Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Qba.

Hi-Fi stereo

Rekomendowane odpowiedzi

NIE, szkoda na to twojego czasu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, GostRado napisał(-a):

MBL tak się porównuje. 

Znam gościa z takim zestawem i więcej na niego patrzy niż go słucha. Porównał to kiedyś do odpalania kombajnu żeby zebrać pietruszkę do rosołu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
12 minut temu, Burns napisał(-a):

NIE, szkoda na to twojego czasu.

Dzięki!


=> Joie de Vivre <=

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
16 godzin temu, Burns napisał(-a):

Jak XS ? 

 

Niestety ale pograły u mnie tylko ok 30 min po czym prawy kanał zamilkł :(  Także dzisiaj je odesłałem do sklepu. 

Jednak jakiś pogląd mam. Ogolnie to jest podobna szkoła dzwięku, myśle że z obydwoma mógłbym żyć.

Arya grają jednak z większą przestrzenia i fajniejszym detalem. Są trochę jaśniejsze od XS ale w żadnym wypadku nie męczą ucha i nie ma w nich "syczenia". Są też zdecydowanie najwygodniejszymi słuchawkami jakie do tej pory miałem , świetnie się ukłądają na mojej głowie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Muzzy napisał(-a):

 

Niestety ale pograły u mnie tylko ok 30 min po czym prawy kanał zamilkł :(  Także dzisiaj je odesłałem do sklepu. 

Jednak jakiś pogląd mam. Ogolnie to jest podobna szkoła dzwięku, myśle że z obydwoma mógłbym żyć.

Arya grają jednak z większą przestrzenia i fajniejszym detalem. Są trochę jaśniejsze od XS ale w żadnym wypadku nie męczą ucha i nie ma w nich "syczenia". Są też zdecydowanie najwygodniejszymi słuchawkami jakie do tej pory miałem , świetnie się ukłądają na mojej głowie.

Szkoła podobna i dużo podobieńst dźwiękowych jest jak w większości produktów Hifiman.

Jeżeli zostawiasz Arye to gratuluję, to są ich pierwsze najtańsze pełnoprawne słuchawki pod względem tego co się rusza w pałąku. Jezeli dałeś jak pisałem w okolicach 2400 to jest to jak za darmo na to co oferują dźwiękowo bo równie dobrze mógłby kosztować 8k.

Oczywiście można taniej jak XS i Anada, kto co woli, tragedii nie będzie.

Arya to też idealny model, żeby zamknąć pogoń za króliczkiem i nie dać się przysłowiowo sfrajerzyć, że za wiecej dostaje się rzeczywiście więcej lub dużo więcej. OK, mają jeszcze jedne zdroworozsądkowy model do zamknięcie rozdziału poszukiwań tj.:HE1000SE (chyba SE bo już nie pamiętam, który wypożyczyłem) oczywiście adekwatnie droższy.

Edytowane przez Burns

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
17 godzin temu, Burns napisał(-a):

Szkoła podobna i dużo podobieńst dźwiękowych jest jak w większości produktów Hifiman.

Jeżeli zostawiasz Arye to gratuluję, to są ich pierwsze najtańsze pełnoprawne słuchawki pod względem tego co się rusza w pałąku. Jezeli dałeś jak pisałem w okolicach 2400 to jest to jak za darmo na to co oferują dźwiękowo bo równie dobrze mógłby kosztować 8k.

Oczywiście można taniej jak XS i Anada, kto co woli, tragedii nie będzie.

Arya to też idealny model, żeby zamknąć pogoń za króliczkiem i nie dać się przysłowiowo sfrajerzyć, że za wiecej dostaje się rzeczywiście więcej lub dużo więcej. OK, mają jeszcze jedne zdroworozsądkowy model do zamknięcie rozdziału poszukiwań tj.:HE1000SE (chyba SE bo już nie pamiętam, który wypożyczyłem) oczywiście adekwatnie droższy.

