Taki nowy przybył wczoraj
+++ mega czytelny wyświetlacz. Tak czytelny, że bije wiele pozytywów, zwłaszcza pod ostrym kątem. Słońce, cień, w domu - zawsze widać.
+++ najbardziej miękki pasek G jaki znam. Jest po prostu niesamowicie elastyczny
++ uniwersalny rozmiar. Moim zdaniem idealny i dla każdego będzie OK.
++ wyświetlacz bez ograniczeń. Każdy tryb wygląda inaczej, mieszając cyfry z grafiką.
+ pasek odpowiedniej długości. Nawet jak masz dużą łapę to spokojnie starczy. Do tego dziurki są gęsto upchane, więc da się go dopasować
+ fajny, nietypowy i nieoklepany kolor (w tej wersji)
+ stalowa ramka bezela. Według mnie ma to coś odwołującego się do innych modeli G.
+ fajne podstawowe funkcje. Plus coś jeszcze dla bardziej wymagających.
+ można ustawić Warszawę jako "home town". Mała rzecz, a cieszy.
-- przy ustawianiu czasu w zegarku nie da się wyzerować sekund. Spore zaskoczenie. Jak ktoś nosi automaty bez stop-sekundy to nie zauważy, ale Casio...?!
-- brak solara. O tym już chyba wszyscy wiedzą
- stoper w pełnych sekundach. Nie jest to duży minus, bo nie jestem aż tak szybki, ale trochę szkoda.
- timer. Za dużo tutaj tego dla zwykłego "gotowacza" jajek.
Ogólnie najwygodniejszy G jakiego miałem. Przy tym co napisałem wyżej, jest lekki i nie czuć go na ręce. Widać, że Casio przemyślało dla kogo i po co go robi. Do aktywności na pewno się nada.
Jak chcesz mieć dokładny czas to musisz zainstalować aplikację, zarejestrować się w Casio podając im dużo danych Tego nie lubię.
Nie jest to pewnie zegarek idealny, ale, biorąc pod uwagę ilość i jakość plusów, i tak dostaje ode mnie 6.0