Tak, mieszkaliśmy w Hotelu Gołuń, więc tuż obok Olpucha (Olpuchy, Olpuchu?). Ja muszę dość konkretnie planować, bo młodą mam w takim wieku i z takim charakterem, że do wszystkiego muszę ją wyciągać najlepiej zaprzęgiem konnym... Więc jak jest z góry zaplanowane, to już nie ma opcji, że się nie chce i trzeba realizować. Ważne, że dzięki sprzyjającej pogodzie udało się wszystkie punkty zrealizować i trochę odetchnąć od dnia codziennego. [emoji41]