Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

szalony amator

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    721
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez szalony amator

  1. Proszę....... Tak trudno czytać ze zrozumieniem? Tak trudno skorelować trzy poważne czynności; czytanie, zrozumienie, zapamiętanie. Nie pisałem o spisku nigdzie, powtórzyłem informację organizatora. Nie pisałem o żadnym wspólnym zamówieniu. A na koniec twierdzenie że LC to wspólny mianownik, jako potwierdzenie wystarczy słowo oczywiście. Mógłbyś dodać na pewno to wiem oczywiście. Informacja podawana przez LC, że to było od 1902 roku jakoś ci umknęła oczywiście.
  2. Wracając do tematu t.j. wykończenia powierzchni mosiężnych elementów mechanizmów. Poszukuję wiedzy jak oni to robili. Jedne mechanizmy ciemnieją, surowe praktycznie zawsze. Inne te wykończone ciemnieją bardzo rzadko. Zdjęcie mechanizmów niewykończonych z muzeum LC. Można chyba zakładać że przechowywane w dobrych warunkach a większość jest w bardzo ciemnym kolorze, pokryte patyną. To surowe mechanizmy angielskie: Patyna wszędzie. Wykończone mechanizmy szczególnie dobrej wysokiej klasy nie pokrywają się patyną. Czas mija a one się świecą świeżością. Taki sam repetier jak poprzednie zdjęcie Dlaczego, jak oni to robili? Powierzchnia zawsze wygląda jak trawiona. Może ktoś coś gdzieś czytał, pamięta, wie...
  3. Wyjaśnię dlaczego denerwuje mnie pisanie prawd objawionych w typie: Królował oczywiście niejaki Antoine Le Coultre , który był dostawcą praktycznie wszystkich ( te mostki w tym Twoim też pewnie od niego są). Patek i Vacheron miał wymagania i brali lepiej wykończone zespoły albo wykańczali je sami. Jestem z natury sceptykiem, sprawdzam. Rok założenia VC jeszcze jako Vaheron 1755. Le Coultre 1833 PP 1839. Ten mechanizm wg. numeru powstał w 1860-1865. Zacytuję bez tłumaczenia fragment z vikipedii z odnośnikiem że to cytat z publikacji JLC. From 1902 and for the next 30 years, LeCoultre & Cie. produced most of the movement blanks for Patek Philippe of Geneva. To oczywiście też niczego nie dowodzi, może wcześniej dostarczał z tym że nie "most of". Sprawdzimy, a nie sami sprawdzcie zatrudnienie orientacyjne każdej z tych 3 firm, może odnajdźcie ryciny przedstawiające siedziby (budynki) tych firm. Może sprzedaż albo nr seryjne odpowiadające latom wytworzenia... Tu się moim zdaniem nic nie zgadza. Mniejszy robił dla większych? Może sprawdzcie szacowaną produkcję zegarków w połowie XIX wieku w CAŁEJ SZWAJCARII a potem jeszcze raz przeczytajcie zdanie: "Królował oczywiście niejaki Antoine Le Coultre , który był dostawcą praktycznie wszystkich ( te mostki w tym Twoim też pewnie od niego są)." Można jeszcze raz spojżeć na rycinę przedstawiającą siedzibę LC. Te twierdzenia nie mają sensu nic do niczego nie pasuje a gdy dodamy realia tego czasu takie jak oświetlenie miejsca pracy i napęd maszyn. Mówię o elektryfikacji. Ja nie wiem gdzie ten mechanizm powstał i kto go wykonał. Nie mam wiedzy. Pewne "drobiazgi" mogą wskazywać nawet na Vacherona. Tak są zżynki z VC ale może to tylko wspólny projekt lub zapatrzenie. Może to LC. Może własna produkcja PP to znaczy montaż z elementów wykonanych w systemie rozproszonym. Elementów zaprojektowanych w PP i zamówionych excluzywnie dla PP. Ja optuję za tą wersją.... Ale nie wiem nie mam dowodów. Jeżeli ktoś wie proszę powiedzieć razem z dowodem. I niech to się trzyma kupy i odrobiny logiki.
