Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Search the Community

Showing results for tags 'pobieda'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • KLUB POD BALANSUJĄCYM WAHADŁEM
    • FORUM GŁÓWNE
    • ZABAWY i KONKURSY
  • ZAPYTANIA I SUGESTIE PRZED ZAKUPEM
    • Podróbki i zapytania o autentyczność
    • Jaki zegarek...
    • Podręczniki i porady
    • Aukcje Allegro, eBay i inne
    • Marki wirtualne i modowe
  • WIADOMOŚCI I NOWOŚCI
    • NOWOŚCI ZE ŚWIATA ZEGARKÓW
    • WIADOMOŚCI
  • FORA TEMATYCZNE
    • ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
    • AHCI I PRODUCENCI NIEZALEŻNI
    • ZEGARKI POLSKIE
    • ZEGARKI AMERYKAŃSKIE
    • ZEGARKI ROSYJSKIE I RADZIECKIE
    • ZEGARKI JAPOŃSKIE
    • ZEGARKI CHIŃSKIE
    • INNE ZEGARKI
    • VINTAGE
    • ZEGARY
    • KĄCIK ZEGARMISTRZOWSKI
    • PASKI i AKCESORIA ZEGARKOWE
    • GALERIA
  • DZIAŁ TECHNICZNY
    • PRZEDSTAWIAMY SIE
    • PROPONOWANE ZMIANY - KONSULTACJE
    • FORUM ŹLE DZIAŁA - USTERKI, PROBLEMY TECHNICZNE FORUM, PYTANIA, OPCJE, FUNKCJE
    • ARCHIWUM
  • RYNEK
    • SPRZEDAM
  • PO GODZINACH
    • PO GODZINACH

Blogs

  • 2gWatchBlog
  • ENICAR - Manufacture d'Horlogerie Ariste Racine
  • dawpi's blog
  • Zegarki z ZMP BŁONIE (1959 - 1969)

