Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Pankracy111

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    214
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Pankracy111

  1. Przyjemność z jazdy mam już na skuterze
  2. Spójrzcie na moce: w zwykłym skuterze 125 cm pojemności spokojnie mamy prawie 15 KM. W maluchu z 650 było ok 21-23 chyba. Wystarczą dwa skuerowe silniczki, żeby spokojnie napedzic miejski samochód. Jak do tego dołożyłoby się turbo i jakiegoś elektryka, to i kompakt będzie śmigać
  3. CD slot holder w moim aucie byłby za nisko, poza tym same plusy
  4. Ja komórek używam od 1993 roku i przez dobre dwadzieścia kilka lat nie używałem pokrowców. W miarę jak się telefony powiększyły, to już nie miałem wyjścia. Pierwszy pokrowiec kupiłem jakieś 1,5 roku temu...
  5. Moja Picasso miała bardzo trwałe zawieszenie. Porównaj ceny części tak na wszelki wypadek. Będziesz mieć orientację. Nie wiem jak jest w przypadku Hondy, ale Toyoty które miałem serwisowałem tylko na oryginalnych częściach, bo jakość zamienników była za słaba. A oryginały kosztują...
  6. Upusty w sieci PSA zawsze będą większe niż w Skodzie. Dodatkowo polityka cenowa wobec C5 aircross i wobec Scali jest zupełnie odmienna. Nie zdziwiłbym się, jakby na scalę wprowadzili zapisy. Aircrossowi to raczej nie grozi...
  7. Dziękuję, jak już znalazłem w swoim huaweiu to pomyślałem, że podobnie musi być w samsungu
  8. Ok, dzięki, byłem dzisiaj w sklepie i pan sprzedający nie potrafił tego ustawić, ja też w opcjach nie znalazłem
  9. Czy ktoś z Was wie, czy w samsungu 10e można ustawić pięć ikon obok siebie?
  10. Na tym zdjęciu nie widać kierowcy. Ale to nie znaczy, że zdjęcie oryginalne jest słabej jakości. Jak pójdziesz do itd to możesz sobie spojrzeć w powiększeniu. Można się zdziwić...
  11. Wyobrażacie sobie używanie aktualnego telefonu albo tabletu za powiedzmy 10-15lat? No to wyobraźcie sobie jak będziemy się czuli w roku 2029 lub 2035 w samochodzie z roku produkcji 2019...
  12. Jak trzeba szybko kupić to warto rozważyć jakiś duży plac poleasingowy. Przebiegi mogą być tam spore, ale zazwyczaj do każdego auta jest ekspertyza, więc przynajmniej wiadomo co było naprawiane blacharsko. Reszta to jak w każdym aucie, loteria...
  13. Zalecenia producenta dotyczą jedynie czynności okresowych dotyczących wymiany płynów i oględzin stanu pozostałych. Jako użytkownicy mamy stosunkowo ograniczony wpływ na wystąpienie awarii, moim zdaniem polegający tylko na tym żeby nie zepsuć czegoś za szybko (np poprzez styl jazdy, wlanie syfu itd). Nie mamy żadnego wpływu np na rozciaganie łańcuchów rozrządu (VW), pęknięcia bloków, pożary egr itp. Generalnie, z moich obserwacji, najbardziej bolesne awarie powstają w wyniku błędów konstrukcyjnych lub zastosowania słabych materiałów, na co eksploatujac auto nie mamy wpływu. Musimy żyć z frustracją, że pomimo właściwego serwisowania i używania awarie będą występować.
  14. Dla mnie wygląda lepiej niż zwykłe cayenne, no i bardziej taki kształt do Porsche pasuje
  15. A do dzwonienia i pisania wystarczy fonik za parę stówek
  16. U mnie pompa paliwa działała. Później żonie kupilem v50 z 1,6 hdi. Niby jeździł ok, ale kultura pracy i olej w kolektorze mi nie odpowiadały. Musiałem wymienić turbinę bo padła. Dwa razy rozkraczył się na drodze - raz winien czujnik położenia wału, drugi pęknięty przewód dolotowy. Jeszcze jakieś rzeczy się działy już nie pamiętam. Nie wspominam za dobrze tego auta, z ulgą sprzedaliśmy.
