Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

tarant

Nie jest OK...

Rekomendowane odpowiedzi


Każdy stary człowiek ma swoją historię i powód, dlaczego jest taki, a nie inny. Pomyśl o tym, zanim mnie osądzisz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mech. kwantowa dla wierzących potwierdza hipotezę symulacji. Kiedyś była rozmowa na temat sensu życia i takowy zasadniczo tez nie istnieje gdyż zróżnicowanie genetyczne i ewolucja to droga do nikąd. Ponieważ ewolucja prowadzi do sztucznej inteligencji a więc sam twórca staje się zbyteczny. Jednym słowem nawet jeśli nie żyjemy w symulacji to wszystko co robimy do tego prowadzi...


cyt.-Wszystkie Ryśki to porządne chłopy !

Piotr.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czyli jeżeli jesteśmy snem sztucznej inteligencji, ewolucja jest ułudą prowadzącą do prawdy ;)


Pozdrawiam

Piotr

 

Tolerancja musi być nietolerancyjna wobec nietolerancji. Němec z Královce

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Można tak to rozumieć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli tak jest to ewoluuejmy w symulacji i zmierzamy do stworzenia kolejnej czy kolejnych, które zasadniczo, o ile istniejemy prowadzą do naszego upadku.

Masz rację Piotrze, jeśli żyjemy w symulacji to pojmiemy to dokładnie gdy osiągniemy poziom wytworzenia własnych.

To jak że wszystkim w "zyciu" jednemu wystarczy słowo a innemu referatu mało.


cyt.-Wszystkie Ryśki to porządne chłopy !

Piotr.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zjadacie 'na noc" jakieś tłuste potrawy, i tak prorokujecie jak pustelnicy:)

 

 

Edit

Chyba kwas i jakieś grzyby też :)


Pozdrawiam, Marek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Kwiatek

Zabawniej tu niż w dziale "żarty żartami" ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zjadacie 'na noc" jakieś tłuste potrawy, i tak prorokujecie jak pustelnicy:)

 

 

Edit

Chyba kwas i jakieś grzyby też :)

Oooo, żona właśnie smaży moje ulubione ryby, czuć już smród w mojej zegarowni. Dobra, robię przerwę i idę zjeść świeżo smażoną rybkę. Pa,pa.  :)


Każdy stary człowiek ma swoją historię i powód, dlaczego jest taki, a nie inny. Pomyśl o tym, zanim mnie osądzisz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość breslauer

nieco póżno ta kolacja

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli tak jest to ewoluuejmy w symulacji i zmierzamy do stworzenia kolejnej czy kolejnych, które zasadniczo, o ile istniejemy prowadzą do naszego upadku.

Masz rację Piotrze, jeśli żyjemy w symulacji to pojmiemy to dokładnie gdy osiągniemy poziom wytworzenia własnych.

To jak że wszystkim w "zyciu" jednemu wystarczy słowo a innemu referatu mało.

Czy to znaczy, że sensem jest brak sensu?

Dla żyjących w symulacji, nie mających wiedzy o tym fakcie, to ta symulacja jest sensem i wcale nie musi prowadzić do upadku nawet jak wytworzymy kolejną symulację i się o tym dowiemy. Przecież naszą symulację też ktoś stworzył i nie upadł, bo symulacja istnieje, a my w niej żyjemy.


Piotr Ratyński

 

   Adhibe rationem difficultatibus. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ostatnie 2 strony to symulacja!

Z prawd nieobjawionych dotyczących najważniejszych podejmowanych ostatnio zagadnień:

1. Piwo z puchy niczym się nie różni od butelkowanego (konsumpcja zawsze po przelaniu w szkło). W związku ze szczelnością opakowania można je wypić nawet kilka lat po terminie przydatności.

2. Zielone butelki wystawione na światło słoneczne powodują zmianę smaku i zapachu piwa. To jest nazywane "skunksem". Co ciekawe niektórym podchodzi ten aromat.

Tako rzecze kkwpk.


rXQHFG4.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość breslauer

opinia Tomasza Kopyry znanego blogera piwnego

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

opinia Tomasza Kopyry znanego blogera piwnego

 

Problem z piwem w puszce nie polega na tym, że piwo z puszki smakuje gorzej niż z butelki. Piwo z puszki smakuje kiepsko, bo w puszce rzadko można trafić na dobre piwo. W Polsce jedynym wyjątkiem jest Porter Łódzki. Natomiast za Oceanem browary rzemieślnicze zaczynają się przekonywać do puszki i w najbliższym czasie coś co wygląda dziś jak jakieś kuriozum, czyli IPA w konserwie, będzie coraz powszechniejsze. I tylko kapsli żal.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy to znaczy, że sensem jest brak sensu?

