Co do decyzji o zakupie 10cio letniego civika, to sugeruję zrobić symulację kosztu wymiany podstawowych części ekspoloatacyjnych i od razu przewidzieć na nie budżet. Mam na myśli komplet filtrow i płynów, rozrząd, jeśli manual to sprzęgło, tarcze plus klocki na co najmniej jedną oś, amortyzatory też na jedną oś, wahacze przód z gumami stabi, jakieś opony. Nawet jeśli od razu nie wydasz, to będziesz mieć poczucie bezpieczeństwa, że jakby co to kasa jest odłożona. A bajki że auto bezawaryjne zazwyczaj dotyczą tego, że się jeszcze nie rozkraczyło. Zużycie eksploatacyjne dotyka każde auto, a w przypadku japońskiego, warto jeździć na oryginalnych częściach, wtedy to się dłużej trzyma. No i kultura techniczna warsztatu, w którym auto było obsługiwane. ASO nie zawsze jest miejscem, gdzie obsługa kilkuletniego auta wykonywana jest we właściwy sposób. Należy pamiętać, że w punkcie dealerskim obowiązuje presja na wynik finansowy, a im szybciej się zrobi tym więcej zarobi...
A jeszcze z mojego doświadczenia, to że auto pochodzi od pierwszego właściciela wcale nie jest taką bezwzględna zaletą. Ludzie kupujący auto za powiedzmy 100 tys (szczególnie kompaktowe) nie chcą sobie zawracać głowy jeżdzeniem do serwisu czy jakimiś naprawami. Po prostu jeżdżą aż się sypnie, a jak wyczują że trzeba będzie wkładać kasę, to wolą kupić nowe niż pakować w stare.