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


Gadu-Gadu


Strona WWW


Skype


Lokalizacja


Hobby

Found 23 results

  1. Zegarki w kosmosie Głównym przyczynkiem do powstania tego tekstu był temat sierpniowego konkursu fotograficznego, którego jestem współprowadzącą. Postanowiliśmy, że tym razem zajmiemy się kosmosem. Pewnie wszystkim czytelnikom na myśl przychodzi Omega Speedmaster. To było także i moje pierwsze skojarzenie. Ale po chwili, zaczęła krążyć w myślach jakaś Bulova... Zaraz zaraz, Seiko też tam było! I pewnie nie tylko te trzy... Pomyślałam więc, że przy okazji konkursu, dobrze byłoby zgłębić temat zegarków, którym udało się opuścić naszą planetę. Zegarkomaniacy nie znajdą pewnie w tym tekście szczególnie odkrywczych informacji, ale mam nadzieję, że z przyjemnością przypomną sobie najważniejsze wydarzenia. Ci z kolei, którzy tak jak ja, coś gdzieś czytali, a chcieliby wiedzieć więcej, będą mieli szansę pogłębić swoją wiedzę. Zatem... 3 2 1 Start! Kosmiczna zimna wojna Po II Wojnie Światowej USA i Związek Radziecki rozpoczęły rywalizację technologiczną, obejmującą także podbój kosmosu. Miało to znaczenie nie tylko propagandowe, ale przede wszystkim militarne. Pierwszy w przestrzeni kosmicznej niewątpliwie miałby przewagę nad wrogiem. Rywalom zależało na tym, aby umieścić satelitę na orbicie okołoziemskiej, wysłać człowieka w kosmos czy stanąć na księżycu. Wraz z człowiekiem, w kosmosie pojawił się także zegarek. Skupimy się na kilku najważniejszych misjach, o których wiemy, że astronautom towarzyszyły zegarki. Pierwszy w kosmosie Tu większość spodziewa się akapitu o sławnym zegarku Gagarina. I faktycznie, w pierwotnej wersji artykułu, taki tekst tu był. Ale kolega @Enkil zwrócił mi uwagę, że to wcale nie było tak... Nie wiedzieć czemu, być może z braku wiarygodnych dowodów, do powszechnej świadomości nie wszedł zegarek, który jako pierwszy poleciał w kosmos, ale nie na ludzkim nadgarstku. Tym zegarkiem była Pobieda 34-K z hermetyczną kopertą. Stało się to w marcu 1961 roku na pokładzie statku Korabl-Sputnik 4. Źródła nie dają jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, gdzie dokładnie umieszczono Pobiedę. Jedni wskazują, że był to nadgarstek manekina nazwanego Iwanem Iwanowiczem, inni natomiast twierdzą, że zegarek był zapięty na łapie psa Czernuszka. Pobieda należała do doktora Abrahama Genina. Podobno Genin tak miał dość tego zegarka, że przypinając go do psiej łapy, liczył na to, że już więcej go nie zobaczy. Stało się jednak inaczej, Czernuszka szczęśliwie wróciła, a doktor miał spore nieprzyjemności z powodu wysłania w kosmos „nieautoryzowanego” sprzętu. źródło: https://www.watchuseek.com/threads/the-actual-very-first-watch-in-space.4680659/ Tak czy inaczej, pierwszy etap kosmicznego wyścigu wygrali Sowieci. 12 kwietnia 1961 roku w przestrzeń kosmiczną wzbija się statek Vostok 1, za sterami którego siedzi Jurij Gagarin, absolwent Wojskowej Szkoły Lotniczej w Orenburgu. Gagarin znajdował się na orbicie przez 108 min i w tym czasie wykonał okrążenie Ziemi. Na nadgarstku miał zegarek Szturmańskie. Zegarki te były produkowane przez Pierwszą Moskiewską Fabrykę Zegarków. Były na wyposażeniu lotników wspomnianej wyżej Szkoły Wojskowej. Występowały dwie wersje: piętnasto- i siedemnastokamieniowe. Egzemplarz Gagarina miał 17 kamieni i był wyposażony w zabezpieczenie antywstrząsowe balansu, co w jego misji wydawało się szczególnie istotne. Mechanizm zegarka, oznaczony jako 41M, miał ręczny naciąg, a jego konstrukcja opierała się na bazie francuskiego mechanizmu LIP R26. W zegarek Szturmańskie była wyposażona również pierwsza kobieta w kosmosie – Walentina Tierieszkowa w trakcie misji Wostok 6 w 1963 roku. Egzemplarz Gagarina można dziś oglądać w Moskiewskim Muzeum Kosmonautyki. źródło: https://wornandwound.com/watches-space-yuri-gagarin/ Amerykańska odpowiedź Niespełna rok po podróży Gagarina, również Amerykanie wysyłają człowieka w kosmos, w ramach programu Mercury. Na pokładzie modułu Friendship 7 znajdują się pilot John Glenn oraz jego zastępca Scott Carpenter. Wraz z nimi w przestrzeń kosmiczną leci kieszonkowy stoper Heuer 2915A. Glenn nosił zegarek przytwierdzony do kombinezonu za pomocą elastycznego paska. źródło: http://www.onthedash.com/docs/Glenn.html Trzy miesiące później, 24 maja1962 odbywa się kolejny lot Scotta Carpentera. Tym razem w kosmos leci Breitling Navitimer Cosmonaute. Na życzenie Carepentera Navitimer został nieco zmodyfikowany przez Breitlinga. Wposażono go w m. in. 24- godzinną podziałkę, nieco szerszy