Skoro wątek odkopany to dodam, że jak kupił zegarek i miał go na ręce, jako przedmiot użytkowany to nie musiał płacić cła i VATu. Gdyby go przewoził w bagażu po zakupie to by musiał.
Kup Omegę De Ville. Elegancka, dużo poniżej budżetu, jeśli nie zależy Ci na kopercie ze złota. Od ręki dostaniesz ją w polskiej dystrybucji, choćby w Jubitomie.
Rozważasz tylko te dwa? Pytam bo sam wciąż myślę czy cel na najbliższy zakup ustawić w budżecie tego Longines'a (rozważam Flagshipaz kremową tarczą i złotymi wskazówkami) czy 3-4 tysiące większym, więc ogólnie to mam niezłe rozeznanie rynku.
Moim zdaniem jest "dziadkowe". Kojarzy mi się z zegarkami popularnymi w latach 90. u mężczyzn 50+. Mój dziadek miał takiego Citizena. Ale chyba bez problemu znajdziesz zegarki z taką kolorystyką, są popularne.
https://www.vinted.pl/mezczyzni/zegarki/79456504-zegarek-meski-tiger-woods-oryginal
pomijam tekst o wpisaniu numeru, ponoć sprzedająca może przedstawić zaświadczenie od zegarmistrza. Co o tym sądzicie?
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.