Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

YouAreNext

Fun Car

Rekomendowane odpowiedzi

Hej,

 

ostatnio powstał pomysł, żeby sprawić sobie taki samochód na wieczory, weekendy który będzie powodował banana na twarzy.

 

Wymagania:

 

- budżet max 30k-40k PLN 

- rocznik 2000+

- silnik benzynowy

- przyspieszenie do 100km w ~6s lub szybciej

- raczej 4-5 drzwiowy

- nie hardcorowy, surowy - taki zeby mozna było wsadzić żone i dziecko z fotelikiem w wypadku weekendowej wyprawy.

 

obecne pomysły to:

Leon Cupra

Audi S4, S6

Mercedes E500

Volvo S60 R

 

macie jakies ciekawe propozycje? lub moze jesli macie juz takie fun cary to się pochwalcie/podzielcie:)

 

zapraszam do dyskusji :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

na e500 jezeli myslisz o w124 to raczej budzet x2

 

ja bym kupił e39 4.4 bez vanosów


 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Angelo

Kolega napisal powyzej 2000 roku wiec w124 to male nieporozumienie ;)

Domyslam sie, ze koledze chodzi o w211.

Jezdzilem taka 500E... I musze przyznac,ze dosyc przyjemnie sie tym jezdzi ;)

Choc silniki te lubily miec problemy z cewkami...

I ogolnie jakosc jest troche nizsza niz w starszych mietkach...mimo to polecam to autko ;) ale z 5 stopniowym automatem. 7 stopniowe ponoc Niesa tak wytrzymale.

Co do e39 z silnikiem m62 be vanosow... to bardzo dobry silnik.

Mialem taki tylko, ze w e38.

Ale jesli e39 z takim silnikiem to niespelni to kryterium powyzej 2000 rocznika. Take silniki byly montowane w poczatkach produkcji e39 I trwalo to bodajze 2 lata (96-98).

idac tropem @lawnowerman proponuje m5 e39... miesci sie w budzecie,

Jest pieciodrzwiowy, szybki itd...

Podczas ogledzin trzeba zwrocic uwage na vanosa bo naprawa wrazie W niejest tania.

Minusem tego auta jest spalanie rzedu 30-35 litrow w miescie, dosyc drogi serwis

plusy to osiagi, dzwiek v8, I wygoda... co w aucie tej klasy niejest czyms oczywistym...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość mrovka

mi sie zawsze podobalo Subaru impreza kombi 4x4 :) - jako fun car 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mi sie zawsze podobalo Subaru impreza kombi 4x4 :) - jako fun car 

 

 

Głośne, twarde, w serii nie jedzie, skrzynia z plasteliny


 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Angelo

No I to jednak niejest Wrx sti.

,,zwykly,, gt-ek jezdzi srednio.

A pali 25l obojetnie czy sie jedzie szybko czy wolno.

Wrx sti to inna bajka ;)

 

Ps. Znajac pewnego maniaka motoryzacji tu na forum... pewnie gdy skonczy prace I wkoncu tu trafi to poleci ci mondeo st ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

500E byłby niezłym wyborem, jest już klasykiem. Audi S4/S6 zależy jaka generacja, S4 B5 można polecić ale raczej ciężko kupić niezakatowanego gruza, w późniejszych silniki FSI mają raczej słabą opinie, zatykające się doloty to ich zmora. Leon Cupra to chyba tylko II gen ale cieżko z budżetem, co do Volvo nie wiem a BMW M62TU niby straszy vanosami ale robi się raz serwis i po strachu, temat obadany, specjaliści od V8 by BMW u nas są, Poza tym po vanosie kolejnym gwoździem jest chłodzony cieczą alternator ale wszyscy psioczą a 540stki jeżdżą.  M5 byłoby super ale żeby kupić fajną M5 to 40k to takie rozsądne minimum plus zapas gotówki na serwis - części eksploatacyjne, przepływki często siadają ale na pewno fun jest, poza BMW nie ma chyba tak reagującego na gaz wolnossącego V8, ITB robi swoje. subaru drogie w serwisie, WRX jedzie ale napędy słabe, STI ma zupełnie inne napędy, to nie jest tylko mocniejszy WRX. a jak ktoś gdzieś napisał "kupować wolnossące subaru to jak iść do burdelu poprzytulać się" :P

ja bym uderzał w dobrze wyposażone e39 540i z końca produkcji z manualem, w budżecie się mieści spokojnie a to co zostanie można przeznaczyć na serwis i mamy konkretne osiągi w wygodnym aucie, M62 jak się o niego właściwe dba potrafi nakręcić pół miliona bez zająknięcia. można też rozejrzeć się za e60 545i ale tam też trzeba liczyć się z "niespodziewankami" podczas serwisu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a co za róźnica ile będzie palił? to ma byc fun car na wieczory i weekendy - ile wleje tyle spali. ma dawac przyjemność.

 

M5 e39 też rozważałem, ale jednak wygląda on jak większość "emek" w Polsce, jak spod małej wsi, którą wożą się karki. Za bardzo zadbany egzemplarz trzeba wydać sporo, a znaleźć taki będzie mega trudno.