  4. A bujaj się bujaj bujaj. Potrafisz rozśmieszyć. A zobacz nikt nie zauważył daty na korku od wina. A to był dobry rocznik....
  5. Ten wątek zacząłem aby sprawdzić waszą opinię dotyczącą zakresu ingerencji w trakcie odnawiania. I pokazać jak wygląda w trakcie i po. Nie chwalę się mechanizmem to nie ja go wykonałem. Chwalę się umiejętnościami, i efektami pracy. Jestem gotowy na krytykę i dyskusję. To wszystko. Następny będzie Bretting albo Golay. A może coś ciekawszego wyjmę z szuflady. I będzie spokój. Nie będzie dyskusji o uzębieniu kól naciągowych w kluczykowym. Patka już nie pokażę żadnego.
  6. Nie wydaje mi się Piotrze. Te wszystkie " d*py nie urywa" czy jakoś tak, kiepskie były początkowo, to z surowego mechanizmu od .... zrobionego przez .... a w ogóle to.... A Rostkowski to a .. Tyle było lepszych firm.. A skąd miał szmal na rozkręcenie firmy, wiesz służył u głównego kwatermistrza powstania sam rozumiesz... A Kubica skończł tylko podstawówkę... A czy my to mamy w genach, w ryj i na dno?
  7. Nic specjalnego w rozwoju zegarmistrzostwa, żaden krok milowy. Element potrzebny przy "ciężkim" kole balansowym i 5 ciu impulsach na sekundę. Wykonanie, najwyższej klasy rzemiosło. Piękno i lekkość wykonania. Kto to wykonywał? Najwyższej klasy artyści. Tak są bardzo charakterystyczne, nie da się pomylić PP z VC i iakąkolwiek inną firmą. Są różne. Co znaczy u siebie? Pod którym adresem był u siebie?Co to znaczy pewnie wykonał go ktoś inny? Co to za sugestie kto z kogo kopiował? Podczas ostatniego spotkania rocznego KMZiZ ktoś miał przedstawić prezentację o firmie PP. Odwołał bo otrzymał groźby od innego ktosia!!! Szok. O co chodzi z tym Patkiem? Tego mechanizmu nie wykonał Norbert Antoni Patek. Nie wykonał żadnego, nie był zegarmistrzem. Najnowszej kolekcji firmy Patek Philippe też nie wykonał Norbert Antoni Patek, on dawno już nie zyje.... I nie wiem czy wszystkie elementy wykonują w jednym miejscu. Nie wiemy jak nazywają się pracownicy. Nie słyszałem, żeby mieli tam na miejscu hutę szkła, stalownię, rafinację złota, produkcję silikonów odlewnię metali kolorowych...etc, etc. Nikt o to nie pyta, takie pytania są bez sensu. Czy ktoś może mi to wytłumaczyć? O co chodzi z tym Patkiem?
  8. To co widać na obrazku to nie jest Assmann, PP, ani VC. Też ma "wyklepaną" ja to określiłeś kotwicę. Kotwice z przeciwwagą mają różne kształty, to się zaczęło przy wychwytach bocznych, ma swoją kontynuację w angielskich.....nic specjalnego.
  9. No, fajne, mam też pilniczki plaskie valorbe z nakrojem do 10. Czyli takim jak na polerowniku do czopów ( po tej grubszej stronie ). Rewelka. Ale tak naprawdę bukszpan bywa niezastąpiony. @ Demel Rozmowy o "surówkach" i co jest charakterystyczne a co nie i t d przy okazji dokładnie tego mechanizmu już tutaj odbyliśmy, i nie zamierzam do nich wracać. Po prostu przewiń do tyłu o 7-8 miesięcy. Obiecałem pokazać odświeżanie, i pokazuję bardzo skrótowo. Więcej może w dziale zegarmistrzowskim jak skończę On się świeci jak psu jaja. Takie zdjęcie, taki blik w kiepskim oświetleniu. Wkręt rczej wypolerowana stal. Od tej osi do balansu wszystkie wkręty po obydwu stronach powinny być wypolerowane w kolorze stali.
