Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

szalony amator

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    721
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez szalony amator

  1. To nie nerwy. To nie ja napisałem po całej "sprawie" z werkiem od lepine, że np. Breguet produkował surowe mechanizmy! A tak na koniec macie obaj rację. Kończę z tym. Piotr również mnie pomógł, spory z nim czasem bezprzedmiotowe dotyczące narzędzi dużo mi dały. Były kopniakiem do zdobywania więcej praktyki i wiedzy. Ale również mocno mnie zniechęciły do pokazywania postępów w dążeniu do celu. Dzisiaj np. Zabawiałem się wałkiem koronką kominkiem do anglika. Przepraszam, kończę złośliwości.
  2. Podanie producenta jest niezwykle trudne, praktycznie niemożliwe. Wychwyt cylindrowy, układ mostków, łamanie mostka sprężyny naciągu, proporcja wysokości do szerokości mostków ( są "płaskie" ), wskazuje na szwajcarską produkcję na rynek Francuski. Znak wygląda na wydrapany. Tak naprawdę wygląda na jakiś żart. Nie wygląda na wygrawerowany, nie jest to"punca", przedstawia ??? Postać z kreskówki???. Jakość wykonania zdradza tanią masową produkcję ze Szwajcarii. W pierwszej połowie XVIII wieku, a i później wyroby z Francji były robione w takim standarcie wykonania. A, zapomniałem dodać dwóch ważnych informacji. 1. To jest kaliber Lepine. NIE ZNACZY TO WCALE, ŻE WYKONAŁ GO J.A. LEPINE. Na pewno nie! 2. Ładna kieszonka i mam nadzieję, że cieszy twoje oko.
  3. SPRAWDZAM ! Zacznijmy od twórców złotej ery zegarmistrzostwa w Paryżu, wszyscy to wielcy twórcy, wynalazcy, innowatorzy. "Kamienie milowe" Światowego zegarmistrzostwa. -Jean-Antoine Lépine 1720-1814. -Ferdinand Berthoud 1727-1807. -Jean-André Lepaute 1720-1789. -Pierre Le Roy 1717–1785. -Abraham-Louis Breguet 1747–1823. Berthoud i Breguet urodzili się w Neuchatel ale swoje warsztaty założyli i prowadzili w Paryżu. Daty są ważne, wszyscy urodzili się tuż przed rewolucją przemysłową. I wybrali Francję. Nie było elektryczności, maszynę parową James Watt skonstruuje w trakcie ich życia. Energię do napędu maszyn można czerpać z rzek w terenach górzystych lub z kieratów. Wszyscy prowadzili warsztaty rzemieślnicze. Wytwarzali piękne dzieła sztuki RĘCZNIE, nie produkowali zegarów ani zegarków nie produkowali chronometrów dla marynarki Francji oni je wytwarzali metodami rzemieślniczymi w pojedynczych egzęplarzach. To cudowne rzemiosło nie przerodziło się w Paryżu i Francji w przemysł. Jak to możliwe? Najwybitniejsi swojej epoki, mieli najwyższe umiejętności i wiedzę, bili na głowę innych, mieli w większości sukcesorów (synów) i .... pozostali na etapie warsztatów zanikających w 2-3 pokoleniu. N.p znana do dzisiaj firma Breguet przeszła w ręce inwestora angielskiego a następnie została przeniesiona do Szwajcarii. Przyczyny? -Nietolerancja wyznaniowa, wypędzenie hugenotów (protestantów), a nieprzypadkowo z zawodu świetnie wykrztałconych rzemieślników złotników, emalierów, i... zegarmistrzów. Gdzie pojechali? Do Genewy. -Rewolucja Francuska 1789- 1799. Pierwszy klient mistrza Lepine wraz z rodziną poszedł pod gilotynę. Ciekawe czy uregulował rachunki?. -Wojny Napoleońskie 1799- 1815. Blokada morska i lądowa Francii finansowana przez Brytanię. Wielkie osiągnięcie Frederica Japy jako prekursora przemysłowej produkcji w całości "pod jednym dachem" mechanizmów surowych nie zmieniło nic. Produkcja umarła razem z Japem w 1815 roku. Była bardzo podłej jakości, mechanizmy były sprzedawane poniżej kosztów produkcji. Porównanie wielkosci produkcji gotowych zegarków kieszonkowych. 