 

 

Akurat Arya kupilem z outletu po zwrocie za 1499zl , poniewaz nowe byly ponad zalozonym budzetem. Chyba nie bede kombinował i je sobie zostawie bo daja duża radochę ze słuchania. Jedyny mały minusik że sa minimalnie za jasne , ale pewnie w przyszlosci znajde jakiegos fajnego dapa ktory troche przyciemni i dociazy ten dzwiek. 

Szukam tez 2 pary sluchawek do sluchania poza domem. Moze cos polecisz?

Sundara closed back mi nie podeszly, duzo bardziej podobaja mi sie DT 770 Pro X, ale moze mozna lepiej do 1000zl ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Muzzy napisał(-a):

 

 

Akurat Arya kupilem z outletu po zwrocie za 1499zl , poniewaz nowe byly ponad zalozonym budzetem. Chyba nie bede kombinował i je sobie zostawie bo daja duża radochę ze słuchania. Jedyny mały minusik że sa minimalnie za jasne , ale pewnie w przyszlosci znajde jakiegos fajnego dapa ktory troche przyciemni i dociazy ten dzwiek. 

Szukam tez 2 pary sluchawek do sluchania poza domem. Moze cos polecisz?

Sundara closed back mi nie podeszly, duzo bardziej podobaja mi sie DT 770 Pro X, ale moze mozna lepiej do 1000zl ?

A jak Sennheisery? Sluchaleś już?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, Muzzy napisał(-a):

 

 

Akurat Arya kupilem z outletu po zwrocie za 1499zl , poniewaz nowe byly ponad zalozonym budzetem. Chyba nie bede kombinował i je sobie zostawie bo daja duża radochę ze słuchania. Jedyny mały minusik że sa minimalnie za jasne , ale pewnie w przyszlosci znajde jakiegos fajnego dapa ktory troche przyciemni i dociazy ten dzwiek. 

Szukam tez 2 pary sluchawek do sluchania poza domem. Moze cos polecisz?

Sundara closed back mi nie podeszly, duzo bardziej podobaja mi sie DT 770 Pro X, ale moze mozna lepiej do 1000zl ?

Mogę, czyli to co napisałeś z dopiskiem LE (sam je posiadam)

https://www.euro.com.pl/sluchawki/beyerdynamic-sluchawki-dt770pro80-ohm-limited-edition.bhtml?utm_source=google&utm_medium=cpc&utm_campaign=akc_pla&gclsrc=aw.ds&gad_source=1&gad_campaignid=22661720096&gbraid=0AAAAAD6k90GVM7AEyWu8RcUmDTPwDIBGa&gclid=CjwKCAiAxc_JBhA2EiwAFVs7XAU2mKUWlhAlz4mMNRI3hSPOZCKxz9weEReOeDyTYaBwb2JRVuprfBoC2R4QAvD_BwE

Tu chodzi o to, że LE ma przetworniki z DT 900 PRO X a konstrukcje z 700 czyli można tam wymienić prawie wszystko.

Oczywiście posłuchaj sobie. Po zakupie byłem nimi zachwycony, ostatnio mi w nich czegoś zabrakło, ale nie stwierdziłem czego (chyba separacji, ale może przez to, że za długo słuchałem plakatów i za szybko przeskoczyłem na zamknięte), odłożyłem i leżą, aż mnie najdzie na jakieś kolejne sesje porównawcze.

Drugimi, które dadzą radę na dworze, ale dźwięk już będzie słychać na zewnątrz ( nie z taką siłą jak z Arya) będą już polecone tutaj https://amzn.eu/d/am4IsL3 ale je kupuje się w promocji gdy są za 350zł.

Do biura to już średnio.

 

To gdzie znalazłeś tą Arye w tak śmiesznych pieniądzach? Ma jakieś mankamenty ?

 

PS. Mam nadzieję, że teraz rozumiesz już bardziej że 1400 po zwrotwch vs 2400 (a kosztowały nawet 3 i 4k) za nowe uwidacznia jak musi być potraktowany sprzęt jakim są sluchawki przez sprzedawcę tylko za to, że zostały rozpakowane. Niezależnie jakie kto z kupujących ma do tego indywidualne podejście.