bezel, oraz zmodyfikowano mechanizm Venus 178 tak, aby wskazówka godzinowa wykonywała tylko jedną drogę po tarczy w ciągu dnia. Dla zegarka misja ta nie zakończyła się zbyt szczęśliwie. Po wejściu w atmosferę pojawiły się problemy, które sprawiły, że kapsuła z pilotem i jego Navitimerem wylądowała w Pacyfiku. O ile Cosmonaute poradził sobie ze stanem nieważkości w kosmosie, o tyle spotkanie z wodą było ponad jego wytrzymałość. Warto zauważyć, że zarówno Glenn jak i Carpenter, zabrali ze sobą wybrane przez siebie zegarki. W tamtym czasie NASA nie zapewniała takiego „sprzętu” swoim astronautom. źródło: http://www.onthedash.com/noteworthy-breitling-cosmonaute-scott-carpenter/ Pierwszy zegarek w otwartej przestrzeni kosmicznej Gagarin, Glenn i Carpenter oraz ich zegarki byli „bezpiecznie” zamknięci w swoich statkach kosmicznych. O wiele większe wyzwanie czekało Aleksieja Leonowa i jego Strelę. W 1965 roku Leonow, jako pierwszy człowiek w historii, opuszcza statek i odbywa kosmiczny spacer. Trwa on nieco ponad 12 minut, długich minut, bo zaraz po wyjściu w przestrzeń kosmiczną zaczynają się problemy techniczne. Pomimo komplikacji, Leonowowi udaje się powrócić na pokład Woschodu 2. W przeciwieństwie do pozostałego wyposażenia kosmonauty, Strela wychodzi z tego testu pomyślnie. Zegarek produkowany przez 1MFZ był, podobnie jak Szturmańskie, przeznaczony jedynie wojskowym. Mechanizm opierał się tym razem na szwajcarskiej konstrukcji Venus 150/152. Zegarek o kalibrze 3017 miał komplikację chronografu i był nieco większy od swojego poprzednika. Strela była wykorzystywana także w kolejnych kosmicznych podbojach. źródło: https://www.govbergwatches.com/blog/new-horizons-watches-built-for-space/ Mały krok dla człowieka, ale wielki skok dla ludzkości Tym sposobem dochodzimy do chyba najbardziej rozpoznawalnego w kontekście kosmosu zegarka. Mowa oczywiście o Omedze Speedmaster Professional. Historia Omegi w kosmosie zaczęła się wprawdzie już w 1962 roku, kiedy to Wally Schirra zabrał na lot po orbicie swoją prywatną Omegę CK2998. Kamieniem milowym, zarówno dla całego wyścigu, jak i zegarmistrzostwa w służbie programów kosmicznych, jest jednak lądowanie na Księżycu w roku 1969. Jak większość zapewne pamięta, to Neil Armstrong jako pierwszy postawił nogę na srebrnym globie. Ale to Omega 105.012 należąca do Buzza Aldrina okazała się być tą pierwszą, gdyż Speedmaster jego kolegi został na pokładzie statku, po tym jak wysiadł zegar pokładowy. I tu pojawia się zagwozdka, a mianowicie, czy obydwaj astronauci mieli ze sobą te same referencje Speedmastera. W tekstach źródłowych wymieniane są dwie referencje: 105.012 oraz 145.012. Wydaje się, że kwestia została ostatecznie wyjaśniona przez Muzeum Omegi we współpracy z byłym pracownikiem NASA, Smithsonian Institute oraz innymi źródłami. Stwierdzono, że Armstrong i Aldrin nosili referencję 105.012. źródło: https://www.timeandwatches.com/p/history-of-omega-speedmaster.html W każdym razie, obydwie wymieniane wersje posiadały mechanizm z ręcznym naciągiem, kaliber 321. Speedmaster, który nazwę swą zawdzięcza tachymetrowi kojarzącemu się z prędkością, był chronografem, z głęboką czarną tarczą i hesalitowym szkiełkiem. Lądowanie na Księżycu uczyniło ten model kultowym, zyskał też przydomek „Moonwatch”. Omegę Buzz'a Aldrina również spotkała niemiła niespodzianka. Zegarek zaginął w drodze do Smithsonian Institue i wygląda na to, że do tej pory nie został odnaleziony. Ciekawą historią jest również sam proces, dzięki któremu to właśnie zegarek Omegi znalazł się w kosmosie (zachęcam do poczytania jak NASA wybierała zegarki :)). Najpoważniejszym konkurentem okazała się być... Bulova Innowacją tej marki było wprowadzenie do zegarka naręcznego oscylatora kamertonowego. Podczas gdy regulatory balansowe innych zegarków osiągały maksymalnie 10 Hz, Bulova osiągnęła częstotliwość rzędu 360 Hz! Oczywiście przekładało się to na dokładność chodu, która w linii Accutron mogła wynosić 2 s na dzień. Bulova stanowiła mocną konkurencję dla Omegi, ostatecznie jednak jej Accutron ( dla zainteresowanych etymologią nazwy: ACCUracy through elecTRONic) poległ na teście odporności na pył i kurz. Nie oznacza to jednak porażki tego producenta. Zegary Bulovy były bowiem stosowane jako urządzenia pomiarowe na amerykańskich statkach kosmicznych. Ale co się stało z naręcznymi modelami tej firmy? Podobno Wally Schirra w 1962 oprócz Speedmastera na jednym nadgarstku, miał również Accutrona na drugim. Równie ciekawym „pozaziemskim doświadczeniem” Bulovy było także lądowanie na