Jeszcze jedno. Wszyscy widzą a nikt nie piszę. Tarcza dwudzielna to też chyba niezbyt pospolite rozwiązanie u GB w 1862 roku?
Co do 1Q i 2Q czyli klasy jakości wykonania to GB w tym czasie jak najbardzie takie coś nabijał. W moim zegarze o nr 60xx jest 1Q
Odnośnie GB nr 7042 to mnie niepokoi jedna sprawa - płyty mechanizmu skręcane na śruby w 1862 roku???
Tak u GB bywało? Raczej do 10000 nie było śrub. A może to późniejsza ingerencja?
Chciałem pokazać mój ostatni dość przypadkowy zakup.
Zegar wiszący GB, chodzik z napędem sprężynowym. Tarcza 15 cm.
Wg nr na mechanizmie to około 1877 rok.
Zgadza się wszystko? Pytam, bo tego małego kupiłem na świdnickiej giełdzie staroci, gdzie dotychczas niczego starego, kompletnego i oryginalnego nie kupiłem...
Dziękuję za udostępnienie bardzo dużej bazy zegarów Willmann! Przyda się do analiz.
W bazie Willmann 2 (czyli werki sygnowane, druga numeracja) rzuca się w oczy dziwny przypadek.
Otóż w numerze 11746 wyskakuję jednorazowo sygnatura korony z tarczą zegarową...!?
Dotychczas myślałem, że sygnatura korony z tarczą zegarową pojawia się na stałe od numeru około 35 000...
W moim Willmannie o numerze 56282 sygnatura już jest 😀 A w SN 52153 sygnaturki jeszcze nie ma, choć łożysko nastawne wiatraczka jest.
Mam podejrzenie a nawet kilka dowodów, że Willmann w swoich mechanizmach z biciem sygnował okolice łożyska nastawnego wiatraczka na przedniej płycie od numeru około 55xxx do końca pierwszej serii numeracji (?).
Proszę się pochwalić jak Ktoś spotkał lub ma zegar sygnowany z niższym numerem.
Pierwszy jaki widzę zegar Willmanna z tabliczką okolicznościową datowaną. Jeśli ten zegar - prezent był nowy to faktycznie jego data produkcji mogła być 1888 - 1889 rok.
Niestety patrząc na jego numer fabryczny i moją tabelkę z datowaniem SN AWCO występuję dość duża różnica - bo 5 lat...
Wg mojej tabeli mechanizm o numerze 67771 Willmann wyprodukował na przełomie 1883 / 1884 roku.
Znaczy się albo moja tabelka jest nic nie warta albo ten zegar tak późno dotarł na Wyspy Brytyjskie lub prezent nie był nowy 😉
Odnośnie walki z robactwem, nie wiem czy było, ale można w drugą stronę... Ja mroziłem w zamrażarce całe skrzynie zegarowe. Może to bezpieczniejsza metoda niż piekarnik...?
Za dużo nie będziesz miała Małgosiu do roboty w tym zegarze - tylko mycie, odświeżenie politury... Chociaż pamiętam pęknięcie z lewej strony brody oraz chyba pęknięty łuczek w drzwiczkach nad tarczą...?
Trzeba uzupełnić koronę - niestety nie znam wzoru. No i kupić sobie korbkę do nakręcania... Zagadką są dla mnie pionizery - nie wiem czy są kompletne. Choć Już z takimi się spotkałem.
Wg mnie trochę później, tj. 1877 rok.
Bardzo ciekawy wątek - czytam z zapartym tchem... Cieszy mnie ta dyskusja o zegarach wyprodukowanych w Świebodzicach. Ciekawe i odważne hipotezy. Dopóki nie pojawi się na horyzoncie sygnowany mechanizm Fortuny albo cokolwiek innego co potwierdzi identyfikację (np. reklama Fortuny ze zdjęciem mechanizmu) pozostaną nam tylko domysły... Póki co mamy tylko mechanizmy zegarowe i tylko one powiedzą nam prawdę...
Może było tak: Jest to wcześniejszy mechanizm Kappel niesygnowany, bez otworu w tylnej płycie. Potem Kappel przejął mechanizmy od Borussi (z otworem w tylnej płycie) sygnując je swoim logo. Numeracja starych werków przy końcu numeracji (powyżej 40 tyś.) i nowych (po Borussi) mechanizmów Kappel mogła się pokrywać...? A może numeracja nie pokrywała się i w okresie przejściowym wykorzystywano stare i nowe (po Borussi) mechanizmy bez jakiegoś ładu i składu aż do wyczerpania "starych" werków...? W okresie przejściowym jak dla mnie pozostaje dużo pytań bez odpowiedzi. Nie jest wszystko jasne.
Powtórzę się i polecam: Odnośnie linek do zegarów o napędzie obciążnikowym to ja używam z powodzeniem czegoś na grubą rybę... Czyli plecionki przypon sumowy Big Cat fi 0,8 mm ciemnobrązowy 80kg :-) Jest moc i wygląd!
Kolejne zdjęcie z Allegro, które mnie wprawiło w wesoły nastrój. Zegary jak zegary - b. ładne. Modelka też b. ładna. Ale spójrzcie na jej stopy... Jakie piękne "żwirki" ;-)
Witam! Trochę z innej beczki... Gorący wątek więc może tu zapytam. Wybieram się do Krakowa i w związku z tym mam pytanie: Czy w grodzie Kraka jest coś ciekawego do zobaczenia w temacie zegarów (muzea, sklepy z antykami itp.)???
Jeszcze zastanawiam się czy mechanizm i skrzynia to komplet... Bo wieszak jakiś inny, niepasujący do Concordii... Poniżej zdjęcia wieszaków chodzików Concordii SN 43529 i 51635:
Witam! Concordia. Tylko co się stało ze wskazówkami...? Ktoś je połamał, poobcinał...? Na drugim zdjęciu wskazówki Concordii (drugi wzór) tak powinny wyglądać.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.