Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

albiNOS 01

Samoobrona, bezpieczeństwo nasze, bliskich i nie tylko...

Rekomendowane odpowiedzi

Gość Ritter

Nie zgadzam się z paroma opiniami, jak np:

 

- musisz sie napocić aby kogoś zabić własnym ciałem.

Przepraszam, ale już sam upadek, nieszczęśliwy, po ciosie może doprowadzić do zgonu.

 

Nieszczęśliwy upadek to przypadek. Gdyby tak nie było to cmentarze byłyby przepełnione tymi, którzy najzwyczajniej zemdleli. 

 

Delikatnie podsumowując:

1. Nie łaźmy tam gdzie nas nie chcą albo chcą za bardzo.

2. Nie kłóćmy się z przypadkowymi osobami jak stare baby. Z nieprzypadkowymi też nie.

3. Unikajmy starć poza kontrolowanymi warunkami - mata, ring, tatami, klatka,... .

4. Jak ktoś odczuwa wyraźną i niepohamowaną potrzebę bycia sponiewieranym to równie dobrze może się zwrócić z tym do żony ewentualnie teściowej. Gwarantowana pełna obsługa łącznie z doszczętnym skrojeniem portfela.

5. Po co łazić w nocy po parku skoro można się skuć i sponiewierać w domu za pomocą zacnego trunku.

6. Szkolenie motywacyjne to iluzja.

7. Słabi są słabi nawet z pistoletem.

8. Ucieczka to przyzwoite wyjście z trudnej sytuacji.

:

Lista jest otwarta :) .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

- musisz sie napocić aby kogoś zabić własnym ciałem.

Przepraszam, ale już sam upadek, nieszczęśliwy, po ciosie może doprowadzić do zgonu.

Nieszczęśliwy upadek bez ciosu tez może doprowadzić do zgonu, tylko co z tego wynika? Trenowałem boks wiem jaka uderzyć i gdzie żeby pozbawić przytomności, ale nie znam żadnej możliwości, żeby zabić kogoś goła ręką, no chyba przez nieszczęśliwy przypadek.

 

- ten ktory wyciąga nóż, generalnie daje znać

nie licz na to, bo problem bedzie większy niż podejrzewałeś. Sam byłem świadkiem, jak 2 kierowców, w biały dzien weszli w korku w bijatykę. Jeden, chcąc sie bronić (nie widział dla siebie innego wyjścia), wyciągnął nóż i wsadził drugiemu, bez wachania w brzuch.

To byli psychopaci, nikt normalny nie "wchodzi w korku w bijatykę" i żaden normalny nozownik nie wsadza przeciwnikowi noża w brzuch.

 

Dużo osob tu, moim zadaniem, nie trenuje regularnie SO lub sztukę walki.

Już samo określenie "sztuka walki" jak dla mnie świadczy o tym, ze mówiący nie ma pojęcia ani co to sztuka, ani co to walka.

 

 

Albo jest sytuacja z możliwością ucieczki albo nie. Jak tak, to dobrze. Jak nie, a ktoś chce ci zrobić krzywdę, to nie licz na to że cię ostrzega. Jak nie jesteś psychicznie, ani fizycznie przygotowany, to sytuacja może się mnie lub bardziej źle skończyć. Tak samo, nie liczyłbym na pomoc od innych, bo generalnie się też boją...psychika, doświadczenie, determinacja, umiejetność postrzeganie i interpretowanie sytuacji.

Jak nie ma możliwości to nie ma i tyle, nikt nic na to nie poradzi. Jak nie będziesz kozaczył, to może się skończy na sińcach pod oczami, jak będziesz fikał w sytuacji bez wyjścia, to na pewno nie skończy się na sinicach.


Piotr Ratyński

 

   Adhibe rationem difficultatibus. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Temat nie na to forum.

Nie łaż po pijaku po nocach, to i nozownik Cię nie zaatakuje.