Księżycu. Stało się to w 1971 roku za sprawą Davida Scotta. Po tym jak jego służbowy zegarek uległ awarii, zabrał na księżycowy spacer swoją prywatną Bulovę Chronograph oraz stoper tej marki. źródło: https://ch24.pl/bulova-kosmonauty-davea-scotta-zlicytowana-za-1-600-000usd/#&gid=1&pid=1 Pierwsze chronografy z automatycznym naciągiem Jak zapewne zauważyliście, do tej pory Ziemię opuszczały jedynie zegarki z ręcznym naciągiem ( pomijając pokładowe zegary Bulovy, które należy uznać za zegary elektroniczne). Działo się tak po części dlatego, że nikt nie mógł przewidzieć jak stan nieważkości wpłynie na ruch wahnika, czy będzie on w stanie dostarczyć niezbędną ilość energii. Jeszcze kilkanaście lat temu uważano, że pierwszym „automatem” w kosmosie był produkt niemieckiego producenta Sinn. Tu też są wątpliwości co do tego, który to dokładnie model towarzyszył Reinhardowi Furrerowi w jego locie w 1985 roku. Do najczęściej wymienianych modeli należą Sinn 140 z mechanizmem Lemania 1341 oraz Sinn 142 z mechanizmem Lemania 5100, ale pojawiają się także głosy, że mógł być to Sinn 141. źródło: https://wornandwound.com/sinn-in-space-the-140142-chronographs/ W 2007 roku Sinn został jednak zdetronizowany, po tym, jak ujawniono, że pułkownik William Pogue podczas misji Skylab 4 w 1973 roku miał ze sobą swój prywatny chronograf Seiko 6139-6002. Zegarek nie został oficjalnie zatwierdzony przez NASA, ale mógł zostać zabrany jako część osobistego wyposażenia. Wedle zapewnień pułkownika, Seiko zostało wykorzystane przez niego do odmierzenia czasu zapłonu silnika i podczas misji działało bez zarzutu. Natomiast kosmicznemu spacerowi towarzyszyła, a jakże, Omega Speedmaster. Co ciekawe, Pogue na pół roku przed rozpoczęciem misji testował i poznawał swoje Seiko, podczas gdy Omega została mu dostarczona niedługo przed odlotem. Wśród fanów Seiko, model noszony przez pułkownika, został nazwany jego nazwiskiem - Pogue. Mechanizm zastosowany w tym modelu, był pierwszym podejściem marki do stworzenia automatycznego chronografu do masowego użytku. Ciekawostką jest, że wersja wydawana na rynek japoński, nosiła miano Speedmaster. Zegarek ten występował w różnych kopertach i kilku wersjach kolorystycznych, ale tym kultowym stał się charakterystyczny chronograf z żółtą tarczą i czerwono-niebieskim bezelem z podziałką tachymetru. źródło: https://www.dreamchrono.com/2013/11/seiko-6139-pogue/ Polski akcent w kosmosie Nie sposób pominąć w tym tekście jedynego polskiego zegarka, który towarzyszył Gen. Mirosławowi Hermaszewskiemu w trakcie jego lotu Sojuzem 30 w 1978 roku. Ze względu na czas, w którym swoją misję odbywał, spodziewalibyśmy się jakiegoś radzieckiego czasomierza. Otóż nie, wraz z pierwszym Polakiem poleciał polski zegarek – Unitra Warel. Przedsiębiorstwo powstało tuż przed II Wojną Światową, natomiast po niej przekształcono je na Zakłady Elektroniczne im. Franciszka Zubrzyckiego „Warel”. Firma zajmowała się produkcją m.in. aparatów rentgenowskich, raditelefonów czy podzespołów elektronicznych dla wojska. Tu powstał pierwszy polski zegarek wyposażony w elektroniczny wyświetlacz LED. Czasomierz miał dość nietypowy, jak na tamte czasy, wygląd. Godzinę można było odczytać po naciśnięciu przycisku. Zegarek został wyposażony w moduł z rezonatorem kwarcowym japońskiej firmy Sanyo, gdyż w tamtym czasie musieliśmy się posilić zagraniczną licencją. Gen. Hermaszewski i jego zegarek zapisali się na kartach polskiej historii. źródło: https://astropolis.pl/topic/57897-miros%C5%82aw-hermaszewski-zegarek-unitra/ To wciąż nie wszystko Każdy z wymienionych wyżej zegarków zasługuje zapewne na osobny artykuł ( może ktoś, kiedyś?:) ). Wciąż jest wiele zagadek i niejasności dotyczących ich historii. To tylko pobudza do dalszych poszukiwań! Oczywiście, nie są to wszystkie czasomierze, które znalazły się w kosmosie. Wśród nich był także Rolex (często kojarzony z historią osławioną zdaniem „Houston, mamy problem”), był Citizen, Casio, Patek Philippe. Szwajcarski Fortis współpracuje na stałe z Rosyjską Agencją Kosmiczną, TAG Heuer wyposaża misje SpaceX Elona Muska. Wiele z pierwszych kosmicznych czasomierzy doczekało się reedycji czy też okolicznościowych modeli upamiętniających ich przygody. Niewątpliwie, wszystkie zegarki, które widziały coś więcej, niż naszą planetę, rozpalają wyobraźnię kolekcjonerów. Uwielbiamy przecież czasomierze, za którymi stoją interesujące historie i wydarzenia. Ciekawe jest również to, że oprócz wysyłania zegarków w kosmos, coraz częściej producenci próbują zawrzeć jego cząstkę w