  10. Pora na coming out. Zrobiłem to! Krzysztofie masz prawo do ostrej krytyki. Ale proszę maksimum tylko jedna taka jej mać i jeden uj. Na ostudzenie emocji pokażę narzędzia do czyszczenia, polerowania małych stalowych elementów. Od lewej 3 wyroby współczesne firmy valorbe. Wszystko syntetyczne "pilniki", polerowniki, i kamień degussit. Dalej bukszpan, wykałaczka, pył zeskrobany z bardzo drobnej osełki wymieszany z kroplą oleju i pasta polerska. Kotwica przed odświeżaniem Kotwica i koło wychwytu w trakcie Stan obecny....
  11. Pamięć nie zawodzi, tak to wygląda z natury. Stan jest niezły. Tak naprawdę brakuje wałka, kół na wałku naciągu, kół zmianowych, tarczy.
  12. Może taki? Ten jest dość popularny. To jest zdjęcie z internetu ale takiego rozbitka lub bardzo podobnego gdzieś też mam.
  13. @pmwas Wyobraź sobie, że każdą część można dorobić. Nie musi się udać ale wyobrażać sobie można. Mam drugiego nowszego nakręcacego z koronki. Ullyse Bretting. Też z pivotem ale bez osi na nim. Mocno kombinowany przez fachowców. Zamierzam go uruchomić może jeszcze w tym roku.
  14. Z tego co pod sztancę wpadło. Oby z miękkiego surowczyka. Czasem pewnie się też trafił paluch pracownika. Daj fotkę stalowych wskazówek, styl Ludwikowski czy katedralny do mnie nie przemawia.
  15. Mylisz się, nie wspólnie. Zrobię to ewentualnie sam na własną odpowiedzialność. Tzn ja się będę wstydził. Kopertę zrobię z poliwęglanu wysokoprzezroczystego więc będzie wszystko widać. Roman, dobry komentarz. Krzysztof ma jakiś problem, wszystko mu się kojarzy z pier....em. Bardzo ładna robota z tą wskazówką. Końcówki do pisaka mam, zasilacz 3 - 15 V mam reszta jest prosta. W przyszłym tygodniu spróbuję... Janusz
  16. A kto zabroni biednemu ... raz na jakiś czas przelicytować. Ważne aby małżonka nie wiedziała. @ Roman, spokojnie jeszcze niczego nie zepsułem. Pomyślę, rozejżę się, popytam złotników.
  17. Zrobiłem próbę na mostku dolnym koła balansowego, tym pod tarczą. Przed: Po: Po dwa zdjęcia pod różnym kątem oświetlenia. I jeszcze jedno na tle nigdy nie czyszczonego "brudasa" To łatwy i szybki proces Włożył wyjął i już. Efekt to tylko mała zmiana koloru "mosiądzu" jak się zapomni że to powłoka z innego metalu. Nie polerowałem powierzchni mostka zostawiłem jak było, nie chcę aby się świecił jak psu j..a.