Większość 'kozakow' to 'bohatery" biurowe co to piszo po internetach 'piatek, piatunio', zachlajo mordy na mieście, a pózniej placzą jak dostaną manto w drodze, nad ranem jak kupujo kebaba...


Pozdrawiam, Marek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość awi

Piotrek....po twoich wypowiedziach widać że ty żyjesz w podstarzałych czasach i nie masz pojęcia o walce. Moze kiedyś sobie poboksowałes. Jak już zaczynasz rozróżnić pomiędzy normalnej i nie normalnej osobie z nożem , to życzę ci abyś nigdy się nie znalazł w sytuacji takiej, bo byś ją poprostu nie potrafił ocenić. Twoja postura chroni cię przed tymi którzy nie maja pojęcia lub sie boją.

 

Ja wiele lat cwicze różne rzeczy....sam udowodniłeś z twoja wypowiedzią, na temat sztuk walki, że sie ani nie znasz i ze nie jesteś przygotowany na dzisiejsze bijatyki. Może potrafisz wyprowadzić cios....ale nie jesteś przygotowany na inne wydarzenia i sytuacje, jak np:

 

- osoby trenujące wiecej i regularnie - jak trenowałeś kiedyś boks to jesteś już na wygranej? Milisz się!

- obalenie cię na parter - i nie zaczynaj mi z twoja waga i postura - pójdzie szybciej niż myślisz - a tam nie masz pojęcia

- szybkość, agresja, doświadczenie w treningu / sparingu z bokserem

- kopnięcia

- dzisiejszej brutalności

 

Prosze cię....ile dzisia trenujesz? Sadze ze ty cos tam pamiętasz z byłych lat i to wszystko.

Inaczej nie moge sobie wytłumaczyć twoje bezsensowne komentarze

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Andreas, kazdy kto 'powaznie' podchodzi do tematu, lub jest w temacie, unika, i jeszcze raz unkika.

 

I jeszcze raz napiszę-kolega zalozyciel tematu, pod wplywem emocji po szkoleniu, i dobrej wierze zalozyl ten temat....ktory wiecej moze zaszkodzić niz pomoc.


Pozdrawiam, Marek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Piotrek....po twoich wypowiedziach widać że ty żyjesz w podstarzałych czasach i nie masz pojęcia o walce. Moze kiedyś sobie poboksowałes. Jak już zaczynasz rozróżnić pomiędzy normalnej i nie normalnej osobie z nożem , to życzę ci abyś nigdy się nie znalazł w sytuacji takiej, bo byś ją poprostu nie potrafił ocenić. Twoja postura chroni cię przed tymi którzy nie maja pojęcia lub sie boją.

 

Ja wiele lat cwicze różne rzeczy....sam udowodniłeś z twoja wypowiedzią, na temat sztuk walki, że sie ani nie znasz i ze nie jesteś przygotowany na dzisiejsze bijatyki. Może potrafisz wyprowadzić cios....ale nie jesteś przygotowany na inne wydarzenia i sytuacje, jak np:

 

- osoby trenujące wiecej i regularnie - jak trenowałeś kiedyś boks to jesteś już na wygranej? Milisz się!

- obalenie cię na parter - i nie zaczynaj mi z twoja waga i postura - pójdzie szybciej niż myślisz - a tam nie masz pojęcia

- szybkość, agresja, doświadczenie w treningu / sparingu z bokserem

- kopnięcia

- dzisiejszej brutalności

 

Prosze cię....ile dzisia trenujesz? Sadze ze ty cos tam pamiętasz z byłych lat i to wszystko.

