Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

szalony amator

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    721
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez szalony amator

  1. Chodził z podkładką i chodzi bez podkładki??? To ja nic nie rozumiem. To zegarek z USSR, oni to dopiero potrafili.
  2. Według American Horologe Company Charles Fasoldt (1819- 1889) wykonał około 300 zegarków i zegarów. (czyli mniej niż pisałem wczoraj, cóż co źródło to inne dane). Większość to mechanizmy zegarków i to we wszystkich rozmiarach od damskich size 10, do dużych 20. Mechanizmy kluczykowe, i tzw steam wind. Praktycznie wszystkie z jego własnym, opatentowanym podwójnym kołem wychwytu i wyróżniającym się opatentowanym mikro regulatorem. Ciekawostka. Właścicielem zegarka Fasoldt nr 88 był Generał Frederic Townsend. Zakupił go w 1863. Po 4 latach użytkowania napisał odręcznie opinię w której chwali przewagi Fasoldta nad .... zegarkami Patek Philippe. zegarek generała: opinia generała: Nie wiem czy to nie było po znajomości, gen. Townsend urodził się i mieszkał w Albany NY. Kupił zegarek tanio, z dużą zniżką. Fakt nie podlegający dyskusji to, że jeden z ważniejszych generałów wojny secesyjnej znał firmę P.P. Dla mnie zachwycający jest wychwyt Fasoldta. Pierwszy patent w 1859 roku Gorge Daniels opatentował inny ale nieprawdopodobnie podobny w 1980 roku. Od 1999 Omega stosuje co axial w swoich najlepszych chronometrach....
  3. Przeszukując patenty dotyczące wychwytów chronometrycznych trafiłem na bardzo interesujące rozwiązanie. Pokazuję, i proszę o " identyfikację ". Nieprawdopodoba rzadkość, ten zegarmistrz wykonał tylko około 500- 600 zegarów i zegarków. Najwyższa jakość wykończenia, najwyższa precyzja pomiaru czasu. Daję na przerywnik i odrobinę wytchnienia od oglądania masówki kieszonkowej. Artysta urodził się w okolicach Drezna. Może.... to mój żart nazywał się Heniek Fasola. To jeden z pierwszych jako model do patentu. Proszę spojżeć na koło wychwytu. COAXIAL w 1860 roku!!!
  4. A zdjęcie mechanizmu najlepiej bez balansu z mostkiem to możesz pokazać? Jest "mało" typowy, daj popatrzeć.
  5. A kto go tam wie. Na zdjęciach mało widać, a jeżeli już coś tam majaczy w nieostrości to nie wiadomo co. Ja nawet nie wiem na 100% co to za wychwyt. Anglicy w tym miejscu upychali boczny ale również detent. Francuzi jeszcze głębiej pod mostkiem balansu upychali cylinder i to z rubinu. Ten zegarek jakoścìą nie powala oj nie powala, wygląda na Szwajcarski, a może Pruski, Śląski ?!? Obstawiam cylinder z centralnym kołem sekundowym. Daj proszę lepsze zdjęcia i nie podpuszczaj forumowiczów.
  6. Po numerach mechanizmu i koperty strona dateyouriwc zwraca takie informacje: The movement is a Sav. calibre 53, dating from the year 1914. The case was most probably produced resp. delivered around 1917.
  7. Chcesz ze mną pójść do muzeum? Pamiętasz kto zepsuł wahadło foucolta? Dobrze, że nas nikt nie gonił... Przecież mnie wyrzucą albo zamkną. Ja bym taką wycieczkę zaczął w okolicach Drezna a zakończył w Paryżu. Po drodze oczywiście kilka miejsc w Szwajcarii. Trzeba by takie "warsztaty" dobrze przygotować.