  18. Dziękuję za wasze; raczej nie i twarde asertywne NIE. Kłopot w tym, że akurat wasze opinie szanuję. I co Kiniol ręki mi nie podasz? Piwa się nie napijesz? Co zrobię? Pomyślę. Może jeszcze ktoś coś napisze. Zastanawiam się jak mechanizmy zegarków kieszonkowych z płytami i mostkami z mosiądzu były wykonywane i wykańczane. Powierzchnia zewnętrzna, widoczna każdego elementu ma drobną fakturę, nie jest gładka jak po obróbce mechanicznej. Tak jest w mechanizmach szwajcarskich, francuskich i tak samo w angielskich. To nie przypadek. Czy to po trawieniu, cz innej obróbce chemicznej powierzchni. Większość pomimo upływu lat jest ciągle czysta, ma jednolity kolor i co ciekawe dotykanie tłustymi paluchami im nie szkodzi. Mam słabość do angielskich mechanizmów kieszonkowych więc mam ich 2 szuflady. Noszę jako codzienny pasówkę z anglikiem, czystym od zawsze. Praktycznie wszystkie są czyste. Jeżeli je czyszczę to tylko woda i płyn do mycia naczyń a na sucho rodico. Nie używam do takich czystych mechanizmów żadnych szczotek żadnych past ściernych. Wiem z doświadczenia czyli z własnych błędów, że każde naruszenie struktury powierzchni np przez pasty polerskie powoduje dość szybko przebarwienia, i mówiąc krótko brzydki wygląd. Czy to tylko patyna? Czy inna powłoka. Czy jakkolwiek to zwał pasywacja, trawienie, elektroliza czyli pokrycie powierzchni jakimś związkiem metalu czy czystym metalem. Tlenki, siarczki ( nie jestem chemikiem ) są OK. a mniej niż 0,1 mikrona Au w tym samym kolorze jest be? Ten patek był bardzo brudny, jakby skorodowany, ale wszystkie stalowe części ciągle są wolne od korozji, są praktycznie czyste. Powierzchnia została naruszona przez te brudy i naloty, ja dołożyłem swoje np moczeniem w kwasie t.j. soku z cytryny z solą, w innych śwństwach. Szczoteczka do zębów też była w użyciu. Jest jak jest, są drobne przebarwienia, za kilka tygodni będzie wyglądał jakby każdy mostek był od innego mechanizmu, taki składak. Widuję takie również tutaj na forum. Nie lubię.... Pomysły? Zrobię próby złocenia na mostkach z jakiegoś rozbitka i zobaczę jak to wychodzi.
  19. "Może być tak, że za dziesiątki lat ktoś weźmie ten werk do ręki i powie... o kur... ktoś go kiedyś pozłocił... po ch... " Dziękuję, przypomniałeś mi zasłyszany tekst, rozmowa dwuch bezdomnych muszących się natychmiast napić -Masz złotego? -Gdybym miał złotego tobym go na wierzchu nosił. Wydaje mi się, że to była technika stosowana już w produkcji niektórych drogich mechanizmów. Jest stosowana podczas odnawiania. Steffen Pahlow pokazuje odrestaurowanie mechanizmu z (a jakże) Glashutte, Można znaleźć na you tube .. restauration of M Großmann 3955. I on tam .... galwanizuje złotem.
  20. Potrzebuję opini. Jestem właśnie w trakcie przywracania do pełnego blasku mechanizmu kluczykowego patka. Udało mi się go doczyścić. 3 dni różnych płukanek w tym dwie z elektrolizą. Przebarwienia były bardzo trudne do usunięcia. Efekt jest bardzo poprawny. Zaraz po ostatnim płukaniu wyglądało na identyczny odcień wszystkich części ale po kilku dniach w szufladzie widać już różnice i ślady po paluchach jakiegoś amatora. Tak to wyglądało: Tak wygląda: Chcę wszystkie elementy mosiężne pokryć elektrolitycznie cienką warstwą złota. Czy to jeszcze odnawianie cz już nadmierna ingerencja? Proszę o opinie.
  21. Odkryłś tzw WIECZYSTE RUCHADŁO. A może oś jest z gumy lub teleskopowa. Albo.... Lepiej zakończmy tę rozmowę.
  22. Wyjaśniam, ja nie rozumiem jak zegarek może poprawnie chodzić z podkładką pod mostek i za chwilę bez podkładki. Mnie to szokuje. Na zdjęciach widać podkładkę. Przyjżyjcie się jej. Dokładnie. Ona nie pasuje rozmiarem, oraz grubość wygląda na większą od długości czopa osi balansowej! Ten sam balans z tą samą osią nie może dobrze pracować w obydwu wersjach. Nie kwestionuję stosowania podkładek w zegarkach. Łatwiej dopasować podkładkę niż skrócić oś, lub np. wydłużyć oś balansu.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.