Inaczej nie moge sobie wytłumaczyć twoje bezsensowne komentarze

Nie jestem hura optymista, wiem ile potrafię i co obecnie mogę. Na zwyklaka w parku, czy na pijaczynę w lokalu, nawet jak trenuje jakieś sztuki starczy, jak do tej pory nie miałem z tym żadnych problemów. W parterze jestem groźniejszy, bo wtedy nie obowiązują mnie żadne reguły boksu. ;) 

Gdy ktoś mówi o walce sztuka to ja w zasadzie wiem czego mogę się spodziewać., szkoły sztuk walki mamy teraz na każdym rogu uicy inna i jak nie chcesz mnie rozbawić to nie rozmawiajmy może na ten temat. Wiem natomiast co to to są techniki, czy systemy walki i wiem że ludzie, którzy są szkoleni w technikach walki, potrafią zabić goła ręką nie tylko z opowiadań, ale ci ludzie nie siedza po nocy w parku z zamiarem upolowania jelenia z drobnymi, wiec nie mów mi o tym, ze moje komentarze są bezsensowne, tylko swoje oprzyj na czyms sensownym.


Piotr Ratyński

 

   Adhibe rationem difficultatibus. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość awi

Marek, wszystko rozumiem.

 

Ale taki temat wzbudza pewne emocje, słuchając porad niektórych osób.

 

Pytanie i temat jest, jak najbardziej, słuszny. Ty bardziej dla kobiet. Jak się obronić, kiedy musisz, w pewnych sytuacjach ulicznych.. Może to być duszenie przodem, tyłem, łapanie, rzucanie, chwycenie, itd... Tylko odpowiedzi nie będziesz miał innej, niż trenować.

 

Unikać to jedno i oczywiste. Poradzić sobie w kryzysowej sytuacji, to drugie. A ja chciałbym, a moja córka czy żona, potrafiły to drugie. Biegać umieją...krzyczeć też...ale kiedy ktoś ich np. dusi....to sie uczą ;)

 

Ja mam prawie 190cm ze wzrostu i ważę ok 100kg. Do tego ćwiczę regularnie system walki - czy komuś sie to podoba lub rozśmiesza czy nie, jest dla mnie bez znaczenia. Co chciałem powiedzieć jest, że dzisiaj, kiedy są różne systemy, nastawiajac się na różne sztuki walki (boks/KB/MMA/Sambo/Bjj itd..) i atakując / lub bronić się przed nimi, błędnie jest myślisz, że postura i jakieś ciosy są chroniącym szyldem.

 

Mnie nie interesuje waga, postura lub coś podobnego. Jak już znajdę się w sytuacji, bez wyjścia, to sadze ze jestem lepiej przygotowany (fizycznie i psychicznie), bo sparuje i trenuje, niż osoby które kiedyś coś lub w ogóle nic nie robią...a postura, nie jest równa postury. Moge ważyć ponad 100kg i mieć bęben i sprawność moja jest organiczna..a mogę takźe mieć 100kg, którę trenuje regularnie i mieć sprawność fizyczną.

 

Na końcu pozostaje jeszcze tylko człowiek...ale szanse, z reguły, są związane i oparte na pewnych faktach a nie teorii.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Adi, jak ktoś nie byl w kryzysowej sytuacji wiele razy to nic mu nie pomoze, nigdy nie wiemy jak się zachowamy....takie sceny są 'płynne' jak operacja wojskowa', mam na mysli ze nigdy nic nie dzieje się tak samo.

A zonie i corce do obrony wystarczysz Ty, i nie mieśnie, a glowa wystarczy..:)

178\83 :)


Pozdrawiam, Marek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na końcu pozostaje jeszcze tylko człowiek...ale szanse, z reguły, są związane i oparte na pewnych faktach a nie teorii.

No właśnie, opowiedz może nam tu jakieś realne fakty, kiedy miałeś ostatnio okazje zaatakować dziadka  lat 64, 185 cm wzrostu i 108 kg wagi (obecnie, zimą do 115), bez brzucha i tym podobnych oznak zniedołężnienia ?