swoich dziełach. I tak mamy na przykład tarcze zrobione z meteorytu (Jaeger LeCoultre Master Calendar czy Omega Speedmaster Professional Apollo-Soyuz Moonwatch z 2010 roku), zegarki kształtem przypominające statki kosmiczne (Romain Jerome Space Craft). Inspiracje niebem i wszechświatem są również widoczne w takich projektach jak Gwiezdny Pył Balticusa czy Omega Constellation z deklem zdobionym grawerunkiem gwiazd i obserwatorium. Kosmos daje zatem natchnienie projektantom współczesnych modeli. Może i Was zainspiruje do udziału w konkursie? Zachęcam wszystkich do pokazania swoich interpretacji zegarków i kosmosu w naszych fotograficznych zmaganiach. Szczegóły znajdziecie tutaj: https://zegarkiclub.pl/forum/topic/188451-konkurs-fotograficzny-sierpie%C5%84/ Zapraszam również do dyskusji dotyczącej powyższego tekstu. Jeśli chcielibyście coś dodać czy skorygować, serdecznie do tego zachęcam. Dziękuję wszystkim, którzy dobrnęli do końca:) Serdeczne podziękowania kolegom @Enkil i @Masu za wsparcie merytoryczne, techniczne i duchowe Źródła: https://chronosonline.pl/artykuly/zegarki-w-kosmosie-3/ https://zegarkiipasja.pl/artykul/1148-pierwszy-zegarek-w-kosmosie http://kwestiaczasu.pl/historia/kosmiczne-zegarki-poljot-znaczy-lot-czesc-ii/ https://minuta.pl/blog/pierwszy-na-swiecie-zegarek-w-kosmosie https://precisionwatches.com/watches-in-space/ http://www.onthedash.com/noteworthy-breitling-cosmonaute-scott-carpenter/ http://www.onthedash.com/docs/Glenn.html https://ch24.pl/zegarki/omega/omega-i-nasa/ https://monochrome-watches.com/exclusive-truth-real-armstrong-aldrin-speedmaster-references-how-omega-speedmaster-became-moonwatch/ https://www.revolution.watch/omega-2998-bulova-accutron-space-race-double-team/ http://kwestiaczasu.pl/historia/bulova-accutron-slepa-uliczka-ewolucji/ https://zegarkiimoda.pl/bulova-moon-watch-apollo-15-special-edition/ https://wornandwound.com/bulova-used-universal-geneve-get-moon-can-get-one-today/ https://myjewelryrepair.com/2019/07/omega-speedmaster-first-watch-on-the-moon/ https://www.hodinkee.com/articles/every-watch-clock-and-timer-that-went-to-the-moon https://ch24.pl/zegarki/omega/omega-i-nasa/ https://www.timeandwatches.com/p/history-of-omega-speedmaster.html https://en.wikipedia.org/wiki/Omega_Speedmaster https://www.dreamchrono.com/2013/11/seiko-6139-pogue/ https://wornandwound.com/sinn-in-space-the-140142-chronographs/ http://kwestiaczasu.pl/historia/kosmiczne-zegarki-poljot-znaczy-lot-czesc-ii/ https://luxtime.pl/pl/n/unitra-warel-w-kosmosie/186 https://www.watchuseek.com/threads/the-actual-very-first-watch-in-space.4680659/ https://pl.wikipedia.org/wiki/Poljot
  2. Zakładam wątek poświęcony "Czerwonym dwunastkom", na początek z małym opracowaniem tematu. Proponuję, abyśmy wklejali tutaj zdjęcia swoich egzemplarzy, mam też nadzieję, że rozwinie się jakaś dyskusja, która uzupełni wiedzę na temat tych zegarków. CZERWONA DWUNASTKA Koperta chromowana o średnicy 29,6 mm; dekiel ze stali nierdzewnej.Mechanizm K-26, kaliber 2602. 15 kamieni, średnica 26 mm. Rezerwa chodu minimum 34 godziny. Średnia dobowa odchyłka +45 sekund.Produkcja: Fabryka Zegarów Penza, 1. Moskiewska Fabryka Zegarów, Czystopolska Fabryka Zegarów, Zakłady im. Maslennikowa (ZiM)Lata produkcji: (1945 prototypy) 1946 - 1956 (?) WPROWADZENIE Jest 2 maja 1945 roku i Jewgienij Khaldei robi słynne zdjęcie zawieszenia radzieckiej flagi na budynku Reichstagu. Fotografia staje się symbolem końca wojny, ostatecznego zwycięstwa nad nazistowskimi Niemcami. Co ciekawe, jeden z żołnierzy na zdjęciu ma dwa zegarki i w oficjalnej wersji ten szczegół będzie "poprawiony". Zostawienie tylko jednego ma tuszować grabieże dokonywane przez radzieckich wojskowych, ale złośliwi twierdzą, że jeden zegarek u radzieckiego żołnierza w tamtym czasie dalej świadczy o grabieżach i nie sposób przyznać im racji. Mamy więc zwycięstwo, mamy słynne zdjęcie z gruzami Berlina i jednym a nie dwoma zegarkami. Teraz cofnijmy się kilkanaście dni, do kwietnia roku 1945, bo wtedy to rozpoczyna się powojenna historia radzieckich zegarków - na Kremlu zapada decyzja o rozpoczęciu projektu "Pobieda" (Zwycięstwo) - pierwszego zegarka dla ludu mającego uczcić bohaterstwo rosyjskiego narodu podczas wojny. Prawdopodobnie wzór tarczy jak i nazwę aprobuje osobiście Józef Stalin. Pierwsze prototypy zegarków Pobieda zostają wyprodukowane w fabryce w Penzie w listopadzie 1945 roku. Oficjalna produkcja rusza w Penzie oraz 1MFZ w roku 1946. Pobiedy osiągną gigantyczny sukces. W latach 50. i 60. będą najpopularniejszą marką