Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

Classified

2x Roamer Power 8 Chrono

Recommended Posts

Seria Power 8 Roamera zawiera w sobie kilka różnych modeli - jako zegarki przeznaczone dla wielbicieli motoryzacji i sportu cechowały się one ciekawą, usportowioną stylistyką.

 

Było swego czasu z czego wybierać wśród "Mocnych ósemek". Mieliśmy wersje ana-digi, wersje analog, wersje chrono, wersje chrono z alarmem, itp itd. Kolorystycznie Roamer starał się zachować umiar - Power 8 egzystował przede wszystkim w wersji z czarnym cyferblatem i biało-czerwonymi indeksami, ale istniała też wersja z niebieskim cyferblatem z żółtymi wstawkami oraz wersja z białym cyferblatem i niebiesko-czarnymi indeksami. Mieliśmy też chrono w czarnej oksydzie, dość rzadkie. Tak więc było z czego wybierać.

 

Zegarki te są relatywnie mało znane - nie są to ani wybitne chronografy, ani przełomowe zegarki pod wzgledem stylistyki czy też technologii. Faktem jest, że mają w sobie coś specyficznego - są bardzo dobrze wykonane jak na swoją cenę, dobrze pracują, ładnie wyglądają i wygodnie się noszą.

 

Jeżeli chodzi o mechanizm, w przypadku prezentowanych tutaj chrono mamy werki kwarcowe ISA 8161/8151. Czym się różnią - nie wnikałem, za to obydwa były łożyskowane na dziewięciu kamieniach. Oba z tego co mi wiadomo już nie są produkowane. Nie zmienia to faktu, że pracują całkiem zgrabnie - za to niestety nie znam ich odchyłek :( Może kiedyś sobie pomierzę, jak nie będę miał co robić z czasem. 

Nie znam się na tych werkach - więc każde uzupełnienie danych technicznych ew informacje nt. parametrów pracy są mile widziane.

 

Wszystkie swoje Power 8 kupowałem przypadkowo - raz dlatego że były w sumie tanie, a dwa dlatego że po prostu mi się podobały. Są to zegarki nieduże jak na współczesne standardy, dość zachowawcze w kwestii estetyki - w sam raz dla osoby lubiącej dyskretne sportowe kwarcówki.

 

W tym temacie prezentuję dwa Roamery z dwóch różnych okresów produkcji Power 8. Przepraszam za pyłki które gdzieniegdzie mogły się zawieruszyć na zegarku, ale remont w domu ma swoje prawa :) 

 

Numer jeden jest z roku 2002:

 

DSC00284_zps2fdd32ce.jpg

 

Widać ewidentnie stylizację nawiązującą do sportów motorowych, tacza jest czytelna a jednocześnie bardzo sportowa - charakterystyczne wskazówki w kształcie łez budzą skojarzenia z wskaźnikami motocyklowymi lub samochodowymi. Wskazówki minutowa i godzinowa są wypolerowane na błysk, z wypełnieniem luminescencyjnym. Z kolei indeksy są w całości wykonane z masy luminescencyjnej. Ta wersja zastrzeliła mnie przy zakupie praktycznie od razu. Tak jak go nabyłem w 2002 roku, tak dzis nadal mogę powiedzieć, że zegarek prezentuje się nowocześnie. Odpowiedni balans miedzy elementami polerowanymi a matowymi sprawia, że tarcza ze wskazówkami ślicznie mieni się w słońcu.

 

Ten model Power 8 jest też całkiem duży - mierzy 41,67mm z koronką i 39,86mm bez koronki. Nie za dużo, nie za mało. Zgrabnie leży na ręce.

