Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Pankracy111

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    214
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Pankracy111

  1. Mam V6 350 w lexusie rx, symbol 2gr-fe. Generalnie polecam, ale kilka rzeczy trzeba wiedzieć o tym silniku, bo zupełnie bezobsługowy nie jest.
  2. Gratulacje dla kolegi LSE :) Fura jak najbardziej godna zakupu
  3. Ja też już się na tyle zestarzalem, że płaskie auto nie dla mnie...
  4. No proszę, jaki piękny list o prześwicie można napisać....Tylko po co te porównania do kulturystów? Czy dzięki tej barwnej formie potencjalny klient chętniej stanie się faktycznym klientem?
  5. Oltcit dla LSE. Prześwit dobry, auto historyczne i rzadkie. Mały wybór więc saga będzie trwać
  6. Myślę, że przy uwarunkowaniach kolegi LSE warto rozważyć nie kupowanie samochodu. Za kwotę rocznej utraty wartości, ubezpieczenia i paliwa można codziennie jeździć taksówką. A na urlop wypożyczyć auto z wypożyczalni. Pytanie tylko czym zastąpić przyjemność posiadania i prowadzenia? Może jakimś autem historycznym?
  7. Przy takich kłopotliwych autach jak ten z Gorzowa rozwiązaniem może być wynajem. Wtedy ani rocznik ani stan blachy nie są Twoim zmartwieniem, tylko firmy flotowej. Chyba, że chcesz kupić na lata dla siebie.
  8. Można zlecić oględziny rzeczoznawcy np z Dekry. Koszt niewielki a będzie papier.
  9. Mam wrażenie, być może mylne i nie chcę nikogo skrzywdzić, to z komentarzy odnoszę że nie wszyscy komentujący pamiętają o kim i w jakim kontekście pisałem. I druga sprawa: sytuacja na rynku pracy faktycznie faworuzuje pracowników, ale nie we wszystkich branżach. I nie wobec każdej grupy wiekowej. Prędzej czy później każdy z nas stanie w obliczu 50 lub 60 plus i być może powie sobie, że faktycznie złą decyzję podjął co do swojego wykształcenia lub nie był dostatecznie dobry w tym co robił. Lecz mimo pokory, jak najbardziej wskazanej nie tylko wtedy, gdy ma się poczucie niskiej gratyfikacji, ale i wtedy gdy ma się poczucie sukcesu sytuacja zawodowa może się nie zmienić. Dlatego należy myśleć o pewnych sprawach zawczasu i zadbać aby w razie w było jak ogarnąć podstawowe sprawy.
  10. Po 6 tygodniach, zakończyłem pomyślnie dla mnie reklamację Samsunga a40. MM zwróciło mi w końcu pieniądze. Pomimo że oni lub zewnętrzny serwis dali ewidentnie ciała, nie usłyszałem żadnego wyrazu "ubolewania". Nie dostałem odpowiedzi na pismo. Po prostu wezwano mnie enigmatycznym smsem do marketu i pani bez słowa ani uśmiechu wystawiła korektę faktury i odesłała do kasy. Nie to że chciałbym czerwony dywan i kwiaty, ale już nie mam ochoty na zakupy i nich. Czy w przypadku Waszych reklamacji mieliście podobnie, czy są miejsca o wyższym poziomie troski o klienta?
  11. Podobnie z komórką i laptopem. Kiedyś miałem okazję rozmawiać z grupą przedstawicieli handlowych mieszkających w małych miejscowościach w różnych regionach kraju. Zapytałem czy byliby w stanie aktywnie szukać pracy, gdyby z dnia na dzień ją stracili. Okazuje się, że razem z pracą tracą mobilność, więc na dojazdy na ewentualne spotkania musieliby pożyczać auto, nie mają własnych kompow, więc cv i aplikacje tylko z komórki i to dość słabej. Generalnie jak wyobrazili sobie siebie bez firmowego sprzętu i socjalu, to im miny mocno zrzedły
  12. Co do tego określenia drobna kwota - myślę że pomniejszenie znaczenia kwoty, o którą pomyliła się ta pani, to był taki sposób na ochronę jej wizerunku jako osoby kompetentnej. Kolejny przykład potwierdzający moją tezę, że część personelu salonów samochodowych jest zbędna. Prawdopodobnie trzyma się te osoby w pracy, bo pozyskanie lepszych jest wątpliwe... Podstawową wadą auta służbowego jest możliwość jego utraty wraz z posadą.
