Tydzień temu kupiłem fata 6 letniej córce (kola 20 cali opona 4 cale). Dzieciak spać nie może, cały czas chce na rower . Na starym zwykłym rowerku strasznie się męczyła nawet po zwykłych ścieżkach leśnych przy odrobinie piachu. Teraz jedzie jak po maśle i nie ważne czy piach, kamienie, trawa, szyszki, zjazdy, podjazdy, itd. Mało tego, widzę że ma z tego ogromna frajdę. No i wobec powyższego trochę jej pozazdrościłem. Dodatkowo podczas naszych wspólnych wypadów patrzyłem na tą jej tłuściutką oponę i zarazem na moja chudzinę w Krossie i jakoś mi ten Kross totalnie przestał pasować optycznie wiec stało się, kupiłem fata również sobie. Na razie zapoznaje się z rowerem no i cóż mogę powiedzieć. Asfalt to nie jego żywioł ale dramatu nie ma. Za to w terenie jest ekstra tyle ze muszę chyba kupić kask bo to się może źle skończyć