  8. Krzysiek, mówiłem ci przecież, że A.L.Breguet był (tutaj do wyboru) kosmitą, podróżnikiem w czasie, reptilianinem, inne równie kretyńskie. Kłopot tylko z wyrobami Lepine'a, Leroya i innymi. Też idealne. Planuję zamówić książkę: High-end horological finishing and decoration. Jak się dowiem to ci powiem. Ale myślę, że staranność cierpliwość i trochę wiedzy mogą pomóc.
  9. To taki mały projekt na przerywnik. Taka wprawka Od ponad roku walczę z frezami do malutkich zębników i z frezowaniem takich miniaturek. Z poprawnym polerowaniem zębników. Gdy wydaje mi się że jest już jako tako to patrzę sobie na zdjęcia macro rozłożonego Bregueta wykonanego ponad 200 lat temu i wymiękam, jakość ciągle nieosiągalna... Ale walczę. Tak teraz wyglądają frezy, i nowy uchwyt do frezów. Udało się wyeliminować bicie praktycznie do zera. Postępy są, czasu brak ale... mam już "tylko" 4 operacje do opanowania....
  10. Ciąg dalszy same zdjęcia, komentarz później.
  11. Dzisiaj tak dla "sportu" zrobię zabierak do tzw. Genewa stop mechanizmu. Surowczyk; wałek 6 mm, stal 1.2210 Wstępna obróbka Nawiertak i wiercenie Zmiana napędu do wiercenia, wyznaczenie centrum, przesunięcie otworu od centrum, wiercenia przy zablokowanym wrzecienniku przez podzielnicę. Drugi otwór po obrocie podzielnicy o właściwy kąt Obróbka frezem , obrót wrzeciona na podzielnicy. Odcięcie Przygotowanie do naklejenia, i obróbka powierzchni po pile, redukcja grubości Przerabianie otworu okrągłego na kwadrat, i brakujące wymiary. Przepraszam za język, to odruchowo za angielskim przykładem. Na dzisiaj koniec, obróbka termiczna, doprowadzenie do docelowych wymiarów i poler może jutro
  12. Tak poważnie, obciach, wiocha, tragedia, to o cyferblacie. Ale to jeszcze nic, widywałem kieszonki z ruchomymi postaciami.... Ale i dobrymi mechanizmami. Ten jest podpisany przez bardzo porządną firmę produkującą mechanizmy. Patrz pod kołem balansowym, jest tam punca i jakieś trzy literki. To jest "orginał" ale moim zdaniem też oryginał. Może to specjalne wersje dla więźniów, marynarzy i księży?
  13. Cytuję, przenoszę tutaj post, bo .... mam " wątpliwości " co to tak dokładnie jest... Przeczytałem ten post kilka tygodni temu i nie daje mi spokoju.Nikt nie komentuje to ja się wychylę. Co to jest i jak to działa ? Jest to akumulator energii, działa ( przy poprawnym wykonaniu ) dokładnie jak w opisie kolegi. ALE PRZEANALIZUJMY; Wystarczy, że sprężynka akumulatora będzie naciągana do "oporu" przy maksymalnie rozwiniętej sprężynie napędu tuż przed zatrzymaniem bębna sprężyny przez stop mechanizm. Co jest konieczne także do poprawnej pracy wg opisu kolegi. Oraz, Wystarczy, żeby przy pełnym naciągu sprężyny napędu prędkość koła wychwytu w czasie przekazywania impulsu balansowi była zawsze większa od prędkości klatki. To znaczy punkt "A", punkt wspólny na wykresie prędkości kątowych koła wychwytowego i prędkości klatki nie wcześniej niż w momencie hamowania koła na palecie kotwicy, ( jak na wykresie ). W takim wypadku siła impulsu przekazanego balansowi pochodzi wyłącznie i zawsze od sprężynki "akumulatora". Sprężynka ta jest dla każdego impulsu naciągana o taki sam kąt więc oddaje taką samą energię (siłę w czasie) niezależnie od stanu naciągnięcia sprężyny głównej naciągu. STAŁA SIŁA, ALBO INACZEJ CONSTANT FORCE, ALBO REMONTOIR D'EGALITE. Ja zwał tak zwał ale to coś jakby Święty Graal zegarmistrzostwa. Przy odpowiednio dużej masie własnej klatki z balansem i wychwytem oraz dobraniu sprężyn i zakresu ich pracy to naprawdę może pracować jako constant force escapement. Najprostsze znane mi rozwiązanie. Wow. Z szacunkiem, Janusz Przy cytowaniu nie weszły oryginalny rysunek i wykres są tutaj
  14. "Cena byla dla mnie na tyle atrakcyjna ze nawet gdyby byly bezwartosciowe to niewielka strata.Dopiero w domu zauwazylem ksztalt kotwicy " No właśnie, bez komentarza. Miałem dywagować, szczęściarz czy majętny czy i jedno i drugie? Gratulacje.
