Był sobie taki stalowy Poljot. Zakupiłem go bez jakiegoś większego przekonania tylko dlatego, że jest stalowy. Wiadomo stal to stal. Cena była akceptowalna to się zdecydowałem na kupno z myślą, że kiedyś trafi się lepsza tarcza na podmiankę. W pierwszej kolejności wypolerowałem szkiełko, wyczyściłem kopertę. Taki pakiet startowy. Jego wygląd się poprawił, ale dalej mnie nie zadowalał. Zdecydowałem się na umycie tarczy. W ruch poszły patyczki higieniczne i płyn Meglio. Na tym zdjęciu widać efekty mycia tarczy. Tutaj tarcza po umyciu. Tak wyglądały patyczki po myciu tarczy. No i na koniec Poljot w całej okazałości