Piotr Ratyński

 

   Adhibe rationem difficultatibus. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość awi

@Piotr - ty może "w teorii" wiesz że, na parterze nie obowiązują reguły, który, na marginesie, także nie obowiązują w stójće. Ale ja, z doświadczenia znam, różnicy pomiędzy tym ze ty wiesz a tym że ja ten system "bez reguł" regularnie trenuje.

 

Moje wypowiedzi są oparte na faktach a nie na przemyśleniach. Ja trenują wszelkie alternatywne rozwiązania....ty "tylko" wiesz że mógłbyś...bez urazy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość awi

No właśnie, opowiedz może nam tu jakieś realne fakty, kiedy miałeś ostatnio okazje zaatakować dziadka lat 64, 185 cm wzrostu i 108 kg wagi (obecnie, zimą do 115), bez brzucha i tym podobnych oznak zniedołężnienia ?

Mam na każdym treningu i sparingu do czynienia z różnymi wagami. Od 70kg do ponad 100kg...w stojće i na parterze....i co chcesz teraz wiedzieć? Jakie fakty cię interesują? Fakt ogólne, na pewno jest taki, że ty w tym kierunku nic nie robisz (tak oceniam, może blednie. Wtedy prosze o poprawienia mnie) a ja 3-4 razy w tygodniu ćwiczę - stójka & też parter.

I co teraz? Ja nie atakuje....oprócz kiedy sie bronię. Wtedy robię jedno i drugie jednocześnie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kiedys za mlodu prowadzilem dosyc intensywne zycie I w roznych sytuacjach sie znajdywalem, jak raz przyszlem odebrac dziewczyne ( teraz zone) po tym jak mnie zobaczyla to stwierdzila ze albo zajme sie czym innym albo sie pozegnamy na zawsze.

Moja rada, pomimo tego ze czulem sie w miare komfortowo w takich sytuacjach, jest taka żeby unikac konfrontacji , jak mozna to lepiej czmychnac gdzieś w bezpieczne miejsce

 

( ale kurna w kasze też sobie nie mozna dac dmuchac za każdym razem.

Cwaniakow takich którzy jak w morde dostana I odrazu uciekaja też nie brakuje)

Miałem sytuacje ze gosc mnie nożem chciał potraktowac, odsuwalem sie od niego I prosilem żeby schowal ta kose bo nic do siebie nie mamy, madry nie był, schowal noz a ja mu wtedy nos zlamalem I poszedlem w swoja strone.


Beware the fury of a patient man.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Piotr - ty może "w teorii" wiesz że, na parterze nie obowiązują reguły, który, na marginesie, także nie obowiązują w stójće. Ale ja, z doświadczenia znam, różnicy pomiędzy tym ze ty wiesz a tym że ja ten system "bez reguł" regularnie trenuje.

 

Moje wypowiedzi są oparte na faktach a nie na przemyśleniach. Ja trenują wszelkie alternatywne rozwiązania....ty "tylko" wiesz że mógłbyś...bez urazy

Jak na razie to ja mówię to co mogłem do tej pory, czyli o tym co było w rzeczywistości, może się zdarzyć oczywiście, ze czegoś nie będę mógł w przyszłości, a to o czym ty mówisz to są przypuszczenia, które uznajesz  jako pewnik tylko na podstawie tego, ze coś tam regularnie trenujesz. Bez urazy...

 

 

Mam na każdym treningu i sparingu do czynienia z różnymi wagami. Od 70kg do ponad 100kg...w stojće i na parterze....i co chcesz teraz wiedzieć? Jakie fakty cię interesują? Fakt ogólne, na pewno jest taki, że ty w tym kierunku nic nie robisz (tak oceniam, może blednie. Wtedy prosze o poprawienia mnie) a ja 3-4 razy w tygodniu ćwiczę - stójka & też parter.