1790 rok. Francja kilka tysięcy. Anglia i Szwajcaria łącznie 200 000 szt. ( sama tylko Genewa ok. 60 000 szt. ) po 60 latach w 1850: francja tylko rzemiosło kilka tysięcy szt. Anglia ok. 200 000 szt. Szwajcaria 2 200 000 szt. !!! ( DWA MILIONY DWIEŚCIE TYSIĘCY ) To nie jest błąd. to fakt. Sprawdzalny. Szwajcarzy produkowali wszystko i w więkrzości w kiepskiej jakości. Nie całe 2200 000 to była top produkcja. Bez żadnych oporów produkowali zegarki "francuskie" na rynek Francji, "angielskie"3/4 płyty z grawerką "Warranted English" lub bez dla Brytoli, glaschuttery na rynek księstw niemieckich i pruskich, a dla Duńczyków mieli b. wysokiej klasy "Jurgenseny" z le Locle. Oczywiście swoje konstrukcje też trzaskali. Połowa 19 wieku 2 200 000 sztuk. ROCZNIE! Proszę nie wierzyć, SPRAWDZAJCIE> Najlepiej szukać wbijając w wyszukiwarkę "etablissage system" pokazuje się wiele publikacji naukowych w różnych językach. Można szkać artykułów z pożądnej wiarygodnej prasy n.p. "how Switzerland come to dominate watchmakeing" . Ciekawostki takie jak: ( przepraszam nie będę tłumaczyć ) " Breguet...... by 1840, with his grandson Louis-Clément Breguet at the helm, the firm was importing serially produced Swiss movements for many of their watches." .....itd na stronie: https://robbreport.com/style/watch-collector/the-surprising-history-of-french-watchmaking-2816689/ OOOPSSS..... O Ku..wa... to jak to było? Oceńcie sami, sprawdzajcie zródła, wołajcie o dowodzik. Ja wołam. Nie czekajcie aż ktoś dostarczy wam "trochę wiedzy"..
  4. Oś balansowa piękna, oryginał, niestety złamany czop, nie naprawiana nigdy. Dorobię nową. Szkoda tylko że jeszcze nie potrafię tak pięknie wykończyć. Kamień ten o typowym dla patka trójkątnym przekroju jest cały. Kotwica przeskakuje pięknie. Obawiam się tylko o sprężynę naciągu, jak długo wytrzyma. Pozycja krzyża maltańskiego pokazuje że zatrzymał się przy 80% naciągu i stoi tak od xx lat. Ogólnie stan oceniam jako bardzo dobry. Będę musiał zakołkować i zalutować na mosiądz nieorginalne otwory. Zdjęcia ? Będą !
  5. Jak poznać, że pod tarczą jest mały mosteczek na osi balansu widząc tylko stronę mechanizmu ?Tzn. mieć bardzo mocne wskazanie,że to PATEK PHILIPPE.Żeby ten mały a ważny szczegół tam się zmieścił mostek obejmujący cztery pozostałe osie musi sięgać tuż za kamień, kamienie osi kotwicy.Oznacza to, że wkręt i kołek bazujący w okolicy osi balansu jest zawsze w "specyficznym" tym samym miejscu.Zawsze!Taka cecha. Teraz sarkazm, (to tak jak średnica zegarka z koronką ). Koniec sarkazmu.Proszę zobaczyć: Zdjęcie zamieszczone przez Piotra. W zaznaczonych miejscach zobaczcie wkręty i kołki. Jeżeli raz widzieliście mostek czterech osi w kluczykowym to jest oczywiste, że taka konstrukcja jest tylko po to aby zmieścić szeroki otwór na oś balansową i nasz mosteczek. W każdym klasycznym patku jest tak samo. Sprawdzajcie ile chcecie. Uwaga sarkazm ( nawet w tych od Lepina) Koniec sarkazmu. To po co zawracam ..Uwaga brzydkie słowo (ass), skoro ..... . Na zdjęciu z ebay'a to jakże ważne miejsce jest zasłonięte. - zaśniedziały mosiądz. - poprzeczka koła balansu ustawiona dokładnie w tym punkcie. - dźwigienka regulacji też zasłania. Koniec aukcji zaraz, co robić? Jakiś cwaniak zasłonił bo sprzedaje g.. czy przypadek. Potrzebowałem zdjęcia dowolnego kluczykowego patka w widoku od strony tarczy ( bez tarczy ). Potrzebowałem oszacować kąt jaki zajmuje taki mostek i odliczyć ten kąt od widocznych; wkrętu i kołka widocznych na zdjęciu z aukcji. Czas pilił, zdjęcia w domu, ja gdziś w drodze, i