Jeden trafi słuchawki używane 1 dzień, inny nawet 26 dni a trzeci po wielokrotnych zwrotach. Wszystko trzeba jakoś upchnąć. Wszystko jest kwestią ceny.

Edytowane przez Burns

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, Bugs napisał(-a):

A jak Sennheisery? Sluchaleś już?

 

Nie dojechaly, okazalo sie ze wyprzedaly sie w tym sklepie co zamawialem i nie mieli aktualizacji stani magazynowego 😕 teraz sam nie wiem czy zamawiac i mieszac sobie w glowie skoro Hifiman tak mi sie wpadowal w gust. Moze polecasz jakies zamkniete Senki na odsluchy poza domem ?

5 godzin temu, Burns napisał(-a):

 

 

To gdzie znalazłeś tą Arye w tak śmiesznych pieniądzach? Ma jakieś mankamenty ?

 

PS. Mam nadzieję, że teraz rozumiesz już bardziej że 1400 po zwrotwch vs 2400 (a kosztowały nawet 3 i 4k) za nowe uwidacznia jak musi być potraktowany sprzęt jakim są sluchawki przez sprzedawcę tylko za to, że zostały rozpakowane. Niezależnie jakie kto z kupujących ma do tego indywidualne podejście.

Jeden trafi słuchawki używane 1 dzień, inny nawet 26 dni a trzeci po wielokrotnych zwrotach. Wszystko trzeba jakoś upchnąć. Wszystko jest kwestią ceny.

 

 

Rozumiem o czym pisales, ale dalej twierdze ze jak ja posucham nowych 2-3h to nie ma zadnych sladow uzywania. Sprzedawca powinien miec mozliwosc sprawdzenia i zaklejenie z powrotem po odeslaniu ta okragla tasma i dalej sprzedawac jako nowy. 

Arya kupiona z outletu nowe po zwrocie ale na niej widac male slady i mikroryski. Wiec musialobyc tych zwrotow sporo….Zdezynfekowalem i mi to nie przeszkadza. 

 

Sprawdze te LE, ale czy to nie  ten sam przetwornik co w 770 pro x ?

 

HD599 znalazlem aktualnie w promo za 416 nowe, warto ? nie cisna glowy ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hd599 są bardzo wygodne bo są bardzo lekkie. Cena ? Na Amazon okresowo wskakuje 350, było w BF, może będzie po świętach. Zależy jak Cię nagli.

Co do 770 pro x LE to napisałem jak jest z przetwornikami, jak się pomyliłem to sobie sam wygoogluj.

Generalnie zarówno w DT jak i Senchiser i wielu innych chodzi, że mają strojenie Hifi albo studyjne

Moim zdaniem 660s2 mają studyjne i nie są to słuchawki, na których chciałbym słuchać muzyki dla przyjemności ...

Edytowane przez Burns

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 5.12.2025 o 08:02, GostRado napisał(-a):

MBL tak się porównuje. 


