Właśnie taki oto Łucz jest odpowiedzialny za moje uwielbienie dla radzieckich zegarków - licytowałem bodaj 160 zł, dzięki bogu ktoś mnie przebił (a potem mówicie, że sprzedający aukcje holuje - a tu wystarczy jeden jeleń mojego pokroju), teraz kupiłem kilka razy taniej, co prawda jakiś parch na tarczy i sekundowa jakaś blada, ale i tak dla mnie cudo! A w drugiej paczce przyszła taka oto Rakietka na poljotowskiej branzie. W sumie kupiona przez przypadek, wywalało błąd i nie mogłem dodać do obserwowanych, więc żeby mi nie umknęła zalicytowałem Jak jest z jej rzadkością? Jakiś czas temu na alle poszła za prawie 170 - jeleń/holowanie, czy rzeczywiście cena 100+ jest ok?