  15. Drobna poprawka, Dzisiaj zębnik o średnicy 0,92-0,93 mm wygląda tak zaraz po frezowaniu.
  16. To nie nerwy. To nie ja napisałem po całej "sprawie" z werkiem od lepine, że np. Breguet produkował surowe mechanizmy! A tak na koniec macie obaj rację. Kończę z tym. Piotr również mnie pomógł, spory z nim czasem bezprzedmiotowe dotyczące narzędzi dużo mi dały. Były kopniakiem do zdobywania więcej praktyki i wiedzy. Ale również mocno mnie zniechęciły do pokazywania postępów w dążeniu do celu. Dzisiaj np. Zabawiałem się wałkiem koronką kominkiem do anglika. Przepraszam, kończę złośliwości.
  17. Podanie producenta jest niezwykle trudne, praktycznie niemożliwe. Wychwyt cylindrowy, układ mostków, łamanie mostka sprężyny naciągu, proporcja wysokości do szerokości mostków ( są "płaskie" ), wskazuje na szwajcarską produkcję na rynek Francuski. Znak wygląda na wydrapany. Tak naprawdę wygląda na jakiś żart. Nie wygląda na wygrawerowany, nie jest to"punca", przedstawia ??? Postać z kreskówki???. Jakość wykonania zdradza tanią masową produkcję ze Szwajcarii. W pierwszej połowie XVIII wieku, a i później wyroby z Francji były robione w takim standarcie wykonania. A, zapomniałem dodać dwóch ważnych informacji. 1. To jest kaliber Lepine. NIE ZNACZY TO WCALE, ŻE WYKONAŁ GO J.A. LEPINE. Na pewno nie! 2. Ładna kieszonka i mam nadzieję, że cieszy twoje oko.
  18. SPRAWDZAM ! Zacznijmy od twórców złotej ery zegarmistrzostwa w Paryżu, wszyscy to wielcy twórcy, wynalazcy, innowatorzy. "Kamienie milowe" Światowego zegarmistrzostwa. -Jean-Antoine Lépine 1720-1814. -Ferdinand Berthoud 1727-1807. -Jean-André Lepaute 1720-1789. -Pierre Le Roy 1717–1785. -Abraham-Louis Breguet 1747–1823. Berthoud i Breguet urodzili się w Neuchatel ale swoje warsztaty założyli i prowadzili w Paryżu. Daty są ważne, wszyscy urodzili się tuż przed rewolucją przemysłową. I wybrali Francję. Nie było elektryczności, maszynę parową James Watt skonstruuje w trakcie ich życia. Energię do napędu maszyn można czerpać z rzek w terenach górzystych lub z kieratów. Wszyscy prowadzili warsztaty rzemieślnicze. Wytwarzali piękne dzieła sztuki RĘCZNIE, nie produkowali zegarów ani zegarków nie produkowali chronometrów dla marynarki Francji oni je wytwarzali metodami rzemieślniczymi w pojedynczych egzęplarzach. To cudowne rzemiosło nie przerodziło się w Paryżu i Francji w przemysł. Jak to możliwe? Najwybitniejsi swojej epoki, mieli najwyższe umiejętności i wiedzę, bili na głowę innych, mieli w większości sukcesorów (synów) i .... pozostali na etapie warsztatów zanikających w 2-3 pokoleniu. N.p znana do dzisiaj firma Breguet przeszła w ręce inwestora angielskiego a następnie została przeniesiona do Szwajcarii. Przyczyny? -Nietolerancja wyznaniowa, wypędzenie hugenotów (protestantów), a nieprzypadkowo