 

A tutaj model z roku 2009:

 

DSC00278_zps349a32d0.jpg

 

Ups. Kupiłem go tradycyjnie już impulsywnie podczas wizyty w Berlinie - i szczerze powiedziawszy jest to zdecydowanie bardziej "uległy", stateczny zegarek. Spodobał mi się bo dawno już zakopałem w szufladzie starego Power 8. Ale gdy postawiłem go obok, mój entuzjazm lekko opadł. Różnic w porównaniu do wersji poprzedniej wymieniać nie muszę, bo wizualnie są oczywiste; jedna rzecz której zdjecia mogły nie oddać to fakt, że subtarcze są teraz szare a nie czarne. Tarcza jest bardziej neutralna kolorystycznie, dość przytłumiona. Duże luminescencyjne wskazówki. Chude, zgrabne wskazówki chronografu. Przyciski chronografu są bardziej zaakcentowane. Zegarek ogólnie jest bardzo "spokojny" - jest też chudszy od swojego poprzednika. Całe 39,45mm z koronką i 37,27mm bez koronki. Wydaje się niewiele, ale różnica jest.

 

Popatrzcie sami - side by side:

 

DSC00295_zps0b313402.jpg

 

 

 

Bransoleta w Power 8 to sam powód do zadowolenia - jest wykonana z monolitycznych ogniw bez żadnych udziwnień i zdecydowanie nie depiluje dłoni. Sama regulacja jest prosta - mikroregulacja w oparciu o zapięcie i teleskop w nim zawarty plus pojedyncze piny w ogniwach. Krótko, sprawnie i skutecznie.

 

DSC00291_zpsa2c723b5.jpg

 

 

Zapięcie jest wystarczające - dwuczęściowa spinka jest w sam raz i trzyma sie dobrze. Spasowanie bez zarzutu.

 

DSC00298_zpsb5ed37d7.jpg

 

Powyższe zdjęcie ujawnia też wadę tego zegarka - bransoleta jest zdecydowanie dedykowana. Ciężko, oj ciężko jest dopasować inną bransoletę ze wzgledu na dość nietypowe uszy. Pasek wejdzie po japońsku - czyli jako tako, ale bransoleta to trudny temat. Uszka mają między sobą 19,96mm - nie najwięcej.

 

Dosć istotna sprawa - model z roku 2002 ma nie tylko większą średnicę koperty, ale i szerszą bransoletę. Średnio o całe 2 mm

 

Wykończenie zegarków jest na mat - ale nie szczotkowany. Dodaje to zegarkowi sportowego sznytu, zmniejsza też liczbę widocznych zadrapań chociaż faktycznie efekt jest taki, że draśnięcia się błyszczą i odcinają się wyraźnie od matowej powierzchni dookoła. Miałem swego czasu Power 8 chrono, który niestety sprzedałem - był to zegarek który spolerowałem na błysk. Nie powiem, efekt był ciekawy.

 

Czy kupiłbym jeszcze raz? Pewnie że tak. Czy jakieś inne Power 8? Raczej nie. Miałem okazję swego czasu przebierać w tych Ósemkach i nie wybrałbym niczego innego od w/w kolorystyki. No dobrze, ewentualnie to:

 

6df474ba0_zps22b8b1ad.jpg

 

Tak wiec kto wie, może niebieska Ósemka też wpadnie mi w ręce. 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Niezłe ale już nie produkowane - z tego co widzę Roamer zarzucił serię Power 8. Mamy teraz kwarcowe chrono z nowszą ISĄ (817x) która ma trzy subtarcze.

Nie powiem, ciekawe jak prezentowałby się Power 8 z trzema subtarczami...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ponieważ podczas porządków wykopałem gumowy pasek, pomyślałem że fajnie byłoby ukazać tego Roamerka z innej strony - właśnie na gumie.

 

Zegarek teraz wygląda bardzo sportowo:

 

DSC00308_zps1ea86930.jpg

 

DSC00307_zpsd4ac4152.jpg

 

DSC00311_zps3723d459.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Posiadałem takowego na studiach:) świetne zegary były


It's not Your music
It's not Your clothes
It's not Your favourite colour
It's Your watch that tells most about who You are!
---------------------------------------------------------

Share this post


Link to post
Share on other sites

Odkopuję temat, bo jestem bliski nabycia tego zegarka. Strzał w ciemno. Zegarek niby wymaga wymiany baterii, ale jestem zaniepokojony, bo kupowany egzemplarz ma walnięte szkło. Więc sam nie wiem, czy to tylko kwestia baterii.