"Nie kupuję" tego. Za długo siedzę w pasji audiofilskiej, żeby uwierzyć, iż wydając określoną sumę pieniędzy będę miał filharmonię w domu. Jak chcę mieć najbardziej naturalny dźwięk to kupuję bilet i idę na koncert natomiast mój zestaw audio ma grać, jak lubię przy wszystkich jego zaletach i ułomnościach. A lubię potężny bas o znakomitej barwie, dynamice, kontroli i zejściu. Lubię dociążoną średnicę, szczegółową i gęstą, jak syrop. Lubię szlachetną górę - ma być szczegółowo i czytelnie, ale niezbyt ekspansywnie. Wszystkie zakresy mają być ze sobą idealnie zszyte i spójne czasowo. Lubię hektary przestrzeni, ale z precyzyjną lokalizacją muzyków na scenie. Lubię wzmacniacze tranzystorowe, które brzmią jak lampowe i działają w czystej klasie A. Oczywiście moje założenia co do brzmienia zmieniały się w czasie. Kiedyś też idealistycznie myślałem, że barwa dźwięku powinna być, jak na żywo, ale nośnik muzyki stanowi istotne ograniczenie. Poza tym, akustyka studia nagraniowego to jeden świat, inny świat to filharmonia, jeszcze inny to mały klub jazzowy. Do tego masz całą masę obiektów, na których w ogóle nie powinno się grać koncertów. Przykłady? Stadion Narodowy, Torwar - nie chciałbym, żeby mój sprzęt audio tak grał, bo to byłaby katastrofa, a nie radość z muzyki. Sam sprzęt też stanowi istotne ograniczenie. Przykłady? Uwielbiam średnicę Harbetha, piękne wokale. Niestety Harbeth nie ma tak genialnej przestrzeni jak Audio Physic Tempo, a AP Tempo nie ma tak świetnej średnicy jak Harbeth. Harbeth i AP nie mają takich dołów, jak Willson Audio... I tak można wymieniać do usranej śmierci. Dlatego trzeba "zrobić" sobie własny dźwięk poprzez odpowiedni dobór sprzętu audio i adaptację akustyczną pomieszczenia. A co do akustyki, wziąłem się za sprzątanie przed świętami i zwinąłem dywany do prania. No niestety brak dywanu zepsuł dźwięk (od razu pojawił się niechciany pogłos) i trzeba było założyć słuchawki na łepetynę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeszcze niespełna rok temu pisałeś coś zupełnie odwrotnego, śmiem wątpić czy fizycznie wiedziałeś co znaczy być w filharmonii.

A ten audiofilski słowotok to AI pisało czy z czego to przekleiłeś bo normalnie nie wierzę w to co czytam?

Powinieneś naprawdę zacząć sprzedawać kable głośnikowe z chińskich opon od hulajnogi, dźwignął byś to miliony z takim talentem doboru słów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
14 minut temu, Burns napisał(-a):

Jeszcze niespełna rok temu pisałeś coś zupełnie odwrotnego, śmiem wątpić czy fizycznie wiedziałeś co znaczy być w filharmonii.

A ten audiofilski słowotok to AI pisało czy z czego to przekleiłeś bo normalnie nie wierzę w to co czytam?

Powinieneś naprawdę zacząć sprzedawać kable głośnikowe z chińskich opon od hulajnogi, dźwignął byś to miliony z takim talentem doboru słów.


Ostatnio w filharmonii byłem w ubiegłym miesiącu, a co do reszty, to nie rozumiem, co do mnie piszesz. Co do doboru słów, to może nie zazdrość mi talentu tylko weź się za czytanie książek. Skorzystasz na tym podwójnie - wzbogacisz słownictwo i przestaniesz wypisywać bzdury na forum, bo zajmiesz czas czymś pożytecznym.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, McIntosh napisał(-a):


"Lubię dociążoną średnicę, szczegółową i gęstą, jak syrop. Lubię szlachetną górę - ma być szczegółowo i czytelnie, ale niezbyt ekspansywnie. Wszystkie zakresy mają być ze sobą idealnie zszyte i spójne czasowo. Lubię hektary przestrzeni, ale z precyzyjną lokalizacją muzyków na scenie. Lubię wzmacniacze tranzystorowe, które brzmią jak lampowe i działają w czystej klasie A. Oczywiście moje założenia co do brzmienia zmieniały się w czasie. Kiedyś też idealistycznie myślałem, że barwa dźwięku powinna być, jak na żywo.

To bym musiał w kółko czytać "Alicja w krainie czarów" ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
16 minut temu, Burns napisał(-a):

To bym musiał w kółko czytać "Alicja w krainie czarów" ;)