z zawodu świetnie wykrztałconych rzemieślników złotników, emalierów, i... zegarmistrzów. Gdzie pojechali? Do Genewy. -Rewolucja Francuska 1789- 1799. Pierwszy klient mistrza Lepine wraz z rodziną poszedł pod gilotynę. Ciekawe czy uregulował rachunki?. -Wojny Napoleońskie 1799- 1815. Blokada morska i lądowa Francii finansowana przez Brytanię. Wielkie osiągnięcie Frederica Japy jako prekursora przemysłowej produkcji w całości "pod jednym dachem" mechanizmów surowych nie zmieniło nic. Produkcja umarła razem z Japem w 1815 roku. Była bardzo podłej jakości, mechanizmy były sprzedawane poniżej kosztów produkcji. Porównanie wielkosci produkcji gotowych zegarków kieszonkowych. 1790 rok. Francja kilka tysięcy. Anglia i Szwajcaria łącznie 200 000 szt. ( sama tylko Genewa ok. 60 000 szt. ) po 60 latach w 1850: francja tylko rzemiosło kilka tysięcy szt. Anglia ok. 200 000 szt. Szwajcaria 2 200 000 szt. !!! ( DWA MILIONY DWIEŚCIE TYSIĘCY ) To nie jest błąd. to fakt. Sprawdzalny. Szwajcarzy produkowali wszystko i w więkrzości w kiepskiej jakości. Nie całe 2200 000 to była top produkcja. Bez żadnych oporów produkowali zegarki "francuskie" na rynek Francji, "angielskie"3/4 płyty z grawerką "Warranted English" lub bez dla Brytoli, glaschuttery na rynek księstw niemieckich i pruskich, a dla Duńczyków mieli b. wysokiej klasy "Jurgenseny" z le Locle. Oczywiście swoje konstrukcje też trzaskali. Połowa 19 wieku 2 200 000 sztuk. ROCZNIE! Proszę nie wierzyć, SPRAWDZAJCIE> Najlepiej szukać wbijając w wyszukiwarkę "etablissage system" pokazuje się wiele publikacji naukowych w różnych językach. Można szkać artykułów z pożądnej wiarygodnej prasy n.p. "how Switzerland come to dominate watchmakeing" . Ciekawostki takie jak: ( przepraszam nie będę tłumaczyć ) " Breguet...... by 1840, with his grandson Louis-Clément Breguet at the helm, the firm was importing serially produced Swiss movements for many of their watches." .....itd na stronie: https://robbreport.com/style/watch-collector/the-surprising-history-of-french-watchmaking-2816689/ OOOPSSS..... O Ku..wa... to jak to było? Oceńcie sami, sprawdzajcie zródła, wołajcie o dowodzik. Ja wołam. Nie czekajcie aż ktoś dostarczy wam "trochę wiedzy"..
  19. Oś balansowa piękna, oryginał, niestety złamany czop, nie naprawiana nigdy. Dorobię nową. Szkoda tylko że jeszcze nie potrafię tak pięknie wykończyć. Kamień ten o typowym dla patka trójkątnym przekroju jest cały. Kotwica przeskakuje pięknie. Obawiam się tylko o sprężynę naciągu, jak długo wytrzyma. Pozycja krzyża maltańskiego pokazuje że zatrzymał się przy 80% naciągu i stoi tak od xx lat. Ogólnie stan oceniam jako bardzo dobry. Będę musiał zakołkować i zalutować na mosiądz nieorginalne otwory. Zdjęcia ? Będą !
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.