Hm. Ja miałem z miesiąc temu inną, aczkolwiek podobną historię.
Chodziło o wymianę bateryjki w moim Victorinoxie INOX.
Nie szukałem specjalnie zegarmistrza, bo to prosta sprawa. Poszedłem do najbliższego.
Zawsze była tam miła pani, która prowadziła ten serwis. Kiedyś z mężem, później sama. Teraz trafiłem na jakiegoś pana. Okazało się, że niedawno przejął interes. No ok.
No więc pan wziął ode mnie zegarek, po czym zanim zdążyłem zareagować, wyciągnął… jakieś nożyczki i zaczął nimi odkręcać dekiel. Niestety nie było to takie proste, nożyczki mu się poślizgnęły, i w rezultacie na deklu jest teraz delikatna rysa od tego poślizgu. Ja wiem, że takie rzeczy należy robić samemu, ale po pierwsze nie mam narzędzi a po drugie nie mam bateryjek więc taniej i wygodniej wychodziło mi ogarnianie takich rzeczy w serwisach.