 

Impreza STI to bylby bardzo dobry wybór, lecz ciężko będzie mi przekonać do niego żonę ;) za głośny, za twardy, zbyt surowy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Polecam Seata Leona FRa 2.0 TFSI ze skrzynia DSG :)

Rodzine zapakujesz a i zabawa fajna :)


Pozdrawiam :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Polecam Seata Leona FRa 2.0 TFSI ze skrzynia DSG :)

Rodzine zapakujesz a i zabawa fajna :)

 

 

i od razu drugie DSG na podmiankę


 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeżeli w tej cenie to tylko Mustang V8 4,6 czyli 2005+ ale tu jest tylko 2 drzwi, lub ewentualnie 4 dzrwi i trochę taniej - Alfa Romeo 156 Gta 3,2  B) .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Proponuję megane ii :) Wiem bo mam i jest fun.Odbierając syna z żoną po porodzie zaliczyłem lawetę.Do dzisiaj wspominamy i jest wesoło.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

to już zależy co kto rozumie poprzez "fun". szkoda zgruzować np e39 M5 ale po to jest M5 żeby pociągnąć do odcięcia, takie volvo super klasyk ale raczej na ładne niedzielne popołudnie do spokojnego objazdu okolicy i na zlot klasyków ^_^

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ten jaguar wydaje się niegłupią propozycją. Też bym wolał coś starszego. Jaki fun może dawać seat, albo za przeproszeniem opel.

 

Btw, przejrzałem stronę z której ogłoszenia wrzucił Bartosz i chyba niektórym przydałby się stoperan. 13000 za poloneza :o albo 10000 za dacie :P


Cytryn i Gumiak naprawiają co kto nie umiał

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Opel to chyba dla jaj był :P  wg mnie fun car musi mieć RWD lub chociaż 4x4 ale napewno RWD daje więcej funu no i przynajmniej 6 garów pod maską. Co do seata to kumpel ma Leona Cupre II, 280KM, bokiem nie poleci ale jak się depnie w gaz to banan na twarzy jest :P  tyle że to takie auto do jazdy na wprost.

kolekcjonerów nie zrozumiesz :lol: a co do jaga - skoro vanosy w bmw sieją taki popłoch to angielskie wynalazki chyba lepiej sobie odpuścić

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Opel... kein Spielzeug :P .  Widziałem kiedyś kolesia w mieście Łodzi, startującego Corsą A z silnikiem 250KM i powiem wam, nie było dla niego konkurenta.

Miny tych w bumkach, bezcenne... Dla mnie pokazanie się w wypaśnej furze to nie jest fun. Jak to mówiła pewna pani z poznańskiego pigalaka... nie ważne by był wielki, ważne by był fikuśny... :P

 

Dla mnie prawdziwym fun carem jest Brutus... tylko średnio wygodnie się nim jeździ z rodziną.  Powstał jako połączenie ramy i zawieszenia samochodu

American La France  z lotniczym silnikiem BMW o mocy 750KM.

 


Porządek na serwisie o niczym nie świadczy. Często najlepsze usługi świadczone są przez geniuszy w totalnym bałaganie…

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moja wizja idealnego cichociemnego auta do objeżdżania dresiarni, nażelowanych handlowców grupy Żywiec i innych mistrzów kierownicy to najbardziej grzybiarskie auto ever czyli felicia z przeszczepionym vr6 ;)

 

Opel to chyba dla jaj był :P wg mnie fun car musi mieć RWD lub chociaż 4x4 ale napewno RWD daje więcej funu no i przynajmniej 6 garów pod maską. Co do seata to kumpel ma Leona Cupre II, 280KM, bokiem nie poleci ale jak się depnie w gaz to banan na twarzy jest :P tyle że to takie auto do jazdy na wprost.

kolekcjonerów nie zrozumiesz :lol: a co do jaga - skoro vanosy w bmw sieją taki popłoch to angielskie wynalazki chyba lepiej sobie odpuścić

Jeździłem focusem rs i fakt, zapierdziela jak głupi ale mam chyba inną wizje frajdy ;)

Żeby dać 13k za poloneza to trzeba być kolekcjonerem mocnych wrażeń, nie wierzę że ktoś przy zdrowych zmysłach kupuje te auta za taką kasę.

Jeśli auto ma być "na niedzielę" to nie bałbym się ani vanosa ani angoli. Tylko trzeba szukać samochodu na rynku a nie giełdzie dla kolekcjonerów i doprowadzić samemu (w dobrym warsztacie) do stanu kolekcjonerskiego wtedy jest pewność że to będzie dobrze zrobione :)


Cytryn i Gumiak naprawiają co kto nie umiał

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Angelo

A ja bym chetnie sobie kupil jakiegos klasyka z dobrym rozkladem masy...

I smigal po torze co weekend ;)

Ale narazie to smigam z buta... Bo wszystko wyprzedalem :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W moim odczuciu to kupując fun car człowiek decyduje się, że spalanie go w ogóle nie interesuje - bo jaka w tym zabawa? Martwić się czy można przycisnąć czy nie?

Gdybym miał możliwość to ja bym szukał auta z napędem na tył, żeby się dobrze bawić :)

 

Nie ta półka cenowa, ale Toyotka GT86 wpisuje się w to wg mnie idealnie ( przydałby się ciut mocniejszy jednak silnik :) )

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W miare mlody i w budzecie bedzie Megane RS R26, tylko ciezko bedzie znalesc w dobrym stanie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Caterham 7, do wyboru, do koloru, są też w Polsce - to niemal gokart, fun na 100% ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Prawdziwego,oryginalnego Caterhama u nas w kraju nie tak łatwo zobaczyć,większość to repliki ;)

Poza tym Caterham (Lotus 7) to już raczej hardcore,nie wygodny bezkompromisowy pojazd.

 

Ja proponuję np. Hondę S2000 która posiada świetny silnik,kręcący się do ok. 10 tyś obr/min,albo np. Mazdę MX-5,ale to się niestety kłóci z koncepcją auta dla rodziny.


Mariusz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.