zegarków na świecie. Na razie jest jednak rok 1945. Projekt wybrany przez Stalina nosi nazwę "Czerwonej dwunastki" za sprawą charakterystycznego koloru górnego indeksu. "Czerwona dwunastka" przetrze szlak, będzie jedynym wzorem produkowanym przez najbliższe lata, na jej przykładzie można również prześledzić rozwój mechanizmu, który zagości w tych zegarkach na najbliższe dziesięciolecia. Rosjanie nie wymyślili swojego werku, jeszcze przed wojną kupili licencję od francuska firmy LIP (Frederik Lipman). Wojna pokrzyżowała plany szybkiego uruchomienia produkcji, jednak pod koniec 1945 roku już nic nie stało na przeszkodzie, aby "Pobieda" rozpoczęła triumfalny marsz. Francuski kaliber Lip R26 zostaje przez Rosjan nazwany K-26, a wg późniejszej nomenklatury: kaliber 2602 (pierwsze dwie cyfry - 26 to średnica mechanizmu, czyli 26 mm, natomiast kod 02 oznacza zegarek o naciągu manualnym, z subsekundą, bez systemu antywstrząsowego). 1945 Nie wiadomo, czy istnieją jakiekolwiek prototypy z Penzy z roku 1945. Takie zegarki nie pojawiają się na aukcjach, nie ma żadnego egzemplarza w prywatnej kolekcji. Poniżej prezentuję dwa zdjęcia werków, które mogą pochodzić z końca 1945 roku. Mechanizmy są surowe, bez żadnych zdobień, niektóre elementy jednoznacznie wskazują na bardzo wczesny okres produkcji (podziałka na półmostku balansu, śrubki mocujące kamień nakrywkowy na balansie), inna jest technologia produkcji płyty głównej niż w późniejszych Pobiedach. Czy są to zaginione "święte Grale" z roku 1945? Póki co trudno to jednoznacznie potwierdzić. *1 Zdjęcia werków z 1945 poniżej ** Aktualizacja, zobacz post http://zegarkiclub.pl/forum/topic/109174-pobieda-czerwona-dwunastka/?p=1465475 Numery werków z 1945 roku-------------------------------------brak numeru008810110801386020610214003709 PENZA W roku 1946 oficjalnie rozpoczyna się produkcja "Czerwonej dwunastki" w Penzie i 1MFZ. Werki z Penzy pozbawione są zdobień. Jedyny znany werk z 1-46 nie ma również wybitego numeru seryjnego. Później numery składają się z sześciu cyfr, a znane werki mają numerację następującą:1-46 - brak2-46 - 0004422-46 - 0006003-46 - 0012953-46 - 0013273-46 - 0029703-46 - 0030063-46 - 0045093-46 - 0046034-46 - 0058854-46 - 0087204-46 - 0110704-46 - 0118041-47 - 0265462-47 - 0253172-47 - 0292042-47 - 0296652-47 - 0364952-47 - 0590722-47 - 0620913-47 - 0633203-47 - 0663183-47 - 0681353-47 - 0872981-48 - 1050522-48 - 131527 Ciekawostką jest ostatni werk. Przyjęło się, że produkcja w Penzie dobiegła końca w roku 1947, ale ten mechanizm pokazuje co innego. Z numeracji można też wysnuć hipotezę o bardzo małej produkcji. Wygląda na to, że przez cały 1946 rok złożono niewiele ponad 10 tysięcy egzemplarzy! Co więcej - oficjalna produkcja ruszyła chyba dopiero w 3. kwartale 1946 [EDYCJA: W 2. kwartale]. Również produkcja w roku 1947 nie jest duża, wydaje się, że od 1946 do 1948 roku fabrykę w Penzie opuściło tylko 100 tysięcy "Czerwonych dwunastek". 1. MOSKIEWSKA FABRYKA ZEGARÓW Werki z Moskwy aż do 1. kwartału 1949 roku miały numerację czterocyfrową, więc na ich podstawie bardzo trudno określić rozmiar produkcji (po dojściu do 9999 licznik był przekręcany i kolejne werki numerowano ponownie od 0001). Jeden z werków z 1-46 również pozbawiony jest numerów seryjnych, pozostałe mają wybite odpowiednio: 1787, 2631, 3031. Nie znany jest żaden werk z 2. kwartału 1946 roku, werk 3-46 ma numer 7047, a 4-46 - 9347. Później jest 1-47 z numerem 1387 i dwa werki 3-47 z numerami 4354, 0514. Numeracja z 1946 roku jest narastająca i dochodzi do 9347, więc można przyjąć założenie, że również w 1MFZ w roku 1946 produkcja nie przekroczyła 10 tysięcy egzemplarzy, choć oczywiście próbka jest bardzo mała i kolejne mechanizmy mogą zaprzeczyć tej tezie. Warto też zauważyć, że w przypadku werków z 1-46 w rombie wybite są jeszcze pierwsze litery starej nazwa fabryki "1GCzZ" (Pierwsza Państwowa Fabryka Zegarów). Potem będzie to już "1MFZ" (Pierwsza Moskiewska Fabryka Zegarów). Przez pierwsze dwa lata produkcji werki moskiewskie pozbawione są szlifów. Od 4. kwartału 1947 mechanizmy pokrywane są pięknym szlifem wczesnomoskiewskim składającym się z trzynastu pasków i ten sposób zdobienia praktykowany jest do 1. kwartału roku 1949. Później wprowadzony zostaje szlif w szersze pasy, który będzie obecny na werkach Pobied aż do początku lat 60. *2 Zdjęcia mechanizmów poniżej ROK 1949 I LATA 50. Do końca lat 40. 