A powiem Ci, Jakub, że ten nawet mi się podoba. Oczywiście nie tak, jak GWG, ale od GG moim zdaniem ładniejszy. W GG-1000 odstręczały mnie 'bębenek" i czcionka wyświetlacza rodem z lat 80-tych. A ten nawet ma coś w sobie. Choć ten "celownik" na górze mogli sobie darować. Ja rozumiem takie "oczoumilacze" w zegarkach, których targetem jest młodzież ucząca się miast i wsi, ale w poważniejszych modelach to w mojej ocenie po prostu nie przystoi. No i tych indeksów cyfrowych za dużo naćkali - w zupełności wystarczyłoby tylko 12 i 6, a reszta zwykłe, nawet dość grube indeksy, niż napchanie tylu cyferek i to jeszcze w różnych wielkościach. "Chłopaki od gumy" w Casio zrobili całkiem udany bezel, który przyjął się na rynku i teraz "chłopaki od elektroniki" probują weń upchać coraz to nowsze modele widząc sukces GWG-1000. Najpierw było GWG, potem "zasłużył" nań GG, niedawno nowy Roman, a teraz ten miś. Jaki skutek to przyniesie, to już rynek zweryfikuje najlepiej. No i oczywiście jeszcze sekundnik by mu się przydał, ale projekt modułu 5230 tego niestety nie przewidział (widocznie łatwiej jest "odgrzać kotleta", niż zaprojektować nowy moduł, co w sumie nie powinno dziwić). Moim zdaniem jednak, nawet w tej wersji - bo to już raczej produkcyjna jest - się przyjmie i to pewnie lepiej, niż GG-1000. Ale czy zasłuży u nas na osobny wątek na forum, jak GWG, to już szczerze wątpię.