  13. Note 8 jest spory, ale okazuje się że małe rączki sobie z nim radzą. Ja wolę obsługiwać jedną ręką, moje dziecko ma technikę oburęczną Ja noszę telefon w kieszeni, dziecko w plecaku. W aucie dziecko nie trzyma kierownicy, więc duży format też jej nie przeszkadza A za to ma filmy ma dużym ekranie i całą resztę...
  14. Dla zainteresowanych: córka (12 lat) kupiła dzisiaj Redmi Note 8. Bardzo ładnie wykonany telefon, dobry ekran. Trochę wolno działa, myślałem, że będzie szybszy. Nie ma VoWifi ani VoLTE. Tym się zawiodłem, ale przy whats upie to nie ma większego znaczenia. Generalnie córka zadowolona
  15. Mam córkę w podobnym wieku, więc wiem o co chodzi Na szczęście przy odpowiedniej perswazji można uzyskać diametralną zmianę nastawienia
  16. Wiele razy jak kupowałem samochód, to przechodziłem podobną drogę do kolegi LSE. Oznaczało to dużo przejechanych km, stracony czas na umawianie się, jazdy i rozmowy a potem pogłębiająca się frustracja że to ciągle nie to. Wlasnie zmieniłem auto i byłoby jak zwykle, gdybym w pewnym momencie nie powiedział sobie, że szkoda mojego życia na to. Są rzeczy ważniejsze, a auto i tak krótko trzymam. Kupiłem koło domu, bez napinki, bez wypieków na twarzy i jak na razie jest ok.
  17. Każdy dobry A Camry? Daleko masz do Toyoty?
  18. Najlepszą obsługę posprzedażną będziesz mieć wtedy, gdy w ogóle nie będziesz jeździć do dilera. Popieram kolegę Tommaso, Lexus to spokój na wiele lat.
  19. I to jest dobre podejście. Jeszcze poprosić o podstawienie pod dom. Te cyrki przy odbiorze to też nonsens. A latanie po biurkach Pana od sprzedaży, od ubezpieczeń, do kasy za dywaniki, potem znowu do Pana od wydania tylko powoduje, że tym lwom salonowym się wydaje, że nie wiadomo kim są. A zapomniałem o pani, która tylko dzień dobry mówi. Ale bez niej nie można tak po prostu wejść załatwić, bo ona musi zaanonsować. Customer Focus...
  20. Kupiłem auto od dilera w innym mieście niż mieszkam, bo mój lokalny nie miał akurat na stanie tego co chciałem. Za każdym razem jak dzwoniłem umówić przegląd padało pytanie: a gdzie kupiony? Odpowiadałem, że w polskiej sieci dilerskiej. Komentarz: ale nie u nas! Taka to jest obsługa posprzedażna...
  21. Ja auto nowe już mam, teraz czegoś innego potrzeba
  22. Mnie już dopada jesienny spleen i mam poczucie, że wszystko bez sensu... Jakiś ładny zegar muszę sobie kupić na poprawę nastroju
  23. Ja generalnie rozumiem kupno UPa, Passata lub X7. Nie rozumiem sensu doposażania aut w opcje lub silniki, które dwukrotnie podnoszą ich cenę, nieznacznie przy tym podnosząc wartość.
  24. Jeżdżę Tucsonem z podstawowym silnikiem. Cena ok 80dziesiat kilka tys. Są wersje z mocnym dizlem, 4x4 itd za ponad 150 tys czyli ok dwa razy droższe. Tylko że mają takie samo wnętrze, audio, wyciszenie, plastiki w bagażniku itd. Wyglądaja też tak samo, no ok felgi większe. Po 3 latach ten podstawowy kosztuje ok 60 tys a wypasiony 75. Czy różnica w stracie wartości ok 50 tys jako koszt "przyjemności" posiadania wypasu jest uzasadniona?
  25. Dla mnie dość trudne do zrozumienia jest, że znajdują się nabywcy na wypasione passaty, superby i np. 508ki. Ich ceny przekraczają 150 tys i to znacznie, więc można za to, albo blisko tej ceny kupić prawdziwe premium. Czyżby działała racjonalność i magia full wypasu? A może chodzi o skromność: przecież to zwykły Passat jest...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.