1MFZ ma monopol na produkcję "Czerwonych dwunastek". Zmienia się to w drugiej połowie 1949 roku. Wtedy po raz pierwszy pojawiają się inne modele zegarka, do produkcji dołącza Czystopolska Fabryka Zegarów, a w 1951 roku również Zakłady im. Maslennikowa (ZiM). Datę końca produkcji "Czerwonych dwunastek" trudno jednoznacznie wyznaczyć. Być może jest to rok 1956, ale to tylko przypuszczenia. KOPERTY, TARCZE, WSKAZÓWKI W "Czerwonych dwunastkach" stosowano chromowaną kopertę ze stałymi teleskopami i płaskim denkiem. W końcu produkcji stałe teleskopy mogły być już zastępowane wyjmowanymi.W latach 1946-1947 była używana charakterystyczna srebrna koperta.Na początku lat 50. zaczęły się pojawiać Pobiedy w kopertach ze złota. *3 Zdjęcia kopert poniżej Granatowe wskazówki były wyjątkowo finezyjne i charakterystyczne dla tego modelu. Przez cały okres produkcji nie uległy zmianie. Ciekawie przedstawia się sprawa z tarczą - "Czerwona dwunastka" miała aż cztery wzory tarcz różniące się drobnymi szczegółami! Były to: - sekundnik z opisem na zewnątrz okręgu (charakterystyczne dla bardzo wczesnej produkcji, lata 1946-1948)- sekundnik z opisem na zewnątrz okręgu i minimalnie innym krojem czcionki (charakterystyczne dla bardzo wczesnej produkcji, lata 1946-1948)- sekundnik z opisem wewnętrz okręgu (tarcza spotykana w 99% egzemplarzy)- sekundnik z opisem wewnętrz okręgu z większymi cyframi (rzadka tarcza z lat 50.) *4 Zdjęcia tarcz poniżej CIEKAWE LINKI http://mb.nawcc.org/entry.php?129-Early-USSR-made-Pobeda-watcheshttp://forums.watchuseek.com/f10/rare-well-preserved-red-12-1947-a-655310.htmlhttp://forums.watchuseek.com/f10/where-when-pobeda-watches-k26-were-first-produced-768288.htmlhttp://forums.watchuseek.com/f10/pobeda-red-12-a-841522.htmlhttp://watchesz.free.fr/mfa/lip_au_pays_des_soviets.htmhttp://www.raketa.com/wp-content/uploads/2014/06/Pobeda-Catalogue_11_06_14.pdfhttp://forums.watchuseek.com/f10/pobeda-1945-experts-advice-needed-361181.htmlhttp://pilguy.myqip.ru/?1-2-0-00000021-000-0-0http://forum.watch.ru/showthread.php?t=305
  3. Moi drodzy, zakładam wątek poświęcony Pabiedom. Moim zdaniem są to piękne i chyba ciągle niedoceniane (nawet tu) zegarki, a które giną w "nowych nabytkach" pośród wypasionych Sław, Poljotów i Łuczy. Różnorodność ich tarcz oraz wskazówek jest imponująca. Ideą wątku jest stworzenie pewnego rodzaju katalogu/galerii tego co mamy i na co warto jeszcze zapolować. Dlatego bardzo proszę o umieszczanie zdjęć zegarków z lat 40-60 będących w naszym posiadaniu, po spa (czyli takich, które zakładamy na rękę, lub eksponujemy w gablocie). Jeżeli prezentowany zegarek jest wyjątkowy z kolekcjonerskiego punktu widzenia, bardzo proszę umieszczanie również stosownego opisu, który pozwoli na poszerzenie naszej wiedzy. A zatem startujemy!
  4. Na stronie poezjaczasu.pl opublikowałem tekst na temat historii zegarków Pobieda i kalibru 2602. http://www.poezjaczasu.pl/pobieda Być może są błędy (na ten temat nie ma chyba żadnych opracowań, a informacje rozsiane na różnojęzycznych forach są często sprzeczne), dlatego jeśli ktoś znajdzie nieścisłości, niech prostuje. Swoje obserwacje odnośnie kalibru 2602 oparłem na analize kilkudziesięciu werków. Niektóre daty są bardzo precyzyjne, ale mogą być nieścisłe. Np. czas zmiany dla podziałki na półmostku balansu to przełom 3. i 4. kwartału roku 1949. Mam zdjęcia trzech werków z 3-49 ze starą podziałką i trzy zdjęcia z 4-49 już z nową podziałką, dlatego przyjąłem te granicę, ale zdaje sobie sprawę, że próba statystyczna jest zbyt mała i może z czasem coś się tutaj zmienić. Nie jestem również pewny, kiedy rozpoczęła się ponowana produkcja Pobied po przerwie. Rok 1964, a więc datę wygaśnięcia produkcji w 2. Moskiewskiej Fabryce Zegarków można przyjąć za zmierzch ery "starych" Pobied. Później chyba dopiero po koniec lat 70. (a może na początku 80?) nowe Pobiedy są wypuszczane z Zakładów im. Maslennikowa (ZiM). Jeśli ktoś wie, kiedy dokładnie rozpoczęła się wznowiona produkcja, proszę o informację. W niektórych przypadkach podaje też inne dane niż powszechnie przyjęte. Np. rosyjska Wikipedia za koniec produkcji Pobied w 1. Moskiewskiej Fabryce Zegarków przyjmuje rok 1953. Ta informacja jest cytowana w wielu miejscach, tymczasem nie jest to prawda. Produkcja trwała na pewno do roku 1955, a być może i 1956. Z roku 1956 nie mam niestety zdjęcia żadnego werku, więc póki co przyjąłem rok 1955. To na razie tyle. Mam nadzieję, że z Waszą pomocą opracowanie będzie ewoluować. PS: Wydaje mi się również, że trafiłem na zdjęcie werku z roku 1945 (muszę się jeszcze przespać z tym odkryciem), więc będę musiał poprawić zdanie Żaden prototyp z 1945 roku nie jest znany.
  5. 7ara7ony