Dla żyjących w symulacji, nie mających wiedzy o tym fakcie, to ta symulacja jest sensem i wcale nie musi prowadzić do upadku nawet jak wytworzymy kolejną symulację i się o tym dowiemy. Przecież naszą symulację też ktoś stworzył i nie upadł, bo symulacja istnieje, a my w niej żyjemy.

Piotrze, moim zdaniem patrzysz zbyt wąsko, ewolucja ma na celu osiągnięcie doskonałości a doskonałość to zero materii, jedynie czysta energia.

Może wybiegam troszkę w przód ale chyba taki jest cel ewolucji- doskonałość?


cyt.-Wszystkie Ryśki to porządne chłopy !

Piotr.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mi każde piwo z puszki smakuje gorzej, ponieważ od wieków wiadomo, że piwo winno się pić z grubego szkła, jeśli nie ma pod ręką kufla to taką namiastkę daje gruba szyjka butelki. Puszka to komercjalizacja i trywializacja piwa. Prawdziwy smakosz stara się jednak trzymać tradycji. Inna sprawa, że owszem puszka od wewnątrz jest lakierowana aby smak aluminium nie przeszedł na zawartość ale z zewnątrz już chyba nie jest pokryta tym samym lakierem a pijąc cokolwiek z puszki zanim trafi to do naszej jamy ustnej to przelewa się po zewnętrznej, górnej krawędzi puszki. Browary za oceanem nie powinny tutaj stanowić wzorce, amerykanie w pogoni za pieniądzem zrobią wszystko. W Afryce piwo sprzedawane jest UWAGA! w woreczkach foliowych ze słomką. Nie znaczy to, że mamy te chore wzorce zaprowadzać u siebie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

opinia Tomasza Kopyry znanego blogera piwnego

 

 

opinia Tomasza Kopyry znanego blogera piwnego

 

Problem z piwem w puszce nie polega na tym, że piwo z puszki smakuje gorzej niż z butelki. Piwo z puszki smakuje kiepsko, bo w puszce rzadko można trafić na dobre piwo. W Polsce jedynym wyjątkiem jest Porter Łódzki. Natomiast za Oceanem browary rzemieślnicze zaczynają się przekonywać do puszki i w najbliższym czasie coś co wygląda dziś jak jakieś kuriozum, czyli IPA w konserwie, będzie coraz powszechniejsze. I tylko kapsli żal.Ale chyba nie zrozumiałeś wypowiedzi Tomka. Ja też uważam, że w Polsce nie ma dobrego piwa w puszcze, bo dobre browary/browarnicy u nas leja do butelek. W dużej mierze dlatego, że NIE POSIADAJĄ linii do puszkowania. 

Ja tez tak uważam. Teza o identyczności piwa w puszce z butelkowym jest 100% prawdziwa nadal  - chodzi o porównanie tego samego piwa. Żubr z puszki jest identyczny z ty,m z butelki. Tyskie z puszki jest identyczne z Tyskim z butelki, czy Kasztelan z butelki = Kasztelan z puszki. Czyli po prostu - w Polsce możesz kupić dobre i bardzo dobre piwo w butelce. Piwa, które są puszkowane także w wersji butelkowanej są kiepskie. Nie istnieje dobre piwo w naszym kraju w puszce.

 

 

Marcin - było wcześniej - to zapach. Nie pij piwa z puszki bezpośrednio - to niehigieniczne ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No chyba że chwile wcześniej piłeś spirytus ;)


Pozdrawiam

Piotr

 

Tolerancja musi być nietolerancyjna wobec nietolerancji. Němec z Královce

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No wtedy to nawet mleko z krowiego cyca można - bezpośrednio :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie jest OK bo znowu strzeliły mi plecy (wysunięty krąg na L5-S1) i plany na weekend poszły się kochać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Piotrze, moim zdaniem patrzysz zbyt wąsko, ewolucja ma na celu osiągnięcie doskonałości a doskonałość to zero materii, jedynie czysta energia.

Może wybiegam troszkę w przód ale chyba taki jest cel ewolucji- doskonałość?

Moim zdaniem, nie może być celem ewolucji coś co nie może być osiągnięte. Do tego, to dążenie do doskonałości równałoby się tu z dążeniem do zagłady życia, a brak życia dla ewolucji sam w sobie jest niedoskonały, czyli tutaj pojęcie doskonałości staje się sprzeczne wewnętrznie. Jak do tej pory ewolucja wykazuje się dwoma cechami: doskonaleniem życia przy pomocy prawa dżungli i brakiem celu (widocznego, poznanego) tego doskonalenia. No, a do tego coraz bardziej poznawalne staje się to, że ewolucja to jednak nie wszystko, mamy tu tajemniczy początek i równie tajemniczy koniec.

