Panowie, nie mieszajcie różnych systemów walutowych😁 i pojęć. Oddzielmy noszenie broni od jej użycia. Noszenie broni to przemieszczanie się z zaladowana bronią. Amen. Bez żadnych dodatków i ozdobników. Nie jest w ustawie określone czy to będzie na strzelnicę, pielgrzymkę czy do Biedry po bułki. Pozwolenie na broń do celów sportowych jest wydane z prawem do noszenia. I znów bez żadnych dodatków i obostrzeń.
Natomiast jej użycie w miejscu i do celu do tego nie przeznaczonego jest niezgodne z prawem. Czyli chodzi o strzelanie poza strzelnicą. Natomiast jeśli użyjemy broni sportowej w obronie własnej to oczywiście przekroczymy granice obrony koniecznej, no chyba że odeprzemy bezprawny atak zbója z bronią palną. Z tym, że jedyną rzeczą dobrą, którą zrobił towarzysz Ziobrenko to rozszerzył granice obrony koniecznej.