Poratujcie mnie, bo nie zasnę dziś... :-) Jestem w trakcie składania poljota 2614.2H. Wszystko pięknie ładnie, do momentu, aż zamontowałem bęben napędu z całym układem i mostkiem (cała reszta poza kalendarzem już na miejscu). Kręcę, żeby sprawdzić, czy balans ruszy, a tu zero oporu. Cały bęben sprężyny kręci się jak karuzela i rusza bez oporu kołem, z którym się styka. Sprężyna ok, bo rozebrałem od razu. Zgłupiałem zupełnie! Ma ktoś jakiś pomysł?!