Generalnie biznesem dla nich jest sprzedaż nowych zegarków, a dział części zamiennych traktują niejako po macoszemu, jako zło konieczne. Gdyby posadzić tam kogoś na stanowisku kierowniczym, komu zależy, to naprawdę w zasadzie bezkosztowo możnaby poprawić jakość obsługi klienta. Mi osobiście tak bardzo nie przeszkadza czas realizacji zamówienia, ile brak jasności co do cen (czasem za te same elementy zdarzało mi się płacić różne ceny i nie wynikało to z rabatu za wielkość zamówienia), brak informacji o realizacji zamówienia oraz brak możliwości dokonania przedpłaty. Cholernie niewygodne jest zostawianie komuś w firmie gotówki na paczkę za pobraniem w okresie urlopowym, gdzie ktoś komuś musi ciągle przekazywać, że tu jest kasa Tomka na paczkę, która nie wiadomo kiedy przyjdzie. Przecież nawet wystarczyłoby, żeby ktoś wysyłając paczkę, podczas wypełniania formatki listu przewozowego na stronie FedEx'u uzupełnił adres e-mail odbiorcy i wówczas już dzień wcześniej wiedziałbym o nadchodzącej przesyłce i kwocie pobrania. A tam po prostu najzwyczajniej w świecie komuś nie chce się tego zrobić i tyle. Sam zajmuję się w firmie m.in. obsługą zamówień internetowych i zawsze na każdego maila u nas Klient otrzymuje odpowiedź, jest na bieżąco informowany o statusie zamówienia, ma podsyłany w momencie wysyłki na maila numer listu przewozowego itp. U nas od lat to jest standardem, a w dziale części zamiennych oficjalnego importera Casio na Polskę to jakaś czarna magia. Ale jak już wspomniałem wyżej: wystarczą dobre chęci i wszystko możnaby ogarnąć. Tylko najpierw musi się komuś chcieć i zależeć.