  17. Miałem kiedyś picasso 2,0 hdi. Bardzo odporny sprzęt. Jedyny mankament jaki pamiętam, to że 3 krotnie, co jakieś 10 tys przebiegu, wymieniałem koło pasowe. Reszta mimo sporego przebiegu auta działała bez zarzutu.
  18. Spójrz na powszechność zjawiska. Kupowanie drogich telefonów vs drogich zegarków. Racja. Na forum zegarkowym dziwić się nie wypada
  19. Moim zdaniem ceny telefonów są niewspółmierne z tym, co oferują. Nie rozumiem po co płacić za nie nawet więcej, niż za np. dobrego laptopa. I za rok znowu... Uzależnienie?
  20. Bez przesady z tym hardcorem, na mokrym trzeba uważać, a poza tym tylko hałas większy.
  21. AT-ki to żaden ekstrem. Wielu jeździ na MT cały rok, co jest dość lekkomyślne, ale też nie ekstremalne. Udający twardzieli wioskowi upalacze katują simexy na asfalcie. Tacy naprawdę extremalni lecą samolotem lub wiozą sprzęt na lawecie tam, gdzie faktycznie trzeba odporności, zarówno żelaza jak i umysłu.
  22. No to wniosek taki, że jimny jest dla takiego twardziela, któremu nie straszny ani test łosia, ani czekanie rok na auto. Ci co wymiękają, jeżdżą plastikiem z napędem na przód, ale za to dostępnym od ręki z placu. W leasingu, ofkors.
  23. Moim zdaniem, ale nie mam na to twardych danych, zakup jimnego to bardzo przemyślana decyzja, ponadprzeciętnie świadomego nabywcy. Tacy klienci czekają nawet rok na swoje auto, bo wiedzą że możliwości zastąpienia go innym są niewielkie. Wszystkie jimny, które znałem, wjeżdżały regularnie w teren. I były niesamowite.
  24. Co do decyzji o zakupie 10cio letniego civika, to sugeruję zrobić symulację kosztu wymiany podstawowych części ekspoloatacyjnych i od razu przewidzieć na nie budżet. Mam na myśli komplet filtrow i płynów, rozrząd, jeśli manual to sprzęgło, tarcze plus klocki na co najmniej jedną oś, amortyzatory też na jedną oś, wahacze przód z gumami stabi, jakieś opony. Nawet jeśli od razu nie wydasz, to będziesz mieć poczucie bezpieczeństwa, że jakby co to kasa jest odłożona. A bajki że auto bezawaryjne zazwyczaj dotyczą tego, że się jeszcze nie rozkraczyło. Zużycie eksploatacyjne dotyka każde auto, a w przypadku japońskiego, warto jeździć na oryginalnych częściach, wtedy to się dłużej trzyma. No i kultura techniczna warsztatu, w którym auto było obsługiwane. ASO nie zawsze jest miejscem, gdzie obsługa kilkuletniego auta wykonywana jest we właściwy sposób. Należy pamiętać, że w punkcie dealerskim obowiązuje presja na wynik finansowy, a im szybciej się zrobi tym więcej zarobi... A jeszcze z mojego doświadczenia, to że auto pochodzi od pierwszego właściciela wcale nie jest taką bezwzględna zaletą. Ludzie kupujący auto za powiedzmy 100 tys (szczególnie kompaktowe) nie chcą sobie zawracać głowy jeżdzeniem do serwisu czy jakimiś naprawami. Po prostu jeżdżą aż się sypnie, a jak wyczują że trzeba będzie wkładać kasę, to wolą kupić nowe niż pakować w stare.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.