Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

szalony amator

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    721
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez szalony amator

  1. Masz rację wkleiłem zdjęcie z góry zakładając, że są tutaj koledzy potrafiący rozpoznawać rarytas w masie standardowej masówki. Nie pomyliłem się, są tacy i są wściekli, że to pokazuję. Jak napisałem, jest u mnie w szufladzie. Zdjęcia razem z kopertą Royal Mail dzisiaj. Są wszystkie cechy patka sorry nie będę wszystkich mi znanych wymieniał. Jest nr 18xxx idealnie pasujący do wieku/typu mechanizmu. Jest też piękny i niezwykle rzadki znak PP. Więc to jest werk od lepine. ???
  2. ..." A kotwicę zwąsami".... Naprawdę nie każdą "kieszonkę" nakręcaną na godzinie 12 wyprodukował Lepine. Można to przyjąć do wiadomości i żyć dalej. Wiem nigdzie nie twierdziłeś że tak jest, to tylko głupialbo złośliwy komentarz do naszej dyskusji. Piotrze proszę skończ. To nie ma sensu. P.S. Royal Mail jest niezawodna! Właśnie przyszedł. Jest piękny. Jest lepiej niż myślałem. Zdjęcia po pracy, dzisiaj.
  3. @pwms, Odnoszę się z wielkim szacunkiem do innych użytkowników tego forum. Tylko ze względu na ten szacunek prowadziłem tu dyskusję. Nie oczekuję żadnego potwierdzenia ani zaprzeczenia. To tylko twoje domysły. Oczekiwałem dyskusji np o tym co widać na tym jednym zdjęciu. Np. Łożyskowanie promieniowe I osiowe trzech osi, niespotykane w standardach masowych do wykończenia, tzw ebauche. Np. Kotwica która nie ma szans zmieścić się w standardzie. Brak tak szerokiego gniazda. ..... Tutaj naprawdę widać dużo... Genewski mechanizm wysokiej klasy. Zamiast tego Piotr wmawia czytelnikom, że to przeróbka mechanizmu paryskiego wykonanego przez Lepina. Na koniec, że Breguet produkował jakieś masówki!!! Numeracja oryginalnych zegarków od Breguet'a jest tylko trzycyfrowa. Jak to nazwać? Nieprawda? Gruba nieprawda? Brednia? Za chwilę może się okazać,że zegarki kieszonkowe typu lepine, tj nakręcone na godzinie 12 to też wszystko przeróbki od Lepina. A to tylko umowne nazewnictwo...
  4. Bardzo źle pamiętasz, kolejna brednia, Breguet nie był masowym producentem mechanizmów.
  5. Nie, nie wiem lepiej. Nie wiedziałem, że to może być oryginalny Lepine ã Paris lekko przerobiony przez niewiadomo kogo i nie wiadomo po co. Jestem surowy? To wyraz szacunku. Proszę wycofaj się z tej bredni, mogą to czytać początkujący pasjonaci.
  6. Piotrze, mechanizm który pokazujesz to żaden le coultre, vacheron, czy patek! To jest Lepine caliber VI. Jak to mówiłeś "będą jakieś punce..... ( a tu nie ma! , grawerka ręczna to nie punce! ) ....to będzie można powiedzić kto zrobił ten zegarek używając surowego werku od Lepine". Ach ten Lepine, sporo mechanizmów natrzaskał. Koledzy, przepraszam was za te brednie. To to na ostatnim zdjęciu to mechanizm mający wszystkie cechy patka. Jest piękny! I jest oryginalnie podpisany. (Brak kamienia na osi koła wychwytu niczego nie zmienia ).Nie dajcie sobie wmówić że to LeCoultre albo że to przerobiony werk od kogokolwiek. Antoni Patek nie był zegarmistrzem, był przedsiębiorcą, zatrudniał, był w spółdzielni, spółce, zlecał pracę wielu rzemieślnikom z Genevy i okolic, stworzył MARKĘ, ale to inna historia.
  7. Poszukałem, i znalazłem kilka bardzo podobnych. Ten ze zdjęć jest większy ma ok. 40 mm Dla porównania ponownie mój nowy nabytek. Obydwa to wielomostkowe mechanizmy z wychwytem kotwicznym szwajcarskim albo jak kto woli lepine caliber V. Ten fotografowany obustronnie to Patek. Jest tylko numer, nic więcej ale 100% Patek. P.S. Zupełnie nie rozumiem zdania: "...... zrobił ten zegarek używając surowego werku od Lepine." Zawsze mi się wydawało, że Szwajcarzy sami robili mechanizmy zegarków, nie przerabiali "surowych werków" wykonanych we Francji przez Jean Antoine Lepine. Rzeczony Lepine żył w latach 1720-1814 a więc zmarł 50 lat przed powstaniem zamieszczonych mechanizmów.