 

Ale moje pytanie jest następujące, czy w zegarku założone jest zwykle mineralne szkiełko? Czy może jest to szafir? Mam nadzieję, że nie będzie problemu z dostępnością, i że zegarek dojdzie i odpali po wymianie baterii.

Share this post


Link to post
Share on other sites

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

  • Similar Content

    • By Enkil
      Temat dotyczy cenionego przez kolekcjonerów radzieckiego chronografu kaliber 3017 czyli Strela i jej kolejne warianty. Postanowiłem o tym napisać ze względu na powszechnie panującą opinię iż Rosjanie, podobnie jak potem Chińczycy, bezczelnie skopiowali szwajcarski mechanizm i produkowali zegarki nie posiadając żadnej umowy z pierwotnym twórcą werku, czyli firmą Venus.
       
      Firma Venus została założona w 1923 r. w Moutier w kantonie Bern w Szwajcarii, chociaż niektóre źródła sugerują, że nazwa ta była używana w zegarkach wyprodukowanych w La-Chaux-de-Fonds już w 1902 r. przez Paula Arthura Schwarza i Olgę Etienne-Schwarz. Venus, która poza produkcją zegarków pod własnym logo zajmowała się wytwarzaniem i sprzedażą mechanizmów zegarkowych dla innych marek miała w swej historii kilku właścicieli. Jedna ze zmian właścicielskich nastąpiła w 1928r. gdy problemy finansowe sprawiły, iż La Fabrique Venus został przejęty przez Ébauches S. A. Pod marką Ébauches S.A. koncern Venus nadal wytwarzał i rozwijał mechanizmy zegarkowe. W 1933 r. opatentowano kaliber chronografu 103. Mechanizm ten miał być pierwszym z długiej linii mechanizmów chronografów Venus, przy czym skoncentrowano się na dalszych modernizacjach wprowadzając w 1938 roku na rynek kaliber 150. Venus Cal. 150 to seria 13 podtypów chronografów z kołem kolumnowym. Zawierają subtarcze na godz. 3-9 lub 3-6-9, z małymi sekundami na 9:00 i 30-minutowym licznikiem na 3:00. Większość wersji ma 12-godzinny licznik chronografu na 6:00, a wiele z nich ma wskaźnik daty lub pełny kalendarz na 12:00. W początku lat czterdziestych na bazie Cal. 150 stworzono rodzinę chronografów cal. 175. W 1940 roku Breitling opatentował swój pierwszy model Chronomat z obrotowym bezelem. Zegarek wprowadzono do sprzedaży w 1941r. i był wyposażony w mechanizm Venus 175, mechanizm przeszedł lekką modernizację w 1949r.  

      W latach pięćdziesiątych koncern ponownie borykał się z problemami w budżecie, postanowiono sprzedać przestarzałą linię calibru 150. Z ofertą wystąpili Sowieci, którzy wykupili sprzęt produkcyjny, wraz z odpowiednimi rysunkami i wszystkimi szczegółami technologicznymi oraz z pakietem części startowych do rozpoczęcia produkcji i dalszych wdrożeń. Cała linia produkcyjna używana do wytwarzania modelu Venus 150/152 została sprowadzona ze Szwajcarii do Związku Radzieckiego. Jednocześnie zawarto "umowę", mówiąca iż Szwajcarzy nie sprzedadzą tych rozwiązań żadnemu innemu krajowi demokracji ludowej. Chodziło głównie o NRD i Czechosłowację.
      W roku 1960 Venus zaprzestał produkcji calibru 175. W szwajcarii istniało w tych latach trzech konkurujących producentów mechanizmów chronografów: Lemania, Valjoux i Venus. Konkurencja w tej przestrzeni była zacięta i Venus potrzebowała pieniędzy na rozwój nowych mechanizmów, w związku z czym złożono ofertę sprzedaży całej linii calibru 175 wraz z dokumentacją i maszynami. Najpierw zwrócono się z ofertą do swego ostatniego partnera w interesach – czyli do Związku Radzieckiego - jednak Sowieci mieli już swój chronograf Strela (powstały po zmodernizowaniu zakupionego Venus Cal.150), co oznaczało, że nie byli zainteresowani, natomiast swoje zainteresowanie wyrazili Chińczycy - maszyny i dokumentacja została sprzedana dla Tianjin Watch Company w Chinach. Transakcja ta stała się podwaliną dla powstania rodziny zegarków Sea-Gull ST19, wprowadzonej na rynek w 1963 roku.