I co teraz? Ja nie atakuje....oprócz w kiedy sie bronię. Wtedy robię jedno i drugie jednocześnie

Ale mnie nie interesują zupełnie jakieś empiryczne dokonania w trakcie treningów, bo to z rzeczywistością moim zdaniem ma niewiele wspólnego. Fakty proszę...


Piotr Ratyński

 

   Adhibe rationem difficultatibus. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość awi

@ Piotr - Jakie fakty? Ty tylko przypuszczasz....jak z tym kolesiem z nożem i na parterze...to błąd ;)

Chcesz opisy sytuacji, bijatyki...ile pokonałem? Ile walk stoczyłem? Ile przegrałem? To możemy się na piwie spotkać i dyskutować, bo w tym temacie chodzi o coś innego - możliwości samoobrony. A nie o tym abym tobie udowodnił co robiłem. Ty masz swoje zdanie a ja swoje. Ty możesz w necie cokolwiek opowiadać i sobą przedstawić i rownież mi nie wierzyć za grosz.

 

@irek - i słusznie.....ale w tym momencie miałeś, moim zdaniem szczęście, że tak zrobił. Bo jak ktoś chce użyć noża i ma tylko troszkę pojęcia...to dziekuje. Dla Piotrka - patrz na tzw "Escrima"

 

Miałem kiedyś również kolesia który chciał mnie atakować nożem...na szczęście dał się namówić i koledzy przybiegli. Był to psychopat w publicznym miejscu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@ Piotr - Jakie fakty? Ty tylko przypuszczasz....jak z tym kolesiem z nożem i na parterze...to błąd ;)

Chcesz opisy sytuacji, bijatyki...ile pokonałem? Ile walk stoczyłem? Ile przegrałem? To możemy się na piwie spotkać i dyskutować, bo w tym temacie chodzi o coś innego - możliwości samoobrony. A nie o tym abym tobie udowodnił co robiłem. Ty masz swoje zdanie a ja swoje. Ty możesz w necie cokolwiek opowiadać i sobą przedstawić i rownież mi nie wierzyć za grosz.

 

 

Noż kurcze jak mam to napisać, może tak

Wszystko co napisałem jest oparte na faktach, nie na przypuszczeniach, a już na pewno nie na treningach.


Piotr Ratyński

 

   Adhibe rationem difficultatibus. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość awi

Twoje fakty do tej pory:

 

- Wnuczka trenuje karate

- ze miałeś doświadczenia z napastnikiem noży

- mieszkałeś w Poznaniu ktore jest/było uznane jako bardzo niebezpieczne

- trenowales boks

- wiesz gdzie uderzać

 

No tak....gratuluje faktom! :D

 

Edyta mówi:

 

- twoja postura, do tej pory, wszystkich hamowała, ze nie miałeś problemu....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak Andreas miałem szczescie, i tak jak pisalem gosciu nie był zbyt rozgarniety. A ze nie miałem nic pod reka dluzszego od jego kosy to dalbym noge. Zycie to nie bajka ani film,


Beware the fury of a patient man.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Twoje fakty do tej pory:

 

- Wnuczka trenuje karate

- ze miałeś doświadczenia z napastnikiem noży

- mieszkałeś w Poznaniu ktore jest/było uznane jako bardzo niebezpieczne

- trenowales boks

- wiesz gdzie uderzać

 

No tak....gratuluje faktom! :D

Do tego co do tej pory sugerowałem, brałem udział w bjatykach z udziałem noży, wyszedłem z nich cało, bo do obrony użyłem krzesła, a w jednym przypadku nawet dwóch krzeseł, często się do tego zdarzało że nie doznałem uszczerbku na zdrowiu bo po prostu zwiałem, czasami też byłem "na parterze" co zawsze się kończyło źle dla przeciwnika, bo uznaję zasadę, że nie biję leżących, pod warunkiem że sam nie leżę. Wiele z tego można było się domyślić już przedtem, jeżeli chodzi o Ciebie to jedynie można się domyślić, że trenujesz "sztukę" jakąś walki i z tego powodu wydaje się Tobie że możesz pouczać tych co uważają "sztukę" walki za bzdurę. Jesteś młody, myślę, że gdybyś mnie chciał napaść, to nie miałbym szansy wyjść z tego cało, ale wierz mi mam spodoby żebyś po tej napaści też musiał reperować swoje zdrowie. :)