  8. Ekspertem nie jestem, nie miałem go jeszcze w ręku i ni wiem co to jest. Kupiłem bo dla mnie jest piękny, i ma tak wiele cech Patka. A może to V&C ? Takie mocowanie tarczy do mechanizmu widziałem tylko u Vacherona. Tyle że w tych które mam i widziałem koło wychwytu jest pod sekundowym. Jak tylko otrzymam zrobię zdjęcia bez tarczy. Mam nadzieję na mały mosteczek na osi balansu.
  9. Lepine calibre V. I wszystko jasne... Odrobina wyjaśnienia, ķupiłem to wczoraj na aukcji Ebay jakieś 10 minut po zadaniu tego pytania. Aukcja nr.323489598301. Średnica 36 mm (tarcza), wydaje się, że mechanizm ok 34 mm. Jest tarcza, wygląda że bez pęknięć tylko brudna. Raczej oryginalna. Mocowanie tarczy, kotwica, mostek kotwicy, mostek balansu że wszystkimi szczegółami... skłoniły mnie do zakupu. Na 100% będę wiedział jak dostanę i zajżę pod tarczę. Co to jest??? Z jakiej manufaktury wyszedł? Może ktoś ma identyczny na podpisanym zdjęciu lub rycinie.
  10. Teścik tokarki przy frezowaniu zębnika. Dorabiam oś koła wychwytu z zębnikiem śr. 0,818 mm (podziałowa), śr. 1,016 mm (zewnętrzna) Moduł 0,117 Zębów 7. "raczej niewielkie wymiary" Efekt, razem z uszkodzonym oryginałem. Dolny czop złamany. Nie mam statywu i pierścieni do makro fotografii. Przez lupę wygląda to bardzo dobrze, a na zdjęciach.... sami widzicie. Sprzęt działa wyśmienicie. Jakość powierzchni po obróbce b.dobra przed polerowaniem. Niestety, poważna pomyłka przy wykonaniu frezu. Zbyt duża szerokość frezu( błąd około 0,04mm) i za mały promień noża formującego (błąd około 0,015 mm). W efekcie zęby są zbyt wąskie i zbyt wysokie. Fajnie... będzie nowy nóż, frez a potem zębnik. Wprawa bardzo się przyda.
  11. Konik. Konik w akcji. wiercenie w wałku stalowym 1mm wiertłem 0,9 mm Toczenie części do małej tokarki. Mam tokareczkę Wolf Jahn, wymagana średnica 7mm, ten element jest od tokarki Boley Leinen sr.7,5. Wytoczyłem ciasno pasujący wałek wewnętrzny 5,5 mm( 5,48). Skleiłem kropelką (K2 prolok) i przetoczyłem. Efekt po szlifie papierem 600 i 2000 widać. Konik daje sztywne i osiowe podparcie. Różnica na końcówkach wałka wewnętrznego (dłuższego ) była 0,01mm na 91 mm. Jeszcze poniżej założeń, ale bardzo blisko oczekiwań. Będę jeszcze poprawiał.
  12. Nowe imadełko...... Muszę sam się pochwalić: "Całkiem fajna samoróbka"
  13. Bardzo dziękuję za rewelacyjną lekturę. "Wielka tam nadzieia talentów gdzie muzyka uszów nie razi..." "Rzeczą naypierwszą iest przepatrzenie powrotnika czy nie źle lotowany co często trafia się osobliwie w zegarkach Szwaycarskich; niechcą oni dobrze czy nieumieią cyną lotować...." Szwajcarom też się dostało, tylko Paryzkie akuratne. "...Teraz gdy iuż wszystko w zegarku przepatrzone i poprawione zostało zaczynaią się sztuczki chędożyc. ..." Tutaj musiałem przerwać czytanie, przez łzy słabo widzę, nawet patrzenie przez większowidz nie pomogło.
  14. ten test przechodzi bardzo dobrze. trzyma "0" na różnych odległościach czujnika od stolika poprzecznego, po obydwu stronach i na obydwu "płozach". Czujnik z podziałką 0,01 mm, drgania wskazówki w granicach grubości kreseczki. Posuwy pracują b.dobrze. Przód podstawy pod headstock Lorch 0,01 mm wyżej niż tył. Kolejny dzień na ręczną zabawę... potem kontrola równoległości powierzchni bocznych/skośnych podstawy, ciągle jest nadmiar w granicach 0,05 mm. Jak postawię wrzeciennik to zostanie "tylko" konik.