Nie wiem, gdzie tu dostrzegasz problem? Myślę, że moje odniesienia są bardziej czytelne niż gdybym miał pisać np. o podbarwieniach w okolicach 30 Hz. Albo mam pisać, że lubię wzmacniacze klasy A, bo nie występują w nich np. zniekształcenia skrośne, które wpływają niekorzystnie na brzmienie, bo zwiększają zawartość nieparzystych harmonicznych w sygnale wyjściowym? Taki język będzie dla Ciebie okay? Naturalność brzmienia? A co to właściwie znaczy? Jeżeli to jest paradygmat, to przynajmniej wszyscy producenci klasy hi-end powinni do niej dążyć. Dlaczego zatem sprzęt Gryphona gra zupełnie inaczej niż Vitus? Zupełnie rożne szkoły brzmienia. Jeszcze inaczej dźwięk "lepi" Dan D'Agostino. Z kolei Pass Labs kombinuje w podobną stronę chociaż tu sytuacja też nie jest oczywista, bo końcówki mocy w klasie A różnią się brzmieniem od tych klasy AB. W ogóle to temat rzeka. Niepotrzebnie po mnie ciśniesz, bo gdybyś zastanowił się nad tym, co napisałem, to dostrzegłbyś sens.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A widzisz, sprowokowany potrafisz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, Burns napisał(-a):

A widzisz, sprowokowany potrafisz.


No spoko, ale przecież nie ma nic złego w obrazowych porównaniach. Co więcej, gdyby recenzent opisywał dźwięk toru audio bazując wyłącznie na kwestiach technicznych, a brzmienie próbował określić w oparciu o zakres częstotliwości, to przecież nie dałoby się tego czytać. Prawdopodobnie wielu czytelników nie zrozumiałoby o co chodzi. Odniosę się do jednego z moich porównań - przestrzeń. Napisałem, że lubię hektary przestrzeni z precyzyjną lokalizacją muzyków na scenie. Wśród audiofilów stosuje się też określenie - lokalizacja źródeł pozornych. O co chodzi? Ano o to, że zespoły głośnikowe + reszta toru są w stanie wykreować taką przestrzeń, że dźwięk odrywa się od głośników. Mamy poczucie, że nie jesteśmy w pokoju, ale że siedzimy np. na sali koncertowej albo w klubie jazzowym. Ściany się "przesuwają", zespoły głośnikowe "znikają", a scena na której grają muzycy ma odpowiednią szerokość i głębokość, a czasem pojawia się jeszcze trzeci parametr czyli wysokość (to w przypadku tych najlepszych sprzętów audio). Przykłady...
 

 

 

I jeszcze jeden parametr czyli lokalizacja źródeł pozornych. Tu chodzi o lokalizację muzyków na scenie. Weźmy za przykład mały zespół jazzowy. Na środku sceny w pierwszym planie gra trąbka. Za trąbką z lewej strony słychać pianistę przy czym to nie jest prymitywne przyklejenie pianina do głośnika, ale wykreowany ładny plan przestrzenny. Teraz sekcja rytmiczna. Za pianinem, ale z prawej strony dobiega dźwięk kontrabasu. Selektywny z ładnym konturem i barwą, obecny, ale nie przykrywa pianina oraz trąbki. I na końcu na środku mamy perkusję. Bardzo dobre zespoły głośnikowe są w stanie pokazać to wszystko. Budują plany sceniczne, nie spłaszczają przekazu i ustawiają muzyków na scenie nie pchając wszystkich do jednego rzędu. I to nie jest żadne AI tylko rzeczywistość, którą można zrozumieć nabierając doświadczenia czyli słuchając różnych zestawów audio. W dokładnie ten sam sposób można opisać kady element brzmienia. Średnica gęsta, jak syrop albo dociążona to nie jest pieprzenie nawiedzonego audiofila. Takie określenia oznaczają coś konkretnego w charakterze brzmienia zestawu. Tak więc kiedy czytasz recenzję w gazecie i recenzent pisze o precyzyjnej lokalizacji źródeł pozornych, to oznacza dokładnie to, co napisałem wyżej. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@McIntosh do szybkiej oceny zdolności sprzętu do oddania tego o czym piszesz dobrze nadaje się płyta taka jak ta,

 

20251207_144159.thumb.jpg.0bbc11889c74c71befcdbe42cb5637ae.jpg

 

Jeden z kawałków to muzycy idący gęsiego z różnymi instrumentami (marakasy, bębenek, dzwonki) a do tego lider wydaje różne dziwne  dźwięki.  I ta karawana startuje z głębi sceny zbliżając się do mikrofonu po czym okrąża go kilka razy po czym muzycy wracają w głąb sceny. 