      Poniżej wojskowy chronograf ST3

      Wróćmy jednak do tematu, ponieważ artykuł nie jest o marce Breitling czy Sea-Gull, lecz o Poliocie. W tym miejscu nie omieszkam pochwalić się swoim egzemplarzem, który jest niewątpliwie perełką w mojej nader skromnej kolekcji, i który nawet czasem zakładam – przy specjalnej okazji.

      Mechanizm Venus

      Mechanizm Strela

      Po zakupie linii montażowej przystąpiono do prac nad własnym chronografem z przeznaczeniem wojskowym. Pierwsze radzieckie chronografy nazwano „Strela” - strzała, i wyposażono w mechanizm, któremu nadano kaliber 3017. Mechanizm 3017 jest wyjątkowy, radziecki Chasprom zdołał stworzyć mechanizm wysokiej jakości, na 19 kamieniach zamiast 17, jak w zakupionym Venus. Również zmodernizowano licznik minut chronografu, wskazówka sub-tarczy obsługiwała podziałkę 45-cio minutową, a nie 30-sto jak w przypadku Venus. Na tarczy tego zegarka znajdowały się dwie subtarcze – stały sekundnik i wskaźnik minut chronografu, a także środkowa wskazówka sekundowa chronografu. Koperta była chromowana. Poniżej jeden z pierwszych modeli.  

      Pierwszy model 3017 został wyprodukowany w Pierwszej Moskiewskiej Fabrykce Zegarków po raz pierwszy w 1959 roku i był produkowany do 1979 roku, a więc równo 20 lat – w tym czasie powstało 100 000 zegarków z mechanizmem 3017. Początkowo był dostępny wyłącznie dla oficerów sił powietrznych, a także niektórych wyższych urzędników. We wczesnych latach swojej historii chronografy Streli były używane w armii radzieckiej, a było to spowodowane rosnącym zapotrzebowaniem na wyjątkową dokładność pomiaru czasu, zarówno na ziemi, jak i w powietrzu. To właśnie w Streli Aleksiej Leonow wyszedł w otwartą przestrzeń kosmiczną, jego spacer na zewnątrz statku trwał 12 minut 9 sekund, na rękawie skafandra był zamocowany zegarek Strela cal. 3017 - jest to więc pierwszy zegarek, który znalazł się w otwartym kosmosie. Poniżej zdjęcie Streli Leonowa.

      W 1964 r. na fali dumy z radzieckich osiągnięć w kosmonautyce nazwę fabryki zmieniono na „Poljot” - Lot. Projekt oryginalnego rosyjskiego chronografu przeszedł pewne zmiany w całej swojej historii. Strela stała się dostępna w wielu różnych modelach i wzorach, różnych funkcjach i tarczach. Te odmiany modeli zostały również wydane pod różnymi nazwami. Początkowo chronografy tej marki zostały wydane wyłącznie z cyrylicą na tarczy. Nieco później, na początku lat siedemdziesiątych, model ten pojawił się pod nazwą „Полёт” , a także z łacińskim napisem na tarczy„Poliot” . To wtedy chronografy Streli stały się dostępne dla szerszego kręgu użytkowników, w szczególności członków partii, pracowników kolei radzieckiej, naukowców - Strele nosili piloci, astronauci, „wybitne postacie partii i rządu”. Pod koniec lat siedemdziesiątych wydano modele pod marką „Sekonda”. To właśnie te modele pojawiły się na wolnym rynku i prawie każdy mógł je kupić. Na koniec 1979 r. łączna liczba chronografów Streli wydanych pod nazwą Strela, Полёт, Poliot, Sekonda (eksport), a także w postaci zegarków kieszonkowych „Mołnia” produkowanych przez Czelabińską Fabrykę Zegarków, osiągnęła 100 000 sztuk.
      Poniżej znana większości kolekcjonerów radzieckich czasomierzy tablica przedstawiająca wydane modele, numery seryjne i lata w których były produkowane zegarki cal. 3017

