Mały off-top ale co tam Myślałem, ze czasy ustawiania alarmów na zegarkach mineły bezpowrotnie wraz z końcem lat 90' Serio...alarm na telefonie nie wystarczy? Ja wiem, że moja opinia jest zaburzona faktem pracy jako kierowca karetki przez 3 lata, co spowodowało u mnie wyrobienie nawyku wstawania i bycia gotowym do działania (tudzież prowadzenia samochodu) w ciągu 1-2 min od wstania...ale z tego co się orientuje to cała sztuka obudzenia się do alarmu polega na odpowiednim nastawieniu się przed zaśnięciem. Jak chcemy spać i się wyspać to żaden alarm się nie sprawdzi, natomiast jak wieczorem myślimy o tym kiedy mamy wstać i jaki dźwięk powinien nas wybudzić - szanse na wstanie zwiększają się diametralnie.