to absolutnie nietypowe mocowanie tarczy! .... A może forum ? I to był mój pierwszy błąd. Kupiłem. Otworzyłem forum i przeczytałem odpowiedź. To był kolejny błąd. Odpowiedź brzmiała; ( w wolnym tłumaczeniu ) na zamieszczonym zdjęciu kluczykego wielomostkowego mechanizmu z wychwytem kotwicznym jest ten mechanizm..... Poczułem jak to mówią bracia Rosjanie ; uwaga nie czytać ze zrozumieniem ( pain in my ass ). To był błąd. Odpowiedziałem... I popłynąłem.... A potem dowiedziałem się , to nie sarkazm, to zupełnie serio..."To przerobiony werk od Lepine." Wnioski: To już było, mieliśmy już takie dyskusje. Jestem starym zgorzkniałym .... I w dodatku reaguję jak byk na płachtę na Ciebie Piotrze. Przepraszam, nie będę więcej reagował na twoje posty, i proszę Cię bardzo o to samo. Opps zdjęcie ni weszło Poprawka;
  6. @pwms Przeczytaj proszę zamieszczony cytat, autor ciągle nie wycofał się z tego twierdzenia, więcej w następnych postach argumentuje za twierdzeniem, że to przerobiony Werk od Lepine. Dziękuję za ostrzeżenie, przyjmuję je z pokorą.
  7. P.S. Wyjaśniła się też kwestia mocowania tarczy. Ta nie jest oryginalna, po tamtej zostało wspomnienie i urwane wkręty. Widać je na ostatnio załączonym zdjęciu. Wiercenie mechanizmu na wylot i kopiowanie mocowania z Vacherona jest późniejsze i kiepsko wykonane. Ale i tak jest PIĘKNY.
  8. Oto powód zamieszania, Jak kto woli "Werk lepine kaliber V to żaden....lata mnie on.. itd.." ALBO PATEK PHILIPPE & CIE z roku ok. 1863 Jak kto woli. Pokazuję to na kopercie z datą wysyłki aby było jasne że nikogo nie wrabiam bo mam to od dawna. Przyszedł dzisiaj rano. Jako "przycisku do papieru" użyłem mojego aktualnego ulubieńca. Pokazuję go bez strachu bo to nie jest LEPINE. Naprawdę, żadna przeróbka żadnego werku od lepine zwykłe angielskie 3/4 płyty. Komentarz do patka. Proszę skupić uwagę na mostku obejmującym 4 osie. Wiem to nic wyjątkowego, występuje w wielu mechanizmach ale nieprzypadkowo tylko w tych najwyższej klasy. Sprawdźcie zdjęcia kluczykowego patka, którego pokazałem w niedzielę, teraz zdjęcia dzisiejsze od Piotra patka z wałkiem naciągu, ... Tak trzeba było zrobić miejsce na wałek i przyciąć mostek, ale rozmieszczenie ważnych elementów zostaje to samo. To samo niezależnie od roku produkcji. Te mechanizmy projektował ten sam zegarmistrz. Następne, późniejsze są logiczną kontynuacją poprzednich. Te samą istotne szczeguły przez dziesięciolecia, Nawet takie jak modół kół zmianowych! Świetnie przemyślany projekt sprawdzony w praktyce jako bardzo dokładny przez lata. Tak się buduje wielką markę, Uznaną bardzo cenioną markę. Uwaga! Ten duży mostek, jak się wie jak patrzeć i czego szukać "widać" od strony mechanizmu. Kinol napisał o nim od razu, jego widać! Wiedząc to, najlepiej samemu sprawdzając przeczytajcie ponownie wynurzenia o przerabianiu gotowych werków od lepine.... Brednie! Albo o początkach firmy, jeszcze bez Philippe'a gdy rzeczywiście mechanizmy cylindrów (szczególnie) to raczej rzeczywiście często najniższa półka. ALE TUTAJ BYŁA MOWA I BYŁO WIDAĆ KOTWICĘ I KAMIENIE....
  9. Masz rację wkleiłem zdjęcie z góry zakładając, że są tutaj koledzy potrafiący rozpoznawać rarytas w masie standardowej masówki. Nie pomyliłem się, są tacy i są wściekli, że to pokazuję. Jak napisałem, jest u mnie w szufladzie. Zdjęcia razem z kopertą Royal Mail dzisiaj. Są wszystkie cechy patka sorry nie będę wszystkich mi znanych wymieniał. Jest nr 18xxx idealnie pasujący do wieku/typu mechanizmu. Jest też piękny i niezwykle rzadki znak PP. Więc to jest werk od lepine. ???