 

 

Ja tez tak uważam. Teza o identyczności piwa w puszce z butelkowym jest 100% prawdziwa nadal  - chodzi o porównanie tego samego piwa. Żubr z puszki jest identyczny z ty,m z butelki. Tyskie z puszki jest identyczne z Tyskim z butelki, czy Kasztelan z butelki = Kasztelan z puszki. Czyli po prostu - w Polsce możesz kupić dobre i bardzo dobre piwo w butelce. Piwa, które są puszkowane także w wersji butelkowanej są kiepskie. Nie istnieje dobre piwo w naszym kraju w puszce.

Jest chyba oczywiste, że to samo piwo jest lane i do butelek i do puszek, czyli teoria jest za tym co piszesz, ale czy to samo piwo jest potem pite i z puszek i z butelek, to już zostało podważone przeze mnie i moich kolegów na jednym z trzydniowych zlotów.  Było to jeszcze przed erą Heinekena, kiedy to browary były w zasadzie "nasze", a zielony Lech był piwem szanowanym w całej Polsce. Specjalnie zakupiliśmy takie same rodzaje piw i w puszkach i w butelkach, a każdy miał ze sobą kufel z którego pił piwo dowolnego rodzaju kierując się jedynie smakiem. Pod koniec pierwszego dnia wszyscy byli narąbani jak meserszmity i tak zostało do końca zlotu, czyli test był jak najbardziej miarodajny. Wynik: piwa było sporo za dużo jak na frekwencję zlotu, a zostało jedynie kilka puszek.


Piotr Ratyński

 

   Adhibe rationem difficultatibus. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość xylog

...Było to jeszcze przed erą Heinekena, kiedy to browary były w zasadzie "nasze", a zielony Lech był piwem szanowanym w całej Polsce...[/b].

Kiedyś w Wielkopolsce pity był Lech "biały" inaczej Pilsem zwany. Zielony to produkt robiony i promowany"na Polskę". Ciekawe czy jeszcze dalej robią białego dla siebie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kiedyś w Wielkopolsce pity był Lech "biały" inaczej Pilsem zwany. Zielony to produkt robiony i promowany"na Polskę". Ciekawe czy jeszcze dalej robią białego dla siebie?

Nawet nie wiem czy jeszcze robią, w każdym razie od czasu jak właścicielem jest korporacja, Lech każdego rodzaju to ścierwo, tak jak i pozostałe marki należące już do korporacji, picie zagraża zdrowiu. No a dużych marek nie korporacyjnych coraz mniej, nie tylko u nas.


Piotr Ratyński

 

   Adhibe rationem difficultatibus. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moim zdaniem, nie może być celem ewolucji coś co nie może być osiągnięte. Do tego, to dążenie do doskonałości równałoby się tu z dążeniem do zagłady życia, a brak życia dla ewolucji sam w sobie jest niedoskonały, czyli tutaj pojęcie doskonałości staje się sprzeczne wewnętrznie. Jak do tej pory ewolucja wykazuje się dwoma cechami: doskonaleniem życia przy pomocy prawa dżungli i brakiem celu (widocznego, poznanego) tego doskonalenia. No, a do tego coraz bardziej poznawalne staje się to, że ewolucja to jednak nie wszystko, mamy tu tajemniczy początek i równie tajemniczy koniec.

.

Moim zdaniem to nieuniknione, życie w formie jaką znamy to jedynie mikro epizod na tle całości. Ewolucja prowadzi do powstania "sztucznej inteligencji" dopuki będzie ona sztuczna, to możemy to olać. Jednak ewolucja sztucznej inteligencji prowadzi do powstania standardowej cyfrowej inteligencji dla której życie może okazać się jedynie drobnostką na drodze do doskonałości. To, że dzisiaj kojarzymy cyfrowe działania ze sprzętem i jego wydajnością i ograniczeniami to nie znaczy, że tak jest!

Jeszcze kilkanaście lat temu czarne dziury były kojarzone z destrukcją, a dzisiaj nasze życie zawdzięczamy istnieniu takowych czarnych dziur.


cyt.-Wszystkie Ryśki to porządne chłopy !

Piotr.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ściezka rowerowa, Zalew Zemborzycki

post-48316-0-83064500-1471717713_thumb.jpgpost-48316-0-96239900-1471717735_thumb.jpg

A za zakrętem....

post-48316-0-41297300-1471717763_thumb.jpg


Pozdrawiam, Marek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.