Jako, że szukając dwa miesiące temu jednego zegarka kupiłem przy okazji prawie 10 innych, budżet na paski się chwilowo wyczerpał. ALE! kupiłem dzisiaj w lumpeksie dwa skórzane paski do spodni, jutro lecę po skalpel, jakieś nici i może uszyję ubranko dla Wostoczka. Istnieje nikły cień nadziei, że cokolwiek sensownego mi wyjdzie, więc spróbuję. Kto nie ryzykuje, ten szampana nie pije! I na przekór wszystkiemu zrobię genderowy pasek - spróbuję to przeszyć czymś jasnym, pod kolor wskazówek i indeksów. Ten Twój od andyego wygląda elegancko z niebieskimi nićmi.