  15. Witam, Prace przerwałem, wznowiłem, ciągle pracuję. Wersję podstawową właśnie kończę. Tak to wygląda
  16. @ Mariusz, Nie zauważyłem twojego poprzedniego posta . Tak mam i na zdjęciach częściowo widać za/pod łożem na wysokości wrzeciennika jest umieszczony oddzielny silnik z przekładnią ślimakową wyłącznie do posuwu. Sterowanie obrotami płynne ( lewa gałka ) potencjometr ma również pozycję stop, zmiana kierunku ( przełącznik lewy ) lewo stop prawo. Dodatkowo będzie sprzęgło mechaniczne z dźwignią rozłączającą napęd z silnika, wtedy będzie normalny posuw z korby po drugiej stronie śruby. Nakrętka TR10x2 mam walcową z brązu. Planuję przeciąć ją do połowy- po promieniu i dać regulację wkrętem ściskającym nakrętkę. Montaż pod saniami w mosiężnej płytce - to zrobię sam. Śruba TR10x2 - mam cały metr, potrzebuję po obcięciu zrobić na tokarce końcówki do połączenia z wałkami. Tego nie zmieszczę w swoich maszynkach. Jeżeli mój narzędziowiec krzyknie za dużo to wtedy zamachnę się na ciebie . Może wpuścisz mnie na swoją tokarkę? To będę robił w drugiej połowie Czerwca. Teraz muszę trochę zarobić. Robię pilnie repetiera. Dzisiaj zrobiłem frez do zębnika śr 1,28 mm z 10 zębami moduł 0,117 rozstaw osi pary 5 mm sumarycznie 85 zębów (10+75) maleństwo. I tnie jak trzeba. Mam zdjęcia, może pokażę w "co można zrobić samemu".
  17. Mariusz, Do frezowania kół i zębników wrzeciono stoi. Sztywno. Zablokowane podzielnicą. A ja ciągle chcę mieć napęd wzdłużny. To dla tego chcę niezależny od obrotów wrzeciona. Gwintowanie? Niezwykle rzadko potrzebuję. Malutkie wkręty konieczne w mechanizmach zegarków i tak gwintuję z mikro narzynek.
  18. Zgadzam się, to może dziwne rozwiązanie. Z drugiej strony czym to się różni od klasycznych rozwiązań? Moim zdaniem szczegółami. Będzie sprzęgło mechaniczne rozłączające napęd wzdłużny. Traktuję to jako wstęp do układu na silnikach krokowych, zrezygnowałem na tym etapie ze względów budżetowych, ale miejsce na silniki i na całe sterowanie wewnątrz dębowej podstawy już jest. Napęd wzdłużny z takim zakresem regulacji może być przydatny przy toczeniu ale buduję go tak z innych powodów: 1. Wyobraź sobie frezowanie koła zębatego powiedzmy 70 zębów. 70 razy kręcenie małą korbką w jedną stronę, 70 wstecz. Do tego kręcenie korbą podzielnicy. Ja dostaję pierdolca i jeszcze ręka boli a co najważniejsze malutki stolik mała korbka najdrobniejsze luzy na posuwach i efekt t.j. jakość ciągle niezadowalający. Jeszcze kilka takich frezowań i ta monotonia zabije moje hobby. Nie mogę do tego dopuścić. 2. To będzie również strugarka do tarcz, wykorzystam oryginalny stolik i sanie do montażu tarczy na płaskiej podzielnicy. Znowu płynny posuw poprawia znacząco jakość. 3. W planach jest również kolumna mocowana na płycie stalowej na której stoi łoże. To będzie również frezarka z mechanicznym posuwem wzdłużnym . Może kiedyś skończę. Dzisiaj stoi w pudle i czeka, a ja zabawiam się repetierem na lorchu.
  19. Powolne postępy prac nad moją nową tokarką: Jest blat, sterowanie silnikiem głównym 250 W 24VDC, jest sterowanie silnikiem napędu śruby pociągowej wzdłużnej, obroty od 28 sek/obrót do 1 sek/obrót śruby TR10x2. Właśnie odebrałem nowe sanie i stolik poprzeczny, na zdjęciach razem ze stolikiem narzędziowym z moich starych zapasów. Może w tym roku skończę....