      Wersja z Drugiej Moskiewskiej Fabryki Zegarków

      Różne wersje z Pierwszej Moskiewskiej Fabryki Zegarków - oczywiście nie wszystkie.





      Fabryka Молния - Czelabińsk. 

      W 1974 r. ZSRR zakupił w Szwajcarii sprzęt do produkcji nowego chronografu opartego na mechanizmie Valjoux 7734. Nowy kaliber miał numer 3133 i został zainstalowany w chronografie Okean, który ponownie był przeznaczony wyłącznie na potrzeby wojska, tym razem dla oficerów marynarki wojennej. Zegarek miał 30-minutowy licznik i był produkowany w masywnej kopercie ze stali nierdzewnej. W pełni autentyczny „Okean” jest niezwykle rzadki i jest przedmiotem polowania wielu kolekcjonerów. Oprócz tarczy (która jest teraz z powodzeniem kopiowana w Chinach), wyróżniającą cechą „Okeana” jest dekielek, który sam w sobie jest teraz unikatem.


      W 1979 roku, po wprowadzeniu nowego chronografu Poliota kaliber 3133, model 3017 został wycofany. To był koniec wielkiej i heroicznej historii zegarków, które kilkakrotnie podróżowały w kosmos. Nieco później na mechanizmie 3133 uruchomiono produkcję zegarków „штурманские” - „Szturmańskie” (Nawigatorski) dla lotniczych sił powietrznych ZSRR , jako zamiennik chronografu Strela, którego produkcję zakończono. Te zegarki również zostały wyprodukowane dla wojska i nie trafiły do sprzedaży. Na dekielku widniał emblemat Sił Powietrznych i napis „штурманские”.

      Na poniższym zdjęciu mechanizm nie jest właściwy, produkcja tego modelu zakończyła się wraz z latami 1987, natomiast tu widzimy datę 1988.

      Z czasem również one trafiły do sprzedaży w wersjach cywilnych i pod różnymi nazwami, jednak w odróżnieniu od wojskowych - cywilne miały chromowane koperty a nie stalowe.

      Powstało także wiele reedycji radzieckich chronografów zarówno Okean, czy Szturmański, jak również Strela, lecz Strela była już wyposażona w mechanizm 3133.


      Tu na werku Seiko

       
      Oczywiście na rynku są także dostępne, w wielu wariantach, wszystkie powyższe modele; a raczej ich kopie, w wydaniu chińskim, ale ich fotografii już nie będę zamieszczał.
      Za konsultację i nakierowanie na temat dziękuję koledze Alamo z Forum C.W. oraz koledze Voli z forum KMZiZ 
       
      Ponizej inne źródła informacji.
      https://moneyinc.com/the-history-and-evolution-of-the-breitling-chronomat/ https://kaminskyblog.com/2017/09/12/seagull-st19-chronograph-movement-review-brief-history/ https://thewatchforum.co.uk/index.php?/topic/118064-venus-watches-an-enigmatic-history/ https://reference.grail-watch.com/family/venus-175/ https://www.liveinternet.ru/users/bismark667/post406800603 https://pikabu.ru/story/polet_i_strela__khronografyi_iz_sssr_6234983 https://watch-wiki.org/index.php?title=Poljot_-_Erste_Moskauer_Uhrenfabrik https://whale-roma.livejournal.com/11558.html https://www.drive2.ru/b/2942710/ https://www.kommersant.ru/doc/1620938 https://imidge.com.ua/celeb-clock/chasy-alekseya-leonova/ https://life.ru/p/1004220 https://www.watch-wiki.net/index.php?title=Venus
    • By mdz93
      Witajcie. Chciałbym dzisiaj napisać kilka słów na temat Szturmańskie Hermaszewski, którego miałem okazję pomacać przez dłuższą chwilę.