Piotr Ratyński

 

   Adhibe rationem difficultatibus. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość awi

Piotr - przeciesz nie chodzi o to abyśmy sobie tutaj cokolwiek udowodnili. Kto lepszy, silniejszy, większy, bardziej wytrzymały....chodzi tylko o to, aby się wymienić z poglądami i doświadczeniami...i poradami, na temat: "jak możemy się obronić lub nauczyć obronić"...przed napastnikiem, na ulicy. Nie mniej i nie wiecej..

 

Moim zdaniem jest to bardzo fajnie aby się wymienić i wymuszać u ludziach pewnien respekt przed takimi sytuacjami, albo dzisiejszymi sytuacjami. Kiedyś, bijatyka, tam gdzie ja sie wychowałem, była 1:1 i leżącego się zostawiło w spokoju. Dzisiaj musisz sie po prostu liczyć czymś innym....dzisiaj bedą sie kopać, także w trójkę, kiedy leżysz. "Napastnicy" są bardziej bezwarunkowi - ich nie interesuje kim jesteś, jakie konsekwencje z tego będą, itd...dlatego się też zmieniły podejścia i różnorodności w tych walk, ktore możesz trenować. Nawet jakieś "nożo-obrony"...pomagają w obronie? Moim zdaniem wszystko może pomóc, co powoduje że bedziesz mógł sobie wydarzyć swój czas o pare sekund aby "przemyśleć" dalsza obronę/atak.

 

Przed nożem nic nie chroni. Ale trening, pod stresem, nawet ćwicząc, pokazuje ci pewne +/- i uświadamia...bo możesz za sobą nie zawsze mieć drogę wolną, a mur czy ścianę. Wtedy jest pytanie, czym się bronić? Dłonami? Rękoma dolnymi? Masz krzesló? Kurtkę?...setki rzeczy do interpretacji i analizy sytuacji.

 

Dzisiaj musimy się, po prostu, z większa brutalnością liczyć niż kiedyś. I to możesz troche załagodzić, kiedy trenujesz pewne sytuacje, rozwiązania, refleksy, automatyzmy itd...czy to cie chroni? Absolutnie nie....ale też nie zaszkodzi.

 

Nie wiem, co chciałeś z ostatnim zdaniem powiedzieć. Że wtedy byłbym na liście gończym?

 

@irek - zgoda - najlepiej unikać, na ile się da. Nie moge liczyć na szczęście tylko musze liczyć z najgorszym i sie odpowdnio zachować

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Temat szeroki jak rzeka, mozna płynąć i płynąć, a na końcu i tak gaz rurka będzie szybsza ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oczywiście, że nie chodzi tu o udowodnienie kto ma większego, awi, ale to Ty wywołałeś ten kierunek w tej dyskusji krytykując zamiast radzić. Jest również oczywiste, że ten kto trenuje cokolwiek, ma więcej szans od tego kto nie trenuje nic, więc nie ma tu o co się spierać.


Piotr Ratyński

 

   Adhibe rationem difficultatibus. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość awi

@Piotr - jak sie poczułeś, lub ktoś inny, przez moje komentarze zaatakowany, to przepraszam. Nie taki miałem zamiar. Jest to na prwno temat rzeka...i nie ma tu jednejlitej odpowiedzi. Jedynie doświadczenia i subjektywne podejście mogą tu być doradcą dla innych.