  10. ..." A kotwicę zwąsami".... Naprawdę nie każdą "kieszonkę" nakręcaną na godzinie 12 wyprodukował Lepine. Można to przyjąć do wiadomości i żyć dalej. Wiem nigdzie nie twierdziłeś że tak jest, to tylko głupialbo złośliwy komentarz do naszej dyskusji. Piotrze proszę skończ. To nie ma sensu. P.S. Royal Mail jest niezawodna! Właśnie przyszedł. Jest piękny. Jest lepiej niż myślałem. Zdjęcia po pracy, dzisiaj.
  11. @pwms, Odnoszę się z wielkim szacunkiem do innych użytkowników tego forum. Tylko ze względu na ten szacunek prowadziłem tu dyskusję. Nie oczekuję żadnego potwierdzenia ani zaprzeczenia. To tylko twoje domysły. Oczekiwałem dyskusji np o tym co widać na tym jednym zdjęciu. Np. Łożyskowanie promieniowe I osiowe trzech osi, niespotykane w standardach masowych do wykończenia, tzw ebauche. Np. Kotwica która nie ma szans zmieścić się w standardzie. Brak tak szerokiego gniazda. ..... Tutaj naprawdę widać dużo... Genewski mechanizm wysokiej klasy. Zamiast tego Piotr wmawia czytelnikom, że to przeróbka mechanizmu paryskiego wykonanego przez Lepina. Na koniec, że Breguet produkował jakieś masówki!!! Numeracja oryginalnych zegarków od Breguet'a jest tylko trzycyfrowa. Jak to nazwać? Nieprawda? Gruba nieprawda? Brednia? Za chwilę może się okazać,że zegarki kieszonkowe typu lepine, tj nakręcone na godzinie 12 to też wszystko przeróbki od Lepina. A to tylko umowne nazewnictwo...
  12. Bardzo źle pamiętasz, kolejna brednia, Breguet nie był masowym producentem mechanizmów.
  13. Nie, nie wiem lepiej. Nie wiedziałem, że to może być oryginalny Lepine ã Paris lekko przerobiony przez niewiadomo kogo i nie wiadomo po co. Jestem surowy? To wyraz szacunku. Proszę wycofaj się z tej bredni, mogą to czytać początkujący pasjonaci.
  14. Piotrze, mechanizm który pokazujesz to żaden le coultre, vacheron, czy patek! To jest Lepine caliber VI. Jak to mówiłeś "będą jakieś punce..... ( a tu nie ma! , grawerka ręczna to nie punce! ) ....to będzie można powiedzić kto zrobił ten zegarek używając surowego werku od Lepine". Ach ten Lepine, sporo mechanizmów natrzaskał. Koledzy, przepraszam was za te brednie. To to na ostatnim zdjęciu to mechanizm mający wszystkie cechy patka. Jest piękny! I jest oryginalnie podpisany. (Brak kamienia na osi koła wychwytu niczego nie zmienia ).Nie dajcie sobie wmówić że to LeCoultre albo że to przerobiony werk od kogokolwiek. Antoni Patek nie był zegarmistrzem, był przedsiębiorcą, zatrudniał, był w spółdzielni, spółce, zlecał pracę wielu rzemieślnikom z Genevy i okolic, stworzył MARKĘ, ale to inna historia.
  15. Poszukałem, i znalazłem kilka bardzo podobnych. Ten ze zdjęć jest większy ma ok. 40 mm Dla porównania ponownie mój nowy nabytek. Obydwa to wielomostkowe mechanizmy z wychwytem kotwicznym szwajcarskim albo jak kto woli lepine caliber V. Ten fotografowany obustronnie to Patek. Jest tylko numer, nic więcej ale 100% Patek. P.S. Zupełnie nie rozumiem zdania: "...... zrobił ten zegarek używając surowego werku od Lepine." Zawsze mi się wydawało, że Szwajcarzy sami robili mechanizmy zegarków, nie przerabiali "surowych werków" wykonanych we Francji przez Jean Antoine Lepine. Rzeczony Lepine żył w latach 1720-1814 a więc zmarł 50 lat przed powstaniem zamieszczonych mechanizmów.