      Na początek rozpakowanie: zegarek przychodzi w oryginalnej, pomarańczowej kapsule z okienkiem, które pokazuje nam wnętrze, a w nim model Hermaszewski. Dodatkowo w zestawie dostajemy elegancką okładkę, w której znajdziemy certyfikat z numerem limitacji (tylko 190 sztuk, czyli tyle godzin ile Pan Mirosław spędził w kosmosie), pieczęcią i podpisem Pana Mirosława. Bardzo fajna sprawa, od razu czuć, że jest to coś ekstra i można się poczuć wyjątkowo.

      Zegarek leży na poduszce umieszczonej w kapsule (można spokojnie sobie w niej trzymać zegarek na co dzień, na pewno zwróci uwagę gości:))

      Przejdźmy do zegarka i na początek trochę danych: Szkiełko szafirowe, stalowa koperta 44mm, mechanizm automatyczny chrono seiko ne86, zdobiony dekiel, wr50, skórzany pasek z zapięciem motylkowym.

      Tu zaczynają się schody, ponieważ puryści będą się oburzać o japoński mechanizm w radzieckim zegarku. Moim zdaniem jest to dobry ruch, aby dotrzeć do szerszego grona konsumentów. Wiadomo przecież, że #seikolepsze a taki zabieg pozwoli łatwiej przekonać do siebie nabywcę, skoro w środku siedzi dobry, sprawdzony mechanizm seiko. To oczywiście moje zdanie i nikt nie musi się z nim zgodzić

      Mechanizm jest skryty pod zdobionym deklem, który ma wygrawerowaną podobiznę gen. M. Hermaszewskiego. Po przeciwnej stronie-tarcza. Wygląda na klasyczną, beżowy kolor przypominający vintage, jednak z delikatną poświatą perłową, która pięknie gra, gdy padnie na nią trochę światła. Dodatkowo na tarczy na godzinie 12 znajdziemy świetnie wykonaną gape, poniżej nazwę producenta i opis mówiący nam na czyją cześć jest ta limitacja. Powyżej godziny 6 mamy datownik i ponad nim podpis oraz dane naszego bohatera. Tarcza prezentuje się znakomicie, nakładane indeksy i gapa są doskonale dopasowane, a to wszystko zwieńczają nam subtelne wskazówki, sekundowa czerwona, godzinowa i minutowa z czerwonym akcentem na końcach, które świetnie współgrają z czerwoną podziałką na zewnętrznym pierścieniu. Bardzo podoba mi się również połączenie kolorystyczne wskazówki sekundnika, ze wskazówką na subtarczy. Dzięki temu zegarek mimo dużej ilości detali jest bardzo czytelny i intuicyjny.

      Przechodząc dalej mamy kopertę. Polerowana, stal 316L i godny rozmiar 44mm (jak dla mnie idealnie, lubię duże zegarki) pushery chodzą pewnie i ciężko je wcisnąć przypadkowo. Koronka płaska, z ząbkowanym brzegiem-bardzo wygodna i nie uwierała mimo dużego rozmiaru zegarka.

      Zwieńczeniem jest pasek- skórzany, porządny, z zapięciem motylkowym. Bardzo wygodny, chociaż gdyby był gładki, może jakiś crazy horse bardziej by pasował do stylu jednak nie mam mu nic do zarzucenia.

      To chyba na tyle z moich wrażeń. Zegarek ciekawy i wart uwagi. Gratka dla ludzi, którzy lubią coś wyjątkowego i innego niż reszta.

      Wielkie podziękowania dla Władysława Mellera za udostępnienie tego cacka. To było bardzo przyjemne doznanie zegarkowe;)

      Dzięki za dotarcie do końca mam nadzieję, że nie było tragedii:D

      Na dokładkę dorzucam moje zdjęcia tego cacuszka:)












    • By Mike S
      Poljot 3017
    • By Mike S
      Poljot 3017
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.