poświęcona na buty w końcu nie będe musiał trzymać niektórych w pudełkach
  17. Julka, zdecydowanie najpiękniejsze i najlepiej prowadzące się auto jakie miałem i tak szczerze, gdybym nie potrzebował większego auta z racji planowanego powiększenia rodziny w bliższej niż dalszej przyszłości, bardzo możliwe, że wziąłbym ją ponownie.
  18. Ceteth

    Ulubione frazy

    "Marzenia się nie spełniają, marzenia się spełnia"
  19. Ceteth

    Buty

    U mnie w tamtym tygodniu wjechały Jordan 11 UNC low. Moja kobieta stwierdziła, że jak je założę to nie wyjdzie ze mną z domu Przez długi czas nie mogłem się do 11 przekonać, jakoś pół roku temu zacząłem się łamać, a teraz posiadając już niskie, czekam na premierę jakichś fajnych wysokich
  20. No właśnie przyznam, że Toyota się mocno ceni i tak jak z zewnątrz ok, wewnątrz nuda (pamiętaj, że to auto dla kobiety, ma się również podobać w miarę ). Bo taką wspomnianą Pandę Grande od Fiata, w Hybrydzie (dla nas wizualnie ciekawsza niż Yaris ale to oczywiście kwestia gustu), która spali w mieście około 5l, to po rabatach okolice 70-75 tys. Tak jak wspomniałem auto ma być typowo miejskie, w trasy mam auto służbowe gdzie pracodawca leje mi paliwo i budżet na samo autko jest dużo większy. Tutaj sam siebie zaskakuje, bo za 1,5 roku będę się przesiadał w coś nowego i tak jak od jakiegoś czasu nastawiałem się na BMW 3 w kombi (zawsze chciałem mieć BMW, a jeszcze nie miałem), to coraz bardziej zainteresowanie skręca mi w stronę obecnej A5 w kombiaku. W mojej skromnej opinii, bardzo im wyszedł design tego auta. @KWF Co do emocji z jazdy, ja mam od tego swoje S3 i mając do wyboru być pasażerem czy kierowcą, zawsze wybiorą to drugie, natomiast moja Natalia to typowa passanger princess, dopóki nie musi, nie ma ochoty siadać za kierownicą. Także samochód dla niej ma być bezpieczny, cieszący oko i oszczędny (w tej kolejności), nie musi być demonem prędkości czy orgią doznań tutaj typowo patrzę, że cena takiego MG4 jest całkiem atrakcyjna, wizualnie się jej podoba i raczej spełni jej oczekiwania jeśli chodzi o prowadzenie się. @vvv Mój przyjaciel brał jakoś rok temu Peugeota E208 i rata to jakoś 400zł, ale tak jak mówisz, z dopłatą z "mój elektryk". Teraz podobno ciężko z kasą w tym programie, więc może być słabo z dopłatami. Na szczęście salon MG mam jakieś 2 km od domu, więc niedługo będzie trzeba podjechać i pogadać jak to wygląda. Za takie 600 zł to chętnie bym Volviaka przytulił, mam sentyment do marki @cordi7 Piątka wizualnie super, nawiązanie do legendy hot hatchy, ale tutaj ceny zaczynają się powyżej 120 000, nie do końca ma to sens żeby tyle dopłacać dla mojej, która tego w ogóle nie doceni
  21. Jeśli koszty miesięcznej raty za najem i paliwa/prądu zamkną się w około 1500 zł będzie ok, ale ponownie, im taniej tym lepiej. Opcji jest sporo, ostatnio regularnie widuję na ulicy Fiata Grande Panda i realnie mi się podoba, z drugiej strony jest np taki MG4 w elektryku, który wyjdzie drożej jeśli chodzi o samo auto, ale w użytkowaniu przez te 3-4 lata może być bardziej opłacalny Z AI już sobie trochę pogadałem i jakieś szacunki w głowie mam, zastanawia mnie czy ktoś stał przed podobnym przypadkiem
  22. Moja ogólnie nie ma problemu z korzystaniem z komunikacji miejskiej, ale do najbliższej stacji kolejowej, która jedzie do centrum jest niecałe 4km, (tak wiem, że rower na stację wchodzi w grę ale nie zawsze pogoda będzie odpowiednia), a autobus, do którego jest bliżej, jeździ raz na godzinę w tygodniu i raz na dwie w weekendy. W niedalekiej przyszłości planujemy sprowadzić na świat swojego "kaszojada", więc docelowo i tak auto będzie potrzebne Elektryki fajnie, tyle, że sama cena auta, jest odpowiednio wyższa w porównaniu do spalinówki, a fotowoltaika to wydatek na za rok lub dwa najwcześniej. Stąd szukanie balansu pomiędzy wszystkimi kosztami.
  23. Dawno mnie tu nie było, a jak wiadomo, jak człowiek potrzebuje porady motoryzacyjnej, to przychodzi na forum zegarkowe Za jakieś 2 miesiące skończymy wykańczać dom i wyniesiemy się z narzeczoną jakieś 10km za Poznań, co rodzi potrzebę drugiego auta dla niej. Skłaniamy się w stronę auta nowego i najmu długoterminowego w opcji z serwisami, ubezpieczeniem itd. (2/3/4 lata - im taniej tym lepiej). Szukamy auta w rozmiarze standardowego hatcha, może być jakiś crossover, może być hatchback, najmniejsze sztuki odpadają, ale raczej nic większego niż chociażby golf nie chcemy. Jako, że będzie to auto głównie na dojazdy do miasta i jazdy po mieście, zależy nam bardziej na czymś oszczędnym. Przed dom wyciągnąłem sobie siłę, więc nie dyskryminujemy żadnego napędu - spalinówka, hybryda jak i elektryk wchodzą w grę, nie sądzę żeby roczny przebieg przekroczył 10k km. Marka też jest nam obojętna, może być chińczyk. W domu jest drugie auto "w trasy". Docelowo chodzi o to by kombinacja kosztu opłaty miesięcznej i spalania w cyklu miejskim wychodziła jak najkorzystniej. Jeśli chodzi o wyposażenie to miło by było gdyby auto miało Carplay/AA, kamerę cofania i grzanie dupki Może ktoś ostatnio stał przed podobnym dylematem i zgłębiał temat?
  24. No uważaj, u mnie od czasu jak w listopadzie zeszłego roku Speedy wpadł do kolekcji, to wszystko inne było total może 2-3 tygodnie na nadgarstku i to bardziej na zasadzie, przewietrzmy resztę kolekcji, niż z realnej chęci zakładania czegoś innego Z resztą z tego między innymi powodu, Seamaster 300m (aktualnie sprzedawany niebieski na gumie) i mój Rolek 1603 będą szukać niedługo nowego domu
  25. Ceteth

    Buty

    Kiedy dawno nie dokupiłeś nic do kolekcji a Nike robi konkretną promocję 😛
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.