Na początku podchodziłem do niego, jak pies do jeża, w sensie miałem w skrzyneczce, ale w ogóle nie zakładałem. Potem zmiełem pasek na czarny i zacząłem nosić. Wcześniej mnie jakoś uwierał w nadgarstek, a teraz całkiem fajnie się nosi i ostatnio w ogóle nie schodzi z łapy. Nie powiedziałbym, że jest wygodniejszy od GWG-1000, ale tak na 90% mu dorównuje, przynajmniej w moim przypadku.