Pamiętam jakie było moje zdumienie, gdy muzycy przechodzili przez ściany i wychodzili daleko przed zespoły głośnikowe i dało się przy odpowiednim ustawieniu uzyskać efekt, w którym muzycy pojawiali się za plecami. 

Edytowane przez adiblue2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sara K. w nagraniach wytwórni Stockfisch Records jest świetna do testowania sprzętu. 


=> Joie de Vivre <=

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

McIntosh za $250.000, żeby zasilić dwie kolumny 😉

 

Screenshot_20251207_211029_Instagram.jpg

Edytowane przez GostRado

=> Joie de Vivre <=

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
9 minut temu, GostRado napisał(-a):

McIntosh za $250.000, żeby zasilić dwie kolumny 😉

 

Screenshot_20251207_211029_Instagram.jpg

Spoko, da radę np. takie w cenie za sztukę.

https://studiohifi.pl/kolumny-podlogowe/sonus-faber-lilium-wenge.html?utm_source=ceneo&utm_medium=referral&ceneo_cid=8426d131-1836-dfbf-ac44-84167158c8e9

Ameryki nie odkryłeś, rozmawialiśmy tutaj o różnych b.drogich i droższych sprzętach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
16 godzin temu, GostRado napisał(-a):

Sara K. w nagraniach wytwórni Stockfisch Records jest świetna do testowania sprzętu. 

 

Niestety ale na bardzo dobrym sprzęcie nie da się tego słuchać. Nagrania Stockfiach sa specjalne podkrecone , przez co wszystko jest nienaturalnie wielkie, a bas jest sztucznie napompowany . 

Robią to po to żeby grało dobrze na małych kolumnach, które maja prwne braki.

 

 

Brzmi to jak karykatura dźwięku na dużych zespołach głośnikowych.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hmmm, ja głośno nie słucham, może dlatego, mnie pasuje. 


=> Joie de Vivre <=

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
19 godzin temu, adiblue2 napisał(-a):

@McIntosh do szybkiej oceny zdolności sprzętu do oddania tego o czym piszesz dobrze nadaje się płyta taka jak ta,

 

20251207_144159.thumb.jpg.0bbc11889c74c71befcdbe42cb5637ae.jpg

 

Jeden z kawałków to muzycy idący gęsiego z różnymi instrumentami (marakasy, bębenek, dzwonki) a do tego lider wydaje różne dziwne  dźwięki.  I ta karawana startuje z głębi sceny zbliżając się do mikrofonu po czym okrąża go kilka razy po czym muzycy wracają w głąb sceny. 

Pamiętam jakie było moje zdumienie, gdy muzycy przechodzili przez ściany i wychodzili daleko przed zespoły głośnikowe i dało się przy odpowiednim ustawieniu uzyskać efekt, w którym muzycy pojawiali się za plecami. 


Chesky zna się na swojej robocie. Z ich katalogu mam płytę "4 generations of Miles". Jest to zapis koncertu muzyków, którzy współpracowali z Milesem Davisem. Gra Coleman, Stern, Carter i Cobb. Świetna płyta, znakomite utwory. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 6.12.2025 o 14:28, Muzzy napisał(-a):

 

Nie dojechaly, okazalo sie ze wyprzedaly sie w tym sklepie co zamawialem i nie mieli aktualizacji stani magazynowego 😕 teraz sam nie wiem czy zamawiac i mieszac sobie w glowie skoro Hifiman tak mi sie wpadowal w gust. Moze polecasz jakies zamkniete Senki na odsluchy poza domem ?

 

 

W zamkniętych to wybór nie jest duży.

poza domem? Przetestuj AirPods Maxy, serio. To są bardzo przyzwoite słuchawki a przy tym niesamowicie funkcjonalne jeżeli masz iPhone. Trochę za drogie jeśli masz Androida.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.