  20. Poziom to nie było małe piwo, więcej dopuszczam że mogą być jeszcze odchyłki. Podstawa pod wrzeciennik jest szersza od dolnego profilu wrzeciennika WW Lorch. Pisałem, że jest szczelina między podstawą a spodem wrzeciennika, to znaczy, że powierzchnie pod kątem 30 stopni są za szeroko. Tak sobie życzyłem!. Ciekawostką jest, że pasuje prawie idealnie wrzeciennik Pultra. Wystarczało by drobne dotarcie np pastą polerską 1500 pomiędzy podstawę i wrzeciennik i suwanie 2-3 minuty. Szkoda że to 10-ka i nie to było celem. Ma być 8-ka i to Lorch. Konik, flexispeed ma regulację boczną " prawo lewo" wysokość jest stała i jest niżej, ma wysokość deklarowaną 2" a wrzeciennik jest około 52,1 mm Czy są osiowo? Nie mogę odpowiedzieć. Takie wstępne przygotowanie podstawy powoduje, że wrzeciennik ma dwa stabilne położenia przy dociśnięciu do jednej lub drugiej krawędzi podstawy. To "bujanie się" wrzeciennika naprzeciwko konika kieł w kieł wygląda bardzo dobrze wychylenia wyglądają symetrycznie na strony. Ale to żaden pomiar czyli .... nie mogę odpowiedzieć. Dalszy plan, kolejność prac bardzo skrótowo. - zamontowanie na istniejących saniach posuwu pionowego z celownikiem laserowym ustawionym w osi łoża i pozostawienie tylko regulacji pionowej. - sprawdzenie osiowości posuwu wzdłużnego. Wystarczy ekran z papierem milimetrowym kilka metrów od celownika laserowegoi przejazd pełnego zakresu posuwu. - korekcja i wykończenie ręczne powierzchni skośnych wzdłuż łoża. - mając sanie (te lub nowe planowane, surowczyk przyjedzie przed świętami), posuw wzdłużny -śruba pociągowa lub ( co jest planowane ) zrobię posuw dźwignią mam.... strugarkę ! Materiału do strugania nie muszę mocować stoi na wprost łoża. Taką "strugarką" wykończę podstawę pod wrzeciennik kontrolując ustawienie osiowe....... Trochę to potrwa. P.S. Mariusz, adres i telefon znasz, zapraszam.
  21. Mimo wszystko dziękuję. Celem było wykonanie podstawy pod wrzeciennik. Nie pisałem tego, że podstawa musi być w równoległa do łoża i w osi łoża. Jesteśmy na forum narzędzi zegarmistrzowskich. Podstawa wrzeciennika była o około 4,7 mm powyżej powierzchni łoża. Nie, napisałem bzdurę! Była 4,7 mm powyżej krawędzi początkowej łoża oraz " nikt nie wie" jak w stosunku do powierzchni łoża. Pisałem o mierzonej szczelinie w środkowej części łoża 0,1 mm. Ślusarz narzędziowy zmierzył 0,06-0,07 mm. Lepiej, ale ciągle ŹLE! Gdyby łoże było idealnie równe wystarczyłby precyzyjny pomiar przy ustawianiu bo obróbki łoża i obróbka w płaszczyźnie równoległej do zmierzonej i ustawionej. To łoże trzeba było obrobić do płaszczyzny i z tego samego mocowania wykonać obniżenie podstawy a następnie wykonanie pryzmy. Krawędzie pryzmy oczywiście równolegle do osi łoża. To zostało wykonane, bardzo dobrze, sprawnie i terminowo. Jestem pod wrażeniem. Pomimo kategorycznej opinii "tego się nie robi na frezarce.... szlifierce" zdecydowałem sie na obróbkę wstępną podstawy frezowaniem; 1. podstawa od spodu "łapy" do zamocowania w podstawie frezowane po ustawieniu na łożu, następnie szlifowane. 2. spodnia część podstawy zabielona tylko frezowaniem. 3. tylna część podstawy do montażu podstawy pod podzielnicę frezowana i szlifowana. Po odwróceniu i precyzyjnym ustawieniu najpierw było szlifowane łoże do głębokości 0,07mm! Następnie szlif podstawy obniżony na głębokość 2,7 mm do wysokości 2 mm powyżej łoża. Zrezygnowałem z wyrównania powierzchni do tej samej wysokości ze względu na małą ilość materiału od frontu. Widziałem testy diatestem, wzdłuż całego łoża. Pryzma jest wykonana z nadmiarem ok 0,1 mm. Jest szczelina pomiędzy wrzeciennikiem i podstawą. To będę docierał, skrobał ręcznie. Udało mi się wypożyczyć liniał traserski, robię właśnie skrobak. ......
  22. ".... się nie robi na frezarce ...." ". ...się nie robi na szlifierce..." " się nie mierzy optycznie..." ".... to jest praktycznie niemożliwe....". Poza tobą nikt nie ma problemu.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.