    Pobieda

    From the album: Pobieda

    Pobieda centralna sekunda.
  6. From the album: zegarki rosyjskie

    czajka ,pobieda ,wostok

    © cziko

  7. Mike S

    Pobieda

    From the album: Vintage CCCP

    Radziecki zegarek Pobieda.
  8. Mike S

    Pobieda

    From the album: Vintage CCCP

    Radziecki zegarek Pobieda.
  9. rafalczapa

    3

    From the album: ZiM - Pobieda 4-51

  10. rafalczapa

    2

    From the album: ZiM - Pobieda 4-51

  11. rafalczapa

    1

    From the album: ZiM - Pobieda 4-51

  12. Mike S

    Pobieda1

    From the album: Vintage CCCP

    Pobieda z dolną sekundą, wyprodukowana w 2 moskiewskiej fabryce zegarków, w 4 kwartale '55 r.
  13. Mike S

    Pobieda1

    From the album: Vintage CCCP

    Pobieda z centralną sekundą wyprodukowana w 1MFZ
  14. From the album: jolly_bb zegarki

    Moja kolekcja zegarków ręcznych, w większości odziedziczona i wymagająca renowacji... Mam jeszcze Seiko, ale prawdopodobnie podróbka (nie wiem, dostałem - jak znajdę to zrobię zdjęcia i spytam szanowne grono).
  15. lookas2

    Pobieda

    From the album: Zegarki naręczne

    Pobeda, ZIM 2602, 15 jewels - mój pierwszy radziecki zegarek, noszę go od czasu do czasu.

    © lookas2

  16. Hos57

    Pobieda

    From the album: Zegarki Naręczne i Kieszonki Radzieckie

    werk niski 15 kamieniowy, 2 M.Cz.Z.

    © Hos57

  17. Hos57

    Pobieda 5

  18. Hos57

    Pobieda 4

  19. Hos57

    Pobieda 3

  20. Hos57

    Pobieda 2

  21. Hos57

    Pobieda 1

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.