Też tak robię Chociaż czasem warto popatrzeć na półki oznaczone innymi rozmiarami niż nasze. Bałagan powoduje, że tam gdzie powinno być 44 można znaleźć 41. Nie wszystko w tkmaxie jest warte zakupu, ale ze stwierdzeniem o niemieckich dziadkach nie zgadzam się. Być może nie każdy sklep dostaje tak samo atrakcyjny towar. Różnice widać między sklepami w Wwie i czasem po prostu warto objechać kilka. Jak w Twoim mieście jest tylko jeden, to niestety wybór siłą rzeczy będzie ograniczony.
Też zawsze wybierałem pełne koło. Od ponad dwóch lat już nie mam w ogóle zapasu tylko zestaw. W pierwszym roku jak jechałem w okolice słabo zurbanizowane to brałem na wszelki wypadek koło do bagażnika. Po jakimś czasie mi się odechciało i jak dotąd odpukać nie złapałem gumy.
Jedź z szefem po odbiór. Po pierwsze zaoszczędzisz na taxi , po drugie zbudujesz nowe relacje, bo to tak jakby trochę jego auto, w końcu to on dał zgodę, niech ma chłopak trochę frajdy
Poćwicz silną wolę. Odraczanie gratyfikacji to unikalna kompetencja a skoro odbierasz samochód firmowy, to nie urywasz się z pracy tylko wykonujesz obowiązki
Mam od miesiąca Tucsona i zaczynam coraz bardziej lubić to auto. Głównie za prostotę i ogólne wrażenie solidności. Jeżdżę spokojnie, wolnossący 1,6 jest dla mnie wystarczający. Spadek wartości też jest ok. Zużycie paliwa realnie srednio ok 8 litrów - dzisiaj tankowałem 54 litry i przebieg 680 km z czego 340 autostrada i reszta miasto.
7T to ekran 6,5 cala czyli znacząco większy od SE, ale to pewnie wiesz. Jeśli masz SE to znaczy, że kupiłeś jakieś max pół roku temu. Jeśli już po tym czasie chodzi Ci po głowie zmiana, to zmień. Parametry techniczne będą w tym przypadku tylko pretekstem A 7T to świetny telefon, sam bym go chętnie kupił, ale rozmiar powyżej 6 cali już nie dla mnie.
Miałem cc 2,0 tdi z 14ego roku. W zasadzie były trzy usterki: łożysko kolumny przód około 5 tys przebiegu, lampka check engine z niewyjaśnionego powodu i uszkodzony siłownik recyrkulacji. Z tego ostatniego powodu auto było 5 razy odstawiane do serwisu, a w końcu sam musiałem to zdiagnozować na podstawie lektur różnych forów, sprowadzić cześć do serwisu i instruować mechanika odnośnie sposobu weryfikacji... Auto było na gwarancji, a ilość stresu związanego z samą usterką - gwałtownie parujące szyby i wozeniem auta w tą i z powrotem spowodowały że się go pozbylem.
Mnie pan serwisant zagiął mówiąc, że stwierdza, że nie używałem oryginalnego kabla Samsung. Fakt, bo używałem wymiennie z huawei. Ale pan serwisant uważał to za odstępstwo od oryginalności i miał wątpliwości, czy uznać reklamację.
Tak, duże firmy mają swoje wewnętrzne fundusze na usuwanie szkód komunikacyjnych. Po prostu zamiast wpłacać ubezpieczycielowi robią w tej samej kwocie rezerwę. Dodatkowo wprowadzają system edukacji pracowników skutkujący ostrożną, bezpieczną jazdą.
A ciekawe swoją drogą jaką strategię odbiorą firmy ubezpieczeniowe wobec samochodów autonomicznych. Wydaje się, że im więcej będzie aut bez kierowcy, tym zainteresowanie polisą ac powinno spadać, bo ryzyko wypadku też będzie maleć. Kradzież takiego auta też raczej będzie mało prawdopodobna, więc można się spodziewać, że posiadacze będą rezygnować z ubezpieczania?
Przede wszystkim wycieki oleju. Szczególnie kłopotliwy w usunięciu jest ten spod pokrywy rozrządu, a także pokrywy zaworów. Następnie ważna jest regularna wymiana świec i kontrola cewek, bo dochodzi do wypadania zapłonów, co nie zawsze jest wyczuwane przez użytkownika. W moim miałem konieczność wymiany katalizatora i sondy lambda, co prawdopodobnie było ze sobą związane. To co napisałem to w zasadzie nie silnik, a elementy osprzętu. Silnik jako taki jest ok, u mnie przy przebiegu powyżej 250 tys nie bierze oleju. Skrzynia klasyczny automat też jest pancerna.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.