  16. Ekspertem nie jestem, nie miałem go jeszcze w ręku i ni wiem co to jest. Kupiłem bo dla mnie jest piękny, i ma tak wiele cech Patka. A może to V&C ? Takie mocowanie tarczy do mechanizmu widziałem tylko u Vacherona. Tyle że w tych które mam i widziałem koło wychwytu jest pod sekundowym. Jak tylko otrzymam zrobię zdjęcia bez tarczy. Mam nadzieję na mały mosteczek na osi balansu.
  17. Lepine calibre V. I wszystko jasne... Odrobina wyjaśnienia, ķupiłem to wczoraj na aukcji Ebay jakieś 10 minut po zadaniu tego pytania. Aukcja nr.323489598301. Średnica 36 mm (tarcza), wydaje się, że mechanizm ok 34 mm. Jest tarcza, wygląda że bez pęknięć tylko brudna. Raczej oryginalna. Mocowanie tarczy, kotwica, mostek kotwicy, mostek balansu że wszystkimi szczegółami... skłoniły mnie do zakupu. Na 100% będę wiedział jak dostanę i zajżę pod tarczę. Co to jest??? Z jakiej manufaktury wyszedł? Może ktoś ma identyczny na podpisanym zdjęciu lub rycinie.
  18. Teścik tokarki przy frezowaniu zębnika. Dorabiam oś koła wychwytu z zębnikiem śr. 0,818 mm (podziałowa), śr. 1,016 mm (zewnętrzna) Moduł 0,117 Zębów 7. "raczej niewielkie wymiary" Efekt, razem z uszkodzonym oryginałem. Dolny czop złamany. Nie mam statywu i pierścieni do makro fotografii. Przez lupę wygląda to bardzo dobrze, a na zdjęciach.... sami widzicie. Sprzęt działa wyśmienicie. Jakość powierzchni po obróbce b.dobra przed polerowaniem. Niestety, poważna pomyłka przy wykonaniu frezu. Zbyt duża szerokość frezu( błąd około 0,04mm) i za mały promień noża formującego (błąd około 0,015 mm). W efekcie zęby są zbyt wąskie i zbyt wysokie. Fajnie... będzie nowy nóż, frez a potem zębnik. Wprawa bardzo się przyda.
  19. Konik. Konik w akcji. wiercenie w wałku stalowym 1mm wiertłem 0,9 mm Toczenie części do małej tokarki. Mam tokareczkę Wolf Jahn, wymagana średnica 7mm, ten element jest od tokarki Boley Leinen sr.7,5. Wytoczyłem ciasno pasujący wałek wewnętrzny 5,5 mm( 5,48). Skleiłem kropelką (K2 prolok) i przetoczyłem. Efekt po szlifie papierem 600 i 2000 widać. Konik daje sztywne i osiowe podparcie. Różnica na końcówkach wałka wewnętrznego (dłuższego ) była 0,01mm na 91 mm. Jeszcze poniżej założeń, ale bardzo blisko oczekiwań. Będę jeszcze poprawiał.
  20. Nowe imadełko...... Muszę sam się pochwalić: "Całkiem fajna samoróbka"
  21. Bardzo dziękuję za rewelacyjną lekturę. "Wielka tam nadzieia talentów gdzie muzyka uszów nie razi..." "Rzeczą naypierwszą iest przepatrzenie powrotnika czy nie źle lotowany co często trafia się osobliwie w zegarkach Szwaycarskich; niechcą oni dobrze czy nieumieią cyną lotować...." Szwajcarom też się dostało, tylko Paryzkie akuratne. "...Teraz gdy iuż wszystko w zegarku przepatrzone i poprawione zostało zaczynaią się sztuczki chędożyc. ..." Tutaj musiałem przerwać czytanie, przez łzy słabo widzę, nawet patrzenie przez większowidz nie pomogło.
  22. ten test przechodzi bardzo dobrze. trzyma "0" na różnych odległościach czujnika od stolika poprzecznego, po obydwu stronach i na obydwu "płozach". Czujnik z podziałką 0,01 mm, drgania wskazówki w granicach grubości kreseczki. Posuwy pracują b.dobrze. Przód podstawy pod headstock Lorch 0,01 mm wyżej niż tył. Kolejny dzień na ręczną zabawę... potem kontrola równoległości powierzchni bocznych/skośnych podstawy, ciągle jest nadmiar w granicach 0,05 mm. Jak postawię wrzeciennik to zostanie "tylko" konik.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.