 

A żeby doradzić:

Ja doradziłbym, jak ktoś chce się trochę podszkolić i się dowiedzieć jak zareagować w pewnych sytuacjach, aby popróbował różne szkoły gdzie oferują np samoobronę, lub boks lub coś innego, aby sprawdził co mu bedzie najbardziej leżało. Nie musi to być przeciesz od razu coś, co trzeba trenować lata aby poznać system.

 

Piotr trenował boks, potrafi położyć na deski i wzbudza respekt z postura. Może być wystarczające, a napewno jest to bardzo dobra baza.

Irek również wzbudza respekt z posturą i też potrafi uderzyć. Też bardzo dobra baza.

 

Ale nie każdy tak ma i potrafi. Doradzić jest cieżko bo jest tyle kwesti...nastawienie, stosunek do samej sprawy, kogoś móc uderzyć i samemu przyjąć uderzenia, strach, oszacowanie sytuacji...itd..nie mówiąc o jakimkolwiek ćwiczeniu.

Cokolwiek by się bie ćwiczyło, na pewno wzmacnia samopoczucie i pewność siebie, jak i możliwości. To może cie chronić lub zmniejszyć szkody...jednak nie jest nigdy gwarancja.

 

Ja osobiście powiedziałbym, jak chodzi o:

- samoobronę i system bez reguł to - klasyczna samoobrona / Wing-Tsun / Krav Maga - w tych systemach masz możliwość poczucia jak to jest jak jestes atakowany w rożnych życiowych sytuacjach, nie patrząc na reguły ktore panują w innych sztukach. Tu chcesz skrócić walkę do minimum, nawet wsadzać palce głęboko w oczy lub przywalić w krtań.

- Aikido / Ju-Juitsu

- samopoczucie aby sie bronić z pięściami - a to jest generalny schemat na ulicy - Boks

- połączenie pieści z nóżkami - KB, TB, MT, K1

- wszystko co związane i dużo parteru - MMA, Grappling, BJJ

- jak Priorytet jest "piękność" a nie "skuteczność" - Karate / Teakwondo

 

Nadal, są osoby ktore nic nie trenują oprócz tego że co weekend się biją - uliczni. Oni są także niebezpieczni. "ćwiczą"...w inny sposób - ale doświadczenie jakies tez maja.

 

Co wiecej doradzić oprócz bieganie i to co już powiedzieliście z uniknięciem sytuacji itd...?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Ritter

Gdy chcemy wziąć kredyt to bank nas nie pyta o wykształacenie lecz kredytu zabezpieczenie. Szkoła jedno, życie drugie. Trening jedno, walka w bramie drugie. Tak przynajmniej podpowiada doświadczenie.

Jedni trenują bo to taki epizod w życiu, inni by coś innym udowodnić a czasami sobie, jeszcze inni by czuć się bardziej bezpieczni. Każde starcie jest niewiadomą i to nie wiem jak dobrze byśmy się nie przygotowywali.

 

Noszenia przy sobie noża i jego użycie nawet do postraszenia oznacza prawie pewną odsiadkę. Nawet nieznaczne skaleczenie kogoś oznacza długą odsiadkę a poważniejsze sprawy naprawdę dłuuugą odsiadkę. Bez względu na wersję to bardzo pokrzyżuje plany życiowe.

 

9. Bezpieczniejsi nie stajemy się zbrojąc lecz myśląc.

 

Traumatyczne zajście może także skutkować poza prawnymi konsekwencjami. Za pewien czas może zgłosić się postraszony, w asyście paru kamratów a nawet sam. Tym razem to on wybierze miejsce, bez kamer. Za to zabierze ze sobą "czarodziejską pałeczkę", którą dokona "terapii". Tak, tego mogą dokanać i dokunują nawet słabi i nietrenujący. Zemsta i satysfakcja to bardzo powiązane ze sobą pierwotne i mocne odczucia, działają jak narkotyk dlatego tak trudno się oprzeć. 

 

Nieoświetlony park nie jest nocą miejscem niebezpiecznym. To jest mit, atawizm o czarnym lesie gdzie są wilcy :) . Szanse, że ktoś tam czeka by sroić przechodniowi portfel są nikłe. Potencjalni klienci skrojenia portfela w tym czasie nie chodzą do parku, trwoga.  

Przez długi czas skracałem sobie drogę przez nieoświetlony park. Ani żywej duszy. Bardziej trzeba się obawiać by się nie potknąć o coś i nie wybić zębów. Zimą jest zdecydowanie ciekawiej. Noc ciemna jak sumienie Faszysty, tylko skrzypiący śnieg pod stopami. Coś wspaniałego, polecam jak ktoś się nie boi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Podobna zawartość

    • Przez hezio
      Bardzo proszę o udział w ankiecie.
      Gdybyś dowiedział się, że Twój smartfon rejestruje wszystko dookoła, wideo, głos + każda aplikacja przekazuje dane do jednej potężnej bazy danych do której dostęp mają różne służby i firmy - czy w dalszym ciągu używałbyś go?

      Zdjęcie NETANJAHU tylko dla zajęcia miejsca 😉
       

    • Przez msokol19
      Temat zakładam w celu zebrania w jednym miejscu wszystkich aukcji z podrabianymi zegarkami, które wyłapiemy w serwisie Allegro.
      Jest to jak wiemy popularne miejsce sprzedaży tego typu towaru.
      Z handlem podróbkami na szerszą skalę Stowarzyszenie walczy od pewnego czasu w poprzez odpowiednie instytucje, ale warto utrudnić obrót takim towarem nawet osobom sprzedającym pojedyncze sztuki (które dostali, kupili itd.)

      Narzekamy że serwis Allegro nie reaguje, albo trudno się doprosić o usunięcie takiej aukcji i ostrzeżenie dla sprzedawcy. Tymczasem z praktyki wynika coraz częściej że jeśli Allegro otrzyma większą ilość zgłoszeń o tym, że dany towar jest podrabiany to reaguje i to dość szybko.
      Stąd ten temat - wrzucajcie proszę linki - i zachęcam do tego by zgłaszać pojawiające się w temacie Aukcje jako niezgodne z regulaminem. Jak się przyłoży do tego więcej osób to skutek pozytywny na pewno będzie a takich aukcji będzie coraz mniej



      http://allegro.pl/vacheron-constantin-geneve-i7194106926.html - usunięte !!!

      http://allegro.pl/rolex-i7201663057.html#thumb/5

      I tutaj pierwsze z brzegu - niewiele do końca pierwszej aukcji. Zobaczymy czy prędzej się skończy akcja, czy ją zablokują Dobry sposób na sprawdzenie szybkości działania serwisu.

      PS. Wprawdzie jest podpięty temat o zgłaszaniu podróbek w tym dziale, ale jest tam trochę zamieszania, dyskusji, komentarzy itd. Tutaj proszę tylko o linki, bez zbędnych uwag. Cel jest taki - pojawia się link, zgłaszamy (im więcej osób tym lepiej) i posprzątane Myślę że proste i jasne
       
      UWAGA. Jeśli to nie stanowi dla Was problemu proszę po tym jak aukcja zostanie usunięta przez Allegro jakość to oznaczyć edytując post.
    • Przez pery
      Cześć,
      kto już wcześniej robił zakupy w sklepie rakuten? Jak oceniacie ich uczciwość i rzetelność? 
      pozdrawiam
      pery
    • Przez albiNOS 01
      Jakie jest Wasze zdanie. Czy fotoradary pełnią rolę zarobkową, czy naprawdę wpływają na bezpieczeństwo. Wasze doświadczenia z tymi urządzeniami, co sądzicie o tych z ITD a tych stawianych przez Straże Gminne/Miejskie. Zapraszam do dyskusji lub po prostu ,,wyżalenia się"
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.