Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Gość Serp

"Najlepsza marka" ?

Rekomendowane odpowiedzi

Niestety. Jakość wykonania i dokładnośc to nie są mocne strony zegarków zza wschodniej granicy. Tak Ve jak i Aviatory, Burany i inne jakością nie grzeszą. Kolega w Buranie za 1,5 k ma wyraźnie krzywy indeks. Sami wiele razy czytaliśmy na forum o zniszczonych gwintach w Aviatorze, a w mim Vostoku są źle ustawione wskazówki - no były bo przestawiłem. Minutowa pokazywała pełną godzinę, a godzinowa jakieś za 7 minut przed (oczywiście 7 minut wskazówki minutowej - w skali godzinowej było to ok 0,75 podziałki minutowej). Oczywiście wady i wpadki zdarzają się renomowanym szwajcarom, ale słysze o nich wyjątkowo rzadko, a wady zegarków rosyjskich i pokrewnych, nowych wyjątkowo często, szczegónie biorąc pod uwagę, że nowych jest niewiele. Ostatnia cecha to dokładność. Tu chyba nie ma dyskusji. Mam zegarek na V 7750 - w miare nowy i od początku regularnie dobowo + 3-5 s. Bez regulacji. Drugi mam na Eta 2804 tak samo. Mój vostok nowy nawet 40 s. Po regulacji jakies 2 miesiące -5do -15 na dobę a teraz znów + 25? czemu nie wie nikt. Buran kolegi za 1,5 k, co by mu nie robić śpieszy jak przystało na rosjanina. No i podsumowyjąc - duszę i wyjatkowość w obecnej sytuacji - pewnie tak, ale niedoróbki i jakość w relacji do ceny sorry - ale to chyba jednak nieporozumienie. Za cene taniego Aviatora jest bijacy go na głowę jakością, dokładnością, a pewien jestem, że i w przyszłości również trwałością np podstawowy ZENO na unitasie. Bardzo lubie zegarki radzieckie. Rosyjskie podobaja mi się, ale obecne ceny nowych zegarków maja sie nijak do ich wartości. Nawet automatyczny Citizen za 280 zł czy Seiko 5 są o połowę tańsze a wykonane może i lepiej.

Pozdrawiam

Naprawde lubie rosyjskie

PS z Vostoka mimo, że niby 5 mikronów złocenia - złoto złazi po 4 miesiącach uzytkowania - fakt intensywnego. Ojciec ma orienta złoconego 3 mikrony. Jakieś 5 lat - minimalne starcia na samym czubku ucha. Jakość? Orient niecałe 300, automat, dokładny i nieszanowany zbyt.

+ dla Vostoka za niezłe szkło - mineralne - lekko wypukłe a nadal żadnej ryski.

Co do tego wyżej omawianego Tourbilona to on rzeczywiście typowo - Ruski. Obejrzyjcie sobie zdjącie dekla. Koszmar!. Szczeliny jak miedzy blachami w tanim Polskim zamienniku samochodu zwanym Polonez.

Złośliwy jestem ale takie coś za prawie 4k$?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ten "Turbillon" z prawdziwym Turbillonem ma wspólną tylko jedną rzecz -

otwór w tarczy przez który widać balans :)

 

Rekord, Orion to najgorszy ruski chłam i to nierzadko z chińskimi mechanizmami.

A cena owego pseudo turbillona - 12 tys zł :) Nieświadomi z grubo wypchanymi portwelami niech kupują - i biznes się kręci :)

 

A co do jakości towarów ze wschodu:

nie wrzucajmy produktów radzieckich z nowymi rosyjskimi do jednego worka, bo to całkowicie dwie różne rzeczy.

Nowy ruski produkt nie doruwnuje staremu radzieckiemu i nie ma co na ten temat dysktuwać.


CДEЛAHO B CCCP - najlepsze zegarki na świecie !!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ten "Turbillon" z prawdziwym Turbillonem ma wspólną tylko jedną rzecz -

otwór w tarczy przez który widać balans :)

.

 

To naprawdę tourbillon - chiński Seagull.

 

J.


Jacek Tomczak - Janowski

-=WSzA=-

Warsztat Szyderstwa Artystycznego

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No nie, rosyjskiego zegarka z chińskim mechanizmem to bym na pewno nie kupił. Wolę moją Amfibię za 100 zł.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam 3 ruskie zegarki z cal.3133(taki mój foch).Classic,srebrną Strele ze srebrnymi wskazówkami oraz czarną z wiosełkowatymi .Strely to jak wiadomo współczesne wznowienia starej produkcji Poljota.Classic kupiony jako używany na Allegro za niecałe 2 stówy.Jest dość przaśny ale jak dla mnie ma swój urok.Wykonanie Strel jest niezłe (może mam niewygórowane wymagania).Żaden z nich nie robi więcej jak 2 sek/dobę.Chód jest dość stabilny także podczas noszenia.Wszystkie razem kosztowały mniej niż 2.000 pln.Co wy na to?Czytając poprzednie posty sam nie wiem co myśleć, ale moja opinia o ruskach jest raczej dobra.pozdr.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Mam 3 ruskie zegarki z cal.3133(taki mój foch).Classic,srebrną Strele ze srebrnymi wskazówkami oraz czarną z wiosełkowatymi .Strely to jak wiadomo współczesne wznowienia starej produkcji Poljota.Classic kupiony jako używany na Allegro za niecałe 2 stówy.Jest dość przaśny ale jak dla mnie ma swój urok.Wykonanie Strel jest niezłe (może mam niewygórowane wymagania).Żaden z nich nie robi więcej jak 2 sek/dobę.Chód jest dość stabilny także podczas noszenia.Wszystkie razem kosztowały mniej niż 2.000 pln.Co wy na to?Czytając poprzednie posty sam nie wiem co myśleć, ale moja opinia o ruskach jest raczej dobra.pozdr.

Klego Kopeć. Ja równiez uważam, że rosyjskie zegarki maja swój urok. Na pewno orientujesz sie jednak, że wynik twoich zegarków jeśli chodzi o dokładnośc to rewelacja. Wierze, że tak jest, ale to nie standard. Zegarki z COSC tak zwykle nie mają. 3 Zenki na unitasie też wejdą ponizej 2,0K i w związku z tym nic. Nadal są wyzszej jakości. I pełna zgoda z Karolem - zegarki radzieckie i pierwsze rosyjskie mają w sobie coś więcej niż obecne. potrafią zaskoczyc trwałościa i jakością. Obecne tak sobie. Precyzja wykonania niezła w VE gorsza w innych Vostokach no i te padające gwinty w Aviatorach - ogólnie nieporozumienie - zakręcana koronka w zegarkach z ręcznym naciągiem + rosyjska stal = pewna katastrofa.

I tak luibie ruskie - ale wbrew rozsądkowi :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Najlepsze jest to, że większość narzekających i krytykujących nie ma takiego zegarka, tylko gdzieś słyszała... Ja mam wprawdzie tylko 3 rosyjskie nowe (amfibię, czajkę i zrię) ale złego słowa nie powiem. Wszystkie od nowości działają bez zastrzeżeń. A nowego droższego też kupie. Jak przyjdzie czas :twisted:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie próbuję dowieść, że ruskie zegarki są dokładniejsze od chronometrów,albo standard produkcji jest podobny.

Być może za pół roku lub później się rozejdą i niezbędna będzie regulacja,

po czym sytuacja się znów powtórzy.Niemniej jednak generalizowanie opinii jest raczej kłopotliwe dla każdej ze stron ,ponieważ i wśród szwajcarów z metryką bez wątpienia można znaleźć gnioty.Zresztą to był mój wybór i gdybym wolał coś z krainy scyzoryków i sera (no i oczywiście zegarków) to pewno bym miał, chociaż zegarek który mnie się naprawdę podoba (IWC PILOT CHRONO) wydaje się być cokolwiek drogawy.pozdr.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Najlepsze jest to, że większość narzekających i krytykujących nie ma takiego zegarka, tylko gdzieś słyszała... Ja mam wprawdzie tylko 3 rosyjskie nowe (amfibię, czajkę i zrię) ale złego słowa nie powiem. Wszystkie od nowości działają bez zastrzeżeń. A nowego droższego też kupie. Jak przyjdzie czas :twisted:

 

Moje zdanie na temat radzieckiego i rosyjskiego wykonania potwierdzają zegarki które, posiadam/posiadałem, które widzę u zegarmistrza i które są opisywane na forum. Tak więc nie tylko gdzieś słyszałem, a widziałem na własne oczy i miałem w ręce.

 

Tym, że masz 3 rosyjskie zegarki i wszystkie są bez zastrzeżeń to potwierdza moją tezę o tym, że w obecnej produkcji co egzemplarz jest inny. Może się trafić dobry i może się trafić z wadami. Sam miałem np. Komandirskiego z 2004 roku z masą niedoróbek i np. mam nadal (i ani myślę się jej pozbyć) Amfibię z 2003 roku, w której choćbym usilnie chciał się czegoś doczepić to i tak niczego nie znajdę. Jest wyregulowana fabrycznie - chodzi z dokładnością + - 5 sekund na dobę :!:

Tak więc wszystko zależy jaki egzemplarz się trafi, tylko sęk w tym, że w nowych rosyjskich zegarkach tych egzemplarzy z niedoróbkami/wadami jest dość dużo, a i ogólna jakość wykonania nie jest ta co dawna radziecka.


CДEЛAHO B CCCP - najlepsze zegarki na świecie !!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ten "Turbillon" z prawdziwym Turbillonem ma wspólną tylko jedną rzecz -

otwór w tarczy przez który widać balans :)

.

 

To naprawdę tourbillon - chiński Seagull.

 

J.

 

A czy chiński zegarek może być naprawdę turbillonem :?:

Nie chodzi mi o to, że wycięli otwór w tarczy i nazwali turbillon (co może wynikać z mojego wsześniejszego postu), tylko o to, że choćby chińczycy nie wiem jak się starali to "prawdziwego" zegarka a tym bardziej turbillonu nie zrobią nigdy. Może i teoretycznie to jest turbillon, ale praktycznie :roll: to w tym zegarku mógłbym iść w garniturze węgiel wrzucać, a potem "zegarek" do pieca razem z węglem :) :wink:


CДEЛAHO B CCCP - najlepsze zegarki na świecie !!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Nie próbuję dowieść, że ruskie zegarki są dokładniejsze od chronometrów,albo standard produkcji jest podobny.

Być może za pół roku lub później się rozejdą i niezbędna będzie regulacja,

.

Ja równiez nie o tym. ?ąle sformuowałem wypowiedz. Chodziło mi o to, że tak super wynik jaki udało się osiągnąć Twoim zegarkom nie zawsze osiągany jest nawet dla chronometrów - i za to jedynie gratulacje.

Sednem jest to, że ze względu na to "rozchodzenie" się, niedoróbki, co sztuka to inny - nie można żądać tak wysokich cen jak za towar, który w przypadku renomowanych producentów jest prawie pewniakiem. Wydajemy za dobrego Rosjanina 1500 zł i nie wiemy co nam sie trafi. Wydajemy tyle samo na Tissota, Stowe czy Hamiltona - i musimy być wyjatkowymi pechowcami aby trafić na kiszkę. ot tyle

pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość andree

najlepsze w tym wszystkim jest to ze przed wojna i wiele lat po niej towary japonskie były uwazane za symbol tandety a dzis sa wzorem doskonałosci technicznej.To samo bedzie z chinczykami za kilka kilkanascie lat.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ADI, ja nie osiągnąłem tego wyniku-takie zegarki kupiłem.Osobiście wolałbym nie grzebać w mechanizmach bo się na tym nie znam.Noszę po prostu zegarek w pracy po czym odkładam go na półkę koronką w dół i tak leży do następnego dnia.Cofam raz na miesiąc o minutę i tyle.Certyfikowany chronometr musi chyba utrzymywać stabilność chodu w bardziej wymyślnych warunkach.Nie chcę się sprzeczać ,ale nowy chronograf choćby tylko z ETĄ w środku dowolnej znanej marki (np.wspomniany Hamilton) kosztuje raczej około 2.000 pln .Nie dałbym za ruska rzeczonych 1.500 pln ponieważ uważam,że to stanowczo za dużo ponad to wydaje mi się,że naprawdę nikt za takie pieniądze ich u nas nie kupuje, ale może się mylę.

Jeżeli chodzi o chińczyków to faktycznie jakość ich produkcji ulega ciągłej poprawie ,ciekaw jestem jak to sie skończy. Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ten "Turbillon" z prawdziwym Turbillonem ma wspólną tylko jedną rzecz -

otwór w tarczy przez który widać balans :)

.

 

To naprawdę tourbillon - chiński Seagull.

 

J.

 

A czy chiński zegarek może być naprawdę turbillonem :?:

Nie chodzi mi o to, że wycięli otwór w tarczy i nazwali turbillon (co może wynikać z mojego wsześniejszego postu), tylko o to, że choćby chińczycy nie wiem jak się starali to "prawdziwego" zegarka a tym bardziej turbillonu nie zrobią nigdy. Może i teoretycznie to jest turbillon, ale praktycznie :roll: to w tym zegarku mógłbym iść w garniturze węgiel wrzucać, a potem "zegarek" do pieca razem z węglem :) :wink:

Jest sobie pewien chińczyk... :(

I to popatrz... PRAWDZIWY :roll:

Przejrzyj dalszą dyskusję.

http://www.zegarkiclub.pl/forum/viewtopic.php?p=5304#5304

 

http://www.kiutaiyu.com/


Ja, niżej podpisany oświadczam, że będę zabierał głos na forum KMZiZ tylko w dyskusjach związanych z zegarmistrzostwem, lub dotyczących sposobu funkcjonowania tegoż forum.

13-08-2010

 

Mirek Kornaszewski

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak jest - ohydny jak noc listopadowa ale prawdziwy i przyzwoitej jakości. Czasy gdy chiński werk musiał być blaszany i chodził zwykle pół roku to już daleka przeszłość.

 

J.


Jacek Tomczak - Janowski

-=WSzA=-

Warsztat Szyderstwa Artystycznego

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
ADI, ja nie osiągnąłem tego wyniku-takie zegarki kupiłem.Osobiście wolałbym nie grzebać w mechanizmach bo się na tym nie znam.Noszę po prostu zegarek w pracy po czym odkładam go na półkę koronką w dół i tak leży do następnego dnia.Cofam raz na miesiąc o minutę i tyle.Certyfikowany chronometr musi chyba utrzymywać stabilność chodu w bardziej wymyślnych warunkach.Nie chcę się sprzeczać ,ale nowy chronograf choćby tylko z ETĄ w środku dowolnej znanej marki (np.wspomniany Hamilton) kosztuje raczej około 2.000 pln .Nie dałbym za ruska rzeczonych 1.500 pln ponieważ uważam,że to stanowczo za dużo ponad to wydaje mi się,że naprawdę nikt za takie pieniądze ich u nas nie kupuje, ale może się mylę.

.

Tym bardziej szczere gratulacje!! :( Co do cen chodzi mi o to właśnie, że wiele zegarków rosyjskich kosztujewłaśnie tyle ile napisałem

i to jest IMHO za dużo. Ja mam VE Mryia. zapłaciłem 500 zł. Jest gorzej wykonany - choć lepiej niz oryginalny rosyjski Vostok. tak sobie dokładny ale za te 5 stów ma niepowtarzalny klimat i wcale nie taki zły. Chodzi mi o zegarki dużo droższsze, nie lepsze vs szwajcary za ceny rozsądne, czyli wspomniany zenek na unitasie, np tissot na E 2824 za 8 stówek. To też nie mało ale pewnośc jak sądze większa. Przejrzyjcie ceny Aviatorów, Buranów czy szturmańskich- -są conieco za wysokie.

Pozdrawiam

Ps

To sie nazywa miła dyskusja :)

A w ogóle najważniejsza jest miłość - ona wszelkie błędy wybacza i z tym nie ważę się nawet dyskutować. W pełni szanuję!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Czy to tourbillion, czy tez cos co go udaje, to ja nie wiem tak do konca. Ale ta cena... Prawie 12 tys. zł... Jak za prawdziwego tourbilliona to niedrogo, jak za ruski zegarek drogawo trochę... :roll:

 

Prawdziwe tourbilliony robią (w seriach, bo pojedyncze to i rozmaici artysci-zegarmistrzowie rozmaitych narodowosci sobie dłubia) tylko firmy z 3 krajów:- Szwajcarzy, Niemcy i... Chinczycy!. Ci ostatni zaczęli od tzw. flying tourbillion, ale teraz robią i "tradycyjne" i to w cenach, które cała zabawe psują :wink:


zegarek> 1.000 $ =podatek od snobizmu;-)
Noszone m.in.GP,IWC,Zenith,SeikoGQ,GP,Movado,Omega,Longines,Eterna,Vulcain,Rado,Wittnauer,Bulova,Hamilton,Cyma,Doxa,Gruen,Tissot,Helvetia,Onsa, itd.,Polacy,Niemcy,sowieci itd..>200

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ten "Turbillon" z prawdziwym Turbillonem ma wspólną tylko jedną rzecz -

otwór w tarczy przez który widać balans :)

.

 

To naprawdę tourbillon - chiński Seagull.

 

J.

 

A czy chiński zegarek może być naprawdę turbillonem :?:

Nie chodzi mi o to, że wycięli otwór w tarczy i nazwali turbillon (co może wynikać z mojego wsześniejszego postu), tylko o to, że choćby chińczycy nie wiem jak się starali to "prawdziwego" zegarka a tym bardziej turbillonu nie zrobią nigdy

.

 

A to dlaczego,- podaj choc jeden racjonalny powód!

 

Może i teoretycznie to jest turbillon, ale praktycznie :roll: to w tym zegarku mógłbym iść w garniturze węgiel wrzucać, a potem "zegarek" do pieca razem z węglem :) :wink:

 

A czym rózni sie "teoretyczny" tourbillion od "praktycznego"? :(

 

Jestes klasycznym, klinicznym przykładem siły działania dobrego marketingu! :)

Mógłbym sie tu rozpisywac długo, ale ograniczę się tu do krótkiego stwierdzenia, które byc może zabrzmi opryskliwie nieco, za co przepraszam, ale nic na to nie poradzę, bo to czysta prawda:

-Sz. Kolego, pojecia nie masz o chińskich zegarkach! :wink:

Polecam na początek np poczytanie trochę na np forum chińskich zegarków na watchusek . Zapewne troche potem Ci sie światopogląd zawali.

A że masz taki no i nie dziwota,- w koncu pracuja na to b.liczne i zamozne środowiska, a nawet i kraje, których dobre prosperowanie w duzej części zalezy od tego, ile ludzi podobnie mysli jak Ty teraz :wink:

 

PS. Oczywiscie nie przeczę, ze Chinczycy TEŻ robią i tandete, co nic dziwnego, biorac pod uwage, ze > 90% zegarków tam jest produkowanych. A wiec szmelc rowniez sie trafia :wink:


zegarek> 1.000 $ =podatek od snobizmu;-)
Noszone m.in.GP,IWC,Zenith,SeikoGQ,GP,Movado,Omega,Longines,Eterna,Vulcain,Rado,Wittnauer,Bulova,Hamilton,Cyma,Doxa,Gruen,Tissot,Helvetia,Onsa, itd.,Polacy,Niemcy,sowieci itd..>200

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mówcie co chcecie ale ja tam jestem zadowolony z moich dwóch Wostoków, oba kupiłem za około 100 zł a chodzą jak marzenie. Amfibii nawet nie musiałem regulować a drugiego ustawił mi zegarmistrz i chodzi pięknie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zegarek chiński (tymbardziej tzw. turbillon) nigdy nie będzie dla mnie prawdziwym zegarkiem, tak jak furmanka nigdy nie będzie samochodem, chociaż ma konia mechanicznego (i to w dodatku żywego) :(

Może i powtarzam jakieś utarte stereotypy, ale dla mnie chińszczyzna zawsze będzie się kojarzyła z badziewiem, bo może i wytwarzają jakąś ilość towarów dobrej jakości, ale badziewie, którego niewątpliwie robią najwęcej psuje markę tym dobrym rzeczom, które i tak nie są lepsze niż ich "odpowiedniki" z innych krajów.


CДEЛAHO B CCCP - najlepsze zegarki na świecie !!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość andree

Czy to co Pan napisał powyżej dotyczy tez japończyków?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Czy to co Pan napisał powyżej dotyczy tez japończyków?

 

Nie dotyczy japończyków i nie wiem dlaczego miałoby to ich dotyczyć ?

Gdyby to dotyczyło japończyków to również musiało by się odnosić np. do Seiko, czy Orienta, a to całkiem przyzwoite zegarki.


CДEЛAHO B CCCP - najlepsze zegarki na świecie !!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Zegarek chiński (tymbardziej tzw. turbillon) nigdy nie będzie dla mnie prawdziwym zegarkiem, tak jak furmanka nigdy nie będzie samochodem, chociaż ma konia mechanicznego (i to w dodatku żywego) :(

Może i powtarzam jakieś utarte stereotypy, ale dla mnie chińszczyzna zawsze będzie się kojarzyła z badziewiem, bo może i wytwarzają jakąś ilość towarów dobrej jakości, ale badziewie, którego niewątpliwie robią najwęcej psuje markę tym dobrym rzeczom, które i tak nie są lepsze niż ich "odpowiedniki" z innych krajów.

 

I co to marketing z homo sapiens moze zrobić... :!: :wink:

Przeciez powyzsza wypowiedź jest w jawnej sprzeczności z "sapientia"

Chocby to porownanie, ze furmanka nigdy nie będzie samochodem,- tez mi nowość, furmanka nie jest z definicji samochodem, podczas gdy zegarek chiński, jak sama nazwa wskazuje , jest zegarkim, tyle ze wyprodukowanym w Chinach, tak samo, jak zegarek szwajcarski jest tez zegarkiem, tyle że wyprodukowanym w Szwajcarii (OK, OK, tlko zmontowanym w Szwajcarii z części, których przynajmniej połowa biorąc wartosciowo, musi byc szwajcarska , reszta bywa chińska:wink: )

Twoja wypowiedź to wyłacznie emocje i skojarzenia, pracowicie i przez lata wciskane Ci do głowy przez niewątpliwie prawdziwych fachowców, którzy z tego zyją (zreszta b. dobrze). Wolno Ci oczywiście tak do tego podchodzić, ale dobrze sobie z tego zdawac sprawę.

Czy zapoznałes się, jak podpowiadałem, z tym, co Chinczycy produkuja obecnie,- sadzę , ze nie! Zresztą to niełatwe, bo żaden kraj-producent nie ma podobnie szerokiej oferty, co oni.

No, moze z wyjątkiem zegarków dla snobów..


zegarek> 1.000 $ =podatek od snobizmu;-)
Noszone m.in.GP,IWC,Zenith,SeikoGQ,GP,Movado,Omega,Longines,Eterna,Vulcain,Rado,Wittnauer,Bulova,Hamilton,Cyma,Doxa,Gruen,Tissot,Helvetia,Onsa, itd.,Polacy,Niemcy,sowieci itd..>200

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z rusków najwyżej cenię Poljota wraz z